• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Zdrowia dla wszystkich chorowitków i ja wam wszystkim i sobie mrozu życzę ale tak co najmniej 5 dni żeby wybiło to dziadostwo... u starszaka w grupie dziś 5 z 29 dzieci było :szok: (oczywiście bez niego bo on z gorączką w domu) młodszy trochę lepiej znosi ale za to wszelkie operacje około nosowe to walka:baffled:(od chusteczek do inhalacji :crazy:)

Edysiek mi się podoba!!
Trusawkowa oby się obyło bez szpitala.

Ze szczepionką nie pomogę choć w domu prawie 6latek...
 
reklama
Ja się tylko odmelduje szybko bo młoda zasnęła to może uda się odcinek serialu w słuchawkach obejrzeć.

Mama się zlitowala i zostaje do rana bo młoda takie jaja wieczorem odstawia ze chyba bym nawet się umyć nie miała jak. U nas nadal zęby na tapecie i naprawdę mam już tego serdecznie dość. I młoda raczej też. Od 1 do 3 nie spalysmy bo jeczala. A dostała przeciwbólowe to już nie miałam jak dać. W końcu na ręce wzięłam i ululalam ale ona odzwyczajona wiec ciężko to poszło :(

Głowa mi pęka od kilku godzin. Jeszcze trochę zła jestem bo szwagier młodszy ze studiów na ferie jechał i wpadł mi tu na pół dnia po drodze. Wiec nic nie zrobilam z tego co na dziś miałam zaplanowane...ggrrrrr

Wszystkie chorowitki zdrówka!!! A szczególnie Truskawkowa żeby obyło się Bez szpitala.


PS chodzik jest fajny na 5 min. Potem przylazi Toto do mnie ciągnie za Spodnie i krzyczy o ręce. A potem jak juz wezmę to biega prawie bez chodzika. Wieczorem jak dostała powera to mi w kółko chyba z 10 rundek zrobiła na raz.. oczywiście ze mną w roli chodzika...
 
Ja tez sie melduje. Maz w domu a ja popoludniami w pracy wiec czasu nie mam.

Widze ze choroby nadal atakuja. Oby wszyscy szybko wyzdrowieli. U nas tez srednio. Tymek juz niezle, czasem jeszcze kaszle ale juz mu nic nie daje. Za to Ignasiowi zmienilam wczoraj antybiotyk bo po 7 dniach zinnatu nie bylo poprawy. Wieczorem go osluchiwalam i w koncu bylo czysto ale jeszcze sie nie ciesze bo jak go znowu zaflegmii to moze byc roznie.

Madzikm moj tez by tylko jadl i jadl. Zjada swoje, drze sie jak Tymek cos je, no i oczywiscie jak my jemy. Ale Tymek mial dokladnie to samo. Dzisiaj wrocilam z pracy a mlody z buzia brudna. Pytam co jadl. A maz sie smieje ze on co chwila cos je, bo kazdemu podjada. Wtedy akrat jadl z Tymkiem na spolke kanapki.

Milenka gratulacje dla corki za raczkowanie. Nie ma to jak odpowiednia motywacja.

Mika fajnie ze wracacie do domu. Zdrowka dla Was.

Viltutti jak tam kolejne dni Olka w zlobku?

Katiusza szkoda ze chodzil tylko na krotko pomaga. Myslalas ze bedziesz miala ulge a tu niestety...

Ignas za to juz coraz lepiej chodzi. Dzisiaj nie moglam sie nadziwic jak sobie radzi. Lazi wszedzie, coraz czesciej na nogach a coraz mniej na czworaka. Lazi sobie we wszystkie strony, kuca po zabawke, odwraca sie i idzie w druga strone. Omija przeszkody. No poprostu coraz lepiej kontroluje rownowage. No i super sie pilka bawi. Rzuca ja w okreslonym kierunku. A jak chodzi to ja kopie i to celowo. Jak mu raz pokazalam ze mozna pilka zakryc okragle pudelko po klockach to teraz podchodzi do niego z pilka, zdejmuje pokrywke i wrzuca na nie pilke. No i lazi i smieje sie sam do siebie ze mu sie udaje chodzic. Albo brawo sobie bije. No slodki jest. Jest tez troche upierdliwy bo nie lubi jak mu sie zniknie z oczu bo zaraz jest placz i krzyk. No i odczuwa to ze mnie nie ma w domu codziennie po 4 godziny, bo jak wracam to wczepia sie we mnie i wtula i nie chce puscic.
 
Hej dziewczyny. Ja też się dołączam do chorowitków. Oliwia dziś znów z temperaturą, katar po pas, no i zaczął ją katar męczyć. Na razie bez antybiotyku, ale zobaczymy, bo przechodzić nie chce. Misiek też zakatarzony ale to przez zęby. Tak czy inaczej dzieci marudna i przytulaste, więc, robienie czegokolwiek to wielki sukces. Do waszych wpisów odniosę się jutro a teraz może uda się coś przespać.
 
No to żeby nie było że my "gorsi" - Olo też chory. Smarka już dłuższy czas, wczoraj zaczął mokro kaszleć a w nocy to na zmianę u mamy i taty na rękach i co godzinę płacz nie do opanowania. Tak więc obstawiam że uszy, bo dotknąć się nie daje, a jak wsadził mu mąż termometr w ucho to był płacz że hej.
Tak więc dzisiaj dla odmiany przychodnia nie żłobek :/ A w tym tygodniu zostawał już 2h, bo panie mówiły że dobrze nie jest jeszcze, ale już troszkę mniej płacze.
 
:confused2: Wszystkie mnie obrażają??? :rofl2:

Zdrówka chorowitkom. Truskawkowa mam nadzieję, że jednak obejdzie się bez szpitala.

Katjuszka a może staraj się K. czymś zajmować. U nas na chwilę działa otwieranie szafek w kuchni i powalanie mu ich zamykać. A jak chcę zrobić obiad to wyciągam odkurzacz, po którym Julko się wspina, albo daje mu garnki i drewniane łyżki żeby mógł sobie urządzić koncert, a już największy hit to pralka, gdzie zamyka i otwiera drzwiczki, kręci pokrętłem i wciska guziczki.

No i muszę powiedzieć, że strasznie wam zazdroszczę jedzących dzieci. Moje je tylko trzy razy dziennie, a i to jest gehenną. Karmię go po 40-60 min, a wieczorem to już czasami muszę sobie chlapnąć trochę winka, bo wstaje od karmienia wściekła jak cholera. Nie wiem o co chodzi, ale on nie chce jeść i koniec. Sam chętnie je tylko suchy chleb i popija go wodą, a ewentualnie interesuje go też mięso z naszego talerza, ale kurcze jeszcze jest za mały żebym go karmiła żeberkami, golonkami i schabowymi :wściekła/y:
 
Witam z mocna kawą,moja córa spała ze mną całą noc,tzn spała to za dużo powiedziane nie wiem co jej się działo:no:

AGUNIA wiesz jak jest jedni narzekają że za mało dziecko ja inni że za dużo,moja jest gruba i mi to przeszkadza,więc wybacz nie wyrażę współczucia że twój Julek trzyma linię;-),choć na pewno jest uciążliwe modlenie sie nad miseczką,to przeszłam ze starszakiem.

Viltutti nie fajnie że chory no i po chorobie od nowa zaczynanie adaptacji bo już sobie zapomni:-(.Daj znać po lekarzu,a z pracą coś wiesz?

TRUSKAWA jak u Was?mam nadzieję że obyło się bez szpitala?

Zuzanka zdrówka dla dzieciaków.

KATJUSZKA a już miałąm gratulować gonienia małej ale doczytałam do końca i czar prysł;-),to cie namęczy,mi teraz fizjoterapeutka powiedziałą ze to podstawowy błąd rodziców stawanie dziecka i pokazywanie jak sie chodzi.A twoja K wstaje sama do pionu?

MADZIKM nie wierzę że akurat w Polsce dzieci mają takią słaba odpornosć bo jak widzisz chore jedno po drugim,bardziej obstawiam że przez to że w naszym kraju leki są drogie to nas truja specjalnie i wypuszcazają wirusy to jest żyła złota dla firm farmaceutycznych.W UK sporo leków jest podobno za darmo to dziwnym trafem dzieci tak nie chorują.
 
Ostatnia edycja:
Jestesmy w domu. Niby duzo mniej kaszle ale wydaje mi sie ze ciezko oddycha...nie wiem co robic....czy jechac do pediatry czy czekac...plakac mi sie chce...
Odpuszcze chyba pisanie bo u mnie same klopoty o nie chce Was meczyc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry