• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Katjuszka wiadomo ze kaszki z Bobovity czy z Nestle to do najzdrowszych nie naleza ale chyba duzo dzieci je je. A wiadomo ze producenci beda je zachwalac aby zarobic. Moj starszy nieraz zjadl pare lyzeczek takich kaszek a mlodszy za to je jaglanke i jeczmienna a tych nie probowal bo ani razu nie kupilam.ale jak dziecku smakuja to mysle ze z umiarem mozna dawac.

Madziolina my mamy 2 zabki narazie dolne jedynki.

Mika moj maly chyba z 2 mies kiwal sie na czworakach a dopiero zaczal raczkowac pare dni temu bo wczesniej to tylko pelzal. Wiec spokojnie i na Filipa przyjdzie czas:-)

A u nas noc dzis tragiczna chyba z 20 pobudek.

Agunia moj tez je dlugo nawet do 1 h dochodzi. Jedzenie dawno zimne ale dziubie

A u nas sniegu nie ma:-( swieci słonce tylko mocno wieje. Sanki chyba nadal nie rozpakowane zostana w kartonie w piwnicy
 
reklama
Katjuszka co do zakazu z przyszpieszaniem rozwoju to ja akurat jestem restrykcyjna w tym . Nie sadzalam zanim sam nie usiadl a bylo to dopiero w 8 mies. Ani starszego ani tego nie bede prowadzac za raczki zanim sam nie pojdzie ani nie stawiam przy meblach. Poczytalam posluchalam sie rehabilitantow i bede czemac az sam opanuje to. Tak samo mowie NIE chodzikom. Uwazam ze teraz dzieci mize tego nie odczuja ale pozniej moga byc tego konsekwencje. Ale to moje zdanie.
 
Lecimy we wtorek :) cieszę się i nie cieszę bo znowu będziemy całymi dniami siedzieć sami, przynajmniej żeby chociaż bardzo nie padało to będziemy wychodzić na spacery 2-3 razy dziennie.

U nas Bobovita na topie, po Nestle go przytwardza. Kurde nas "chowali" bez żadnych norm i wytycznych. Wszyscy żyjemy i mamy sie dobrze. Trochę cukru go nie wprowadzi w otyłość czy cukrzyce. ja słodkie uwielbiam i chyba pierwsze musiałabym zacząć od siebie [emoji14]
 
Ostatnia edycja:
Katjuszka jak już dziecko się czegoś nauczy to ciężko je oduczyć ;-) Moja też lubi być prowadzana, tylko że ja trzymam pod paszki a nie za rączki.
Masz rację, jak nie chce jeść nic innego to nich je chociaż kaszki. Moja je wszystko, ale kaszki też. Zwykle jedną rano a drugą na noc.
I uwaga napiszę coś strasznego, więc proszę o nieczytanie osób o słabych nerwach. Moje dziecko jadło już Danonka :-p Jogurtem naturalnym gardzi. A nie widzę różnicy między jogurtami dla dzieci, które nie muszą być przechowywane w lodówce, a mają bardzo długi termin ważności :confused: a Danonkiem, który ma dość krótki termin przydatności. Oczywiście nie daję jej codziennie, uważam że wszystko jest dla ludzi byle było z umiarem ;-)

Milenka nawet niezła ta kiecka, a najlepsza jest cena :tak:
Nie ma co szaleć, ja małej kupiłam kieckę na święta i miała ją 2 razy. Co prawda kosztowała mało więc nie szkoda ;-)

Na razie muszę kończyć, bo mała chce spać.
 
Edysiek - mój F tez juz wcinał biedronkowy serek waniliowy. Nic mu nie było, kompletnie nic :)

F wcina kaszkę tylko łyżką na śniadanie. Wieczorem po kąpieli juz nie ma siły na łyżeczkę a z flachy nie ma bata nie ruszy, wiec dostaje samo mleko.

A Wy dalej gotujecie mięso osobno ? Juz mi sie chyba tak znudziło i szukam kompana [emoji2]
 
Ostatnia edycja:
MIKA ja daję nasze zupy a są zawsze na wywarze mięsnym;-)
Edysiek nie z szokowałaś mnie,moja dostała danonki bo jej chrzestna przywiozła i nie chciałam wyrzucać i miała plecy jak papier ścierny po nich,ale chyba ma alergię.Muszę zacząć znowu wprowadzać nabiał bo wtedy co była akcja z kupkami to w sumie mogłobyć po antybiotyku.Jak nic jej nie będzie to kupie jakiś serek ale mało kaloryczny.W danonkach jest dużo chemii,lepiej dać serek homo taki z kilku dniową datą ważności bo ma najmniej dziadostwa,typu miechów czy sosnowiec.

EDYSIEK u mnie kiecki leżą i siezastanawiam czy wogóle warto kupować,ma spódnicę tiulową to może sobie odpuszczę.
 
Mika ja juz dawno gotuje wszystko razem. Dzis jadl nasz rosol:-)
A my mlodego zostawilisny z dziadkami domowymi. Wybylismy ze starszakiem na jego ukochane "kulki". On sie zabawil, a my mozemy spokojnie wypic kawke. Chwilo trwaj ;-)
 
Mika jak gotuje typowo dla młodego to mieso osobno a jak mam taka nasza na wywarze to tez mu daje.
Akurat moje dziecko jest fanem jogurtow naturalnych wiec wcina. Danonkow nie dawalam i chyba nie kupie. Dawalam mu za to jogurt naturalny z wanilia prawdziwa i tez zjadl albo z owocami zamrozonymi
 
Milenka ja dałam jej te danonki po 10 miesiącu, one mają nieco lepszy skład niż te zwykłe, przez co maja dużo krótszy termin przydatności.
Ja mojej na razie kiecek nie zakładam za często, bo przeszkadzają jej w łażeniu. Ale jak już będzie chodzić to na pewno znowu będę jej ubierać, tym bardziej jak będzie już ciepło na spacerkach :-p

Zabiję za te Pepco :dry: A tak serio to obczaj co tam ładnego mają :-D Ja chyba w tym miesiącu już się powstrzymam, bo z torbami pójdę. A jeszcze zamówiłam jej kilka ciuszków na allegro, jak przyjdą to się pochwalę.

Mika
ja gotuję jedną zupę na wywarze, małej odlewam taką niedoprawioną a nam przyprawiam.
Teraz u mnie codziennie zupa na obiad :-D Drugie też.
Mała zjada swoją zupkę a potem jeszcze ode mnie skubnie coś z drugiego.

Madzik
pewnie tydzień czy dwa i Emma sama zacznie chodzić.
Jakoś roladzie mogę się oprzeć. Za to chodzi za mną drożdżówka, ale nie robię bo sama zeżrę pół blachy :zawstydzona/y:

Oliwia
my już byłyśmy kilka razy na sankach, ale na razie to tak na 15-20 minut. Myślę, że dopiero za rok pozwolimy sobie na dłuższe wycieczki. Ze starszą to normalnie na sankach szłam na spacer zamiast w wózku, ale ona była kilka miesięcy starsza zimą.
Chcieliśmy iść na spacer, ale po 10 minutach wróciliśmy do domu, bo zaczęło wiać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry