• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Magda - to masz już niezłą brygadę porządkową. Mi Oliwia też już pomaga tylko że później sprzątania dwa razy tyle. Ostatnio dopadła gdzieś linomag i tak Miśkowi "buby" wysmarowała,; że nawet lampka nocna była do czyszczenia :-)
Marcia - u nas Oliwia prawie co noc się budzi i do nas przychodzi, więc korzystam i ją wtedy wysadzam . A pewnie bym się nie zdecydowała, tylko Młoda zaczęła awantury robić - wieczorem, czy na dwór nie można było jej pampera założyć, a rano ściągnąć. A tak jest w końcu spokój. No i już się nie mogę się doczekać powtórki z Miśkiem ;-)
Katjuszka - chodzik to nie jest jakieś totalne zło. Fajnie jak można go uniknąć, ale Twoja sytuacja w pełni tłumaczy wykorzystanie tego ustrojstwa. Ważne że się K. podoba, bo to faktycznie kilka minut spokoju dla Ciebie :-)
 
reklama
Hejo, muszę pochwalić się, że miniona noc należy do wyjątkowo udanych :D Niunias dostał przed snem ibuprofen i pięknie spał, więc chyba potwierdziła się teoria, że to jednak zęby a nie żłobek go męczą po nocach ( co mnie niezwykle cieszy )

Z ciekawostek, moje dziecko zaczyna kumać, o co w życiu chodzi - np. pokazuje paluszkiem na żarcie jak jest głodny i zaczyna ogarniać sorter (najlepiej idzie mu z kółkiem z oczywistych względów ) no i jest niegrzeczny - wie, co znaczy "nie", a np. uwielbia stawać przy drzwiach i walić dłonią w szybę, jak mu mówię "nie" to kręci na boki głową, mówi "neee"... uśmiecha się i wali mocniej. A doskonale rozumie co to znaczy, bo wcześniej jak to słyszał to płakał i przestawał robić to czego nie powinien.
No i ze schodami jest tak samo, siada pod schodami, patrzy mi głęboko w oczy, uśmiecha się i bardzo, bardzo powoli zaczyna wchodzić i jak słyszy nie to tak samo - uśmiech, kręcenie głową i dalsza wspinaczka. Jak teść z nim został na chwilę, to mały podszedł pod schody i profilaktycznie zaczął kręcić głową i mówić nee. I wspinać się ;)
 
Witam :-)
Katjuszka czyli jest tak jak obstawiałam, że lubi konkretne smaki a nie mdłe papki dla niemowląt :-p
Dobrze, że chodzik się spodobał, będziesz miała chwilę wytchnienia.

Zuzanka gratki odpieluchowania.

Viltutti dobrze, że to tylko ząbki ;-)

Magda super, że masz taką pomoc w domu. Moja starsza to bałaganiara, ale zdarza jej się wysprzątać dom na błysk.

Moje dzieci niezgrzytające.

Madzik pracujesz?

Wczoraj poszalałam na zakupach. Oczywiście sobie nic nie kupiłam tylko dziewczynom. Małą obkupiłam troszkę na wiosnę - dresy, legginsy, bluzeczki, sweterek. A i tak muszę jej jeszcze sporo kupić, bo już niemal z wszystkiego wyrosła.
W Lidlu będą ubranka od czwartku Czwartek, 05.02. - Lidl Polska
a ja akurat w piątek do miasta jadę :-p
 
Magda - fajnie że masz taką pomoc, ciekawe czy ja moich chłopaków dam radę nauczyć czystości i porządku.

Zuzanka - gratuluję

Viltutti - takie szkraby doskonale wiedzą i rozumieją co się do nich mówi. Jak mówię maluchom "nie" to zawsze wtedy "dyskutują ", strasznie śmiesznie to wygląda. Na szczęście są na tym etapie jeszcze że odejdą i nie ruszą tego czego im nie wolno. A to że czasem w przeciągu 5min próbują w kółko i muszę ze 20 razy reagować to już inna sprawa ;-)

Edysiek - mnie właśnie teściowa niedawno taką gazetkę przyniosła i już pozaznaczałam co ma kupić, a co ;-)

Katjuszka - a widzisz córcia ma swoje smaki a Ty jej jakieś papki wstrętne proponujesz! Dobrze że się na chodzik zdecydowałaś, ja też bym tak w Twojej sytuacji zrobiła, mimo że ogólnie jestem anty-chodzikowa.

Agunia Twój syn i Katjuszki córka będą się niedługo w jakiejś restauracji na randkę umówić, smakosze małe :-)

U nas ogólnie nie jest źle więc nie narzekam, ale J od 4 dni z zegarkiem w ręku budzi się o 6:30 podczas gdy O spokojnie do 7:30, 8:00 pośpi. Mam go czasami ochotę... Wredna bestia!
 
Ostatnia edycja:
Zabawek wszechobecnych nauczyłam się nie zauważać, kiedyś 100 razy dziennie do pudeł utykałam, teraz wieczorem przed kąpielą sprzątanie zarządzam i tyle. Jeszcze zatęsknimy za potykaniem się o klocki jak zbuntowane nastolatki zakaz wstępu do pokoju zrobią:tak:

Rila J po prostu mamusię tylko dla siebie z rana chce mieć:tak:

Starszaki tradycyjnie z tatusiem na łyżwach, z Ewcią spacerek i zakupy zaliczyłam, a popołudniu kawka u znajomych

W nocy nam się zabieliło, ale już chlapa i błoto:baffled:. Już straciłam nadzieję na odrobinę normalnej zimy

Miłej soboty
 
Witam sobotnio:)

U nas powoli chyba zaczyna być widać koniec kataru:) Już dziś mniej furgocze w nosku tylko pokasłuje czasami wiec mu Pulneo zgodnie z zaleceniem lekarza podałam. Żeby nie było nudno to górne dwójeczki się bielą na dziąsełkach więc marudny jest chwilami bardzo. U nas jak widzę ząbki parami idą:

Katjuszka dobrze, że Klara zaakceptowała chodzik bo masz troszkę wytchnienia:)

Viltutti teraz to tak zawsze ciężko ocenić skąd te pobudki nocne bo jak nie ząbki to jakiś katar, jak nie katar to co innego... ja tam nie mogę się doczekać aż mi dziecko zacznie mówić. Będzie o niebo łatwiej się dogadać:)

Dziewczyny super, że macie pomoc przy sprzątaniu:) Ciekawe kiedy Kubuś zatrybi ze sprzątaniem bo póki co ja to robię na koniec dnia.

Mika oj tak zgrzytanie zębami to pierwszorzędna zabawa:) A Młody doskonale rozumieco znaczy słowo "nie" i reaguje tak jak Ignas na razie rezygnuje z prób przeciwstaeiania się:)
Truskawkowa spokojnie u mnie też jest bałagan:)
 
Hej foremki
Mam nadzieję, że uda mi się coś odpisać zanim mała wstanie z drzemki. Mąż zajął się malowaniem przedpokoju więc dzieć na mojej głowie:tak:

Byłam w pracy i w piątek na nadgodzinach ...bleee
A jak w czwartek chciałam wejść na forum bo mała spała to przy chowaniu rzeczy które mi mąż dłubiący coś jeszcze przy antenie satelitarnej porozgrzebywał po całym salonie wzięłam i wysypałam całe pudełko różnych śrubek, gwoździków, pinezek, kołków rozporowych i innych takich badziewi na cały salon:wściekła/y:. Możecie sobie tylko wyobrazić ile zajmuje odnalezienie czegoś takiego w salonie wyściełanym dywanem - kudłaczem z włosiem na jakieć 4 cm. K****ca mnie trafiła, bo myśl o Emmie połykającym gwoździa lub pinezkę przykuła mnie na czworakach na conajmniej dwie godziny. A i tak cholera znalazła jeden kołek rozporowy i dopiero jak dałam jej do ręki rzecz zabronioną czyli pilot do telewizora to z radości otworzyła paszczę i wyciągnęłam kołek :)

Odpisując kilku z was naraz to muszę powiedzieć, że nie zazdroszę, oj nie takich rozdartków w domu. Na prawdę nie wiem jak wytrzymujecie z dziećmi które cały czas piszczą, krzyczą lub wyją i nic tylko ręce:no: Chylę czoła bo ja chyba bym się załamała nerwowo - starsznie nie lubię hałasu, nawet radia jak słucham to rzadko w sumie i cicho musi być. Emma jest bardzo wesoła, w zasadzie nie płacze chyba że zrobi sobie jakąś krzywdę, i raczej gada niż krzyczy. Stwierdzam, ze mam dziecko idealne, bo i śpi dużo lepiej (oczywiście przespana cała noc dalej pozostaje marzeniem) , je dużo, chętnie i różnorodnie, jest bardzo samodzielna więc tylko za nią chodzę i patrzę żeby zbytnio nie rozrabiała, (ręce tylko jak jest zmęczona i chce jej się spać albo jak stała się krzywda) i na dodatek kompletnie nie przeszkadza jej ubieranie ani rozbieranie. Śmiejemy się z mężem bo sama wyciąga rączki i schyla głowę do bluzeczki, a ostatnio usiłowała sama sobie wciągnąć spodnie:-). Jedynym problemem było przebieranie się po kąpieli ale od kiedy ze trzy miesiące temu zaczęłam używać normalnych piżamek zamiast śpiochów to problem się skończył.
Ot...pochwaliła teraz pewnie dzieć się popsuje;-)

Milenko - trzymaj się jakoś! Jesteś jedną z tych osób które bardzo podziwiam. Prawie cały czas sama, dzieci do ogarnięcia z czego M rehabilitowana, obiady i jeszcze piszesz posty z których nie sączą się same żale i smutki. Myślę, że z wielką chęcia poznałabym Cię w realu:tak:
A co do alergii na mleko. U nas jest tak, ze Emma bez problemu może jeść kanapkę z masłem czy z serkiem do smarowania, natomiast dwukrotne podanie jogurtowych rzeczy skończyło się sraczką i śluzem. Tak że narazie z nabiału je tylko powyższe a z resztą czekamy aż trochę podrośnie.

Mika - gratki ząbka! I dobrze że F ma się już lepiej:-). Pamiętam jak E wyszły górne jedynki to cały czas na nie wargę zawijała jakby zdziwiona co też w tej buzi się pojawiło :) I zgrzytanie zębami też było, mąż szału dostawał bo nienawidził tego dzwięku. Teraz już przestała, chyba przyzwyczaiła się do obecności zębów w buzi

Marcia - cieszę się, że chłopaki czują się lepiej i że mąż Cię odciąży choćby przez krótki okres czasu. A do pracy przywykniesz i pzrestaniesz się martwić czy w domu wszystko w porządku :)

Katjuszka - Oj K to prawdziwa księżniczka. Nigdy nie wiadomo co jej spasuje. A co do chodzika, miałam dokładnie ten sam dylemat co Ty. Byliśmy o krok od zakupu bo już nam obydwojgu plecy siadałay. Jak się w końcu poddałam i zaczęłam szukać tanich ofert na używany to Emma zaczęła raczkować więc nam się udało. Ale wiedz, że tak już byłam zmęczona chodzeniem za mała na kolanach przez prawie cały dzień że bez wahania bym kupiła i choć na chwilę się odciążyła

Madziolina - córeczce znajomych wyszedł pierwszy ząbek jak miała 13 i pół miesiąca :)

Magda - super masz pomocnice :) I nie martw się, mama zawsze będzie potrzebna :)

Viltutti - czyżbyś wreszcie się wyspała ? ;) Jak opisujesz jak Olek reaguje na zakazy to jakbym Emmę widziała, też kręci głową i z błyskiem w oku i uśmiechem przekory dalej robi to samo :)

Truskawkowa - olej sprawę :). U nas też burdel zabawkowy w salonie i też sprzątam na wieczór. Nie ma się co męczyć, jeszcze trochę minie zanim nauczymy maluchy sprzątać po sobie to po co sobie życie uprzykrzać :)


Zdrówka dla wszystkich chorowitków - tych małych i tych dużych :)

Muszę przestać piec bo od początku stycznia przytyła 2 kg:baffled:. Wstyd normalnie
 
reklama
Dopiero co skończyłam porządki, a zaraz się zbieramy i idziemy do znajomych na piwko ;-) Kinia odwiedzi swoją koleżankę.
Zabawki też sprzątam z reguły wieczorem, wrzucam do pudeł i tyle. Ale z reguły to starsza je zbiera.
Rila
korzystaj jak teściowa chce kupować, tym bardziej że Ty musisz wszystko x2 :tak: Moja też czasem coś małej kupi, ale ona zawsze kupuje na wyrost. I tak ma już ze 3 pary dresów na 86 a ona dopiero nosi 74 ;-)

Moja też ostatnio wstaje o 6:30, ale nie narzekam bo i tak ferie się kończą to i tak będę tak wstawać. A po za tym w nocy budzi się raz na mleko i drugą butlę dostaje jak wstaje rano.

Kroczek na pewno będzie dużo łatwiej jak dziecko powie o co mu chodzi. Tyle, że jak mi obie zaczną nadawać to mi głowa pęknie :-D
Madzik
poczekaj jeszcze troszkę, bo niedługo Tłusty Czwartek :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry