• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

MIKA przeoczyłam twojego posta,wyjście sie super udało,mała tam ma raj bo mnóstwo nowych zabawek,ale nie próbowała gonić koleżanki,siedziała obsypana zabawkami,też jest leń .U mnie też bielusieńko,nasypało przez noc i sypie cały czas.
Chciałabym żeby zima sie utrzymała bo syn we ferie ma jechac do kuzyna tam mają wielki sad z górka i będzie sie uczył jezdzic na nartach.Wdrugim tygodniu za to kuzyn przyjedzie do niego i ja będe mieć ;wesoło';-)
'
MAMBA jak wstałam o 3 młodej mleko dać to wypiłam prawie cały karton soku pomarańczowego z cząstkami:-p,teraz mnie ćmi troche ale dzieci mnie zaraz postawią na nogi bo sama jestem;-)

Wczoraj chrzestna pytała co kupić małej na roczek,ja pomysłów nie ma,mysleliście już nad tym?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agunia ja Cię doskonale rozumiem. Jak mam gdzieś iść to od razu apap łykam, bo wiem, że z nerwów mnie głowa rozboli. Bo będzie marudzenie, wycie itp. Do znajomych mających dzieci wolę nie chodzić, bo jak widzę dziecko siedzące pół godziny w jednym miejscu to mnie potem to gnębi tydzień. To samo szwagier i szwgierka - oni mają to zmulone dziecko które niby dobrze się rozwija, a jest tak spokojne i niekomunikatywne, że szok. Będzie siedziała na kolanach czy w bujaczku godzinę i może po godzinie mruknie a może nie.. Nigdy, ale to nigdy moje dziecko nie przesiedziało tyle :( I jak to widzę to potem mnie rozpacz ogarnia.

Ponadto nie jestem jej w stanie zostawić na dłużej, bo trzy i pół godziny w zeszłą sobotę skutkowały tym, że nie odkleiła się ode mnie przez pół dnia potem. Dosłownie. Nie byłam jej w stanie nigdzie posadzić ani odłożyć bo wyła i robiła się purpurowa.

Milenko zazdroszczę resetu :)

Mandziolina chyba u Oliwii też nie ma ząbka. Cieszcie się, bo podobno im później tym będą zdrowsze :)

Właśnie Mika kiedy lecisz?

Madzik gratulacje pierwszych kroków :) super :)

Auylia przypomnij się dzień przed pieczeniem szarlotki następnej to wrzucę przepis, bo teraz za bardzo czasu niet :( pyszna jest, ale niestety trochę się ją dłużej robi niż sypaną ;-)

Mika może F też od razu postanowi chodzić. K na brzuch jak się przewróci to momentalnie jest upsss coś nie halo.. wracamy... No i nie wiem co z tym jej chodzeniem, bo zapiernicza jak mały samochodzik, a wszedzie piszą, żeby nie chodzić z dzieckiem.. tylko kurna co ja mam zrobić? zostawić niech się zawyje :(

W ogóle to czytałam wczoraj różne opinie o kaszkach..wyszło na to, że kaszki to zło, m.in dlatego, że glukozę bardzo podnoszą.. Czy któraś z Was jest mądrzejsza w tej kwestii i coś ciekawego powie? K je na śniadanie i na kolację i czasem jej dosypię w ciągu dnia, bo skoro nic innego nie chce to myślałam, że kaszka lepsza niż nic.. A to co obecnie je, to 1/3 słoiczka zupki przemyconej w mleku na dwa razy, bo jak wrzuce na raz to nie zje bo od razu wyczuje :( około połowy małego deserku :( i żółtko przemycone w mleku śniadaniowym, bo inaczej też się nie tknie.. No i w ciągu dnia dostaje gotowane z warzywami mięsko i warzywa które przeżuwa i wypluwa (mam nadzieję, że cokolwiek połyka) oraz owoce/ warzywa do rączki też przeżute i wyplute. Także Viltutti Twój problem z podawaniem leków to wygląda jak mój problem z karmieniem czymkolwiek :-(

Poza tym znowu mnie jakiś dół łapie, bo pranie, sprzątanie, zakupy, zero czasu dla siebie ponad to gdy muszę siedzieć z młodą jak śpi.. czyli wtedy coś przeczytam, czy obejrzę, ale szczerze to mam już tego po dziurki w nosie..

tak.. znowu wylałam Wam żale.. Przepraszam, ale nie mam komu :( Udanej niedzieli Wszystkim :-)
 
Katjuszka mój starszy na kaszkach wychowany ;) jadł do roku, bo później inne rzeczy weszły, ale żyje i ma się dobrze. Może to nie jest najlepsze jedzenie, ale zawsze coś zje.
Ja też już mam dość... żywiołowe dzieci później mają łatwiej ;)

Milenka zazdroszczę resetu ;)

Moja jak się wkurzy to zaczyna się napinać i drzeć. Ostatnio dość często jej się to zdarza.
 
KATJUSZKA po to tu jesteśmy;-).
Kaszki są zalecane według diet bobovity i nestle bo wiadomo reklamują swoje produkty,według norm zdrowego żywienia lepiej zrobić jaglankę czy owsiankę bez cukru i podać z owocami,ale twoja K pewnie takiej by nie tknęła;-).Uważam że lepiej że zje gotowa kaszkę niż miałaby na samym mleku jechać,nie dajmy sie zwarjować trochę cukru ją nie zabije.Jeśli chodzi o chodzenie,to ja od kilku specjalistów ma zakaz stawiania jej,prób chodzenia bo dziecko ma samo to robić,ja tam moją zostawiam i siedzi i się drze,krzywda jej sie nie dzieje,ale ten bąk już przyłazi do mnie i skomle pod nogami a to już mnie drażni :confused:
 
Mnie też dół dzisiaj jakiś dopadł... To chorowanie mocno mnie umęczyło, bo wiem jak małemu ciężko. Chociaż muszę przyznać, że nie wiem czy ta choroba to stricte choroba, czy wynik szalonego tempa wychodzenia ząbków, bo w ciągu miesiąca idzie już chyba trzecia para...
Pogoda, brak pracy, nudna codzienność i koniec kasy na remonty jakoś mnie przytłoczył. Tak dzisiaj siedzę na dupie i nie mam ochoty nawet ręką ruszyć.
 
VILTUTTI mały sie wyzbiera,zębale wyjdą i od razu Ci się poprawi:tak:.
Ja wczoraj chyba faktycznie się zresetowałam,tylko mam lenia,za oknem śnieżyca i wieje ze chce łeb urwać wiec spacer darujemy sobie.

Info dla mam laseczek,w pepco jest fajna nowa kolekcja,kumpela mi pokazywała super ciuszki kupiła i z fajnych materiałów,w ferie się wybieram;-).
A co myślicie o takiej kiecce na roczek?
ELEGANCKA SUKIENKA KRATA e7 koral 92 wyprzedaz (5037367055) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
 
VILTUTTI słuchaj MAMBY ona zaprawiona w boju z chorobami,dasz radę.

DJMKA do mnie kołnierzyki też do końca nie przemawiają;-),ale krateczkę lubię.Na razie sie wstrzymam pojade na zakupy ciuchowe to może coś mi wpadnie w oko.
 
reklama
Hej foremki
Pochwaliłam że dziecko nie choruje to mam :/ Cała noc praktycznie nie przespana, nos zawalony, teraz wiszą jej gile do pasa, a że łazi toto z otwartą buzią bo dychać nie może to i ciągnie za sobą sznurówy ze śliny:wściekła/y:. Oby tylko na katarze się skończyło.

Mika - chyba wszystkie się coś opuściłyśmy ze zdjęciami, nie tylko ja ;) Kiedy wracasz do Londynu, oby szybko bo inaczej F całkiem się rozleniwi :)

Milenko - najlepsze na kaca to nie pić dnia poprzedniego ;) Inne metody u mnie się nie sprawdziły.
No to widzę że nie tylko moja ma dużą stopę choć pewnie u Emmy jest większy kontrast pomiędzy stopą a resztą ciałka. M jest po prostu proporcjonalnie zbudowana :)
I cieszę się że M się ładnie zachowywała. Musisz jej w takim razie codziennie urządzać imprezy to będzie spokój w domu :D
Ja na roczek małej kupuję pierwszą lalkę a od znajomych prosimy tylko jakieś drobnostki, najlepiej książeczki albo małą paczkę dużych klocków. Emmi i tak się nie bawi większością plastikowego, grającego badziewia więc po co wydawać pieniądze.
A co do sukienki, o ile fason jeszcze ujdzie to materiał z którego jest wykonana wydaje się bardzo kiepskiej jakości , sztuczny i jakiś taki błyszczący.

Edysiek - zobaczymy jak to będzie. wydaje mi się że jeszcze jej trochę brakuje. Zrobi kroczek ale tylko pomiędzy mną a mężem jak czuje się bezpiecznie.
Na twoim miejscu nie potrafiła bym się oprzeć roladzie czekoladowej. W czwartek pewnie bym poszalała ale na szczęscie idę do pracy to nie wygłupy mi w głowie. Za to w Irlandii mamy we wtorek "naleśnikowy wtorek" więc nie omieszkać pożreć parę sztuk ;)

Katjuszkooo - ja też chodziłam z małą, tylko trzymałam ją za boczki, nigdy za ręce, i starałam się ją jak najczęściej dostawiać do różnych mebli żeby stała sama. I w d*** mam za przeproszeniem, że nie wolno. Miałam tak samo, chciała i już. Więc się nie przejmuj :) A kaszki też podaję, bo mała uwielbia, a np jajek nie cierpi , jogurtów i serków nie może to co ma zjeść na śniadanie czy kolacje? Kasza z owocem i jest dobrze. Staram się tylko wyszukiwać takie bez dodatku cukru.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry