• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Mika ja tak robię, bo my lubimy mocno przyprawione, a mała je takie tylko ledwo co posolone.
U nas na razie rosół, krupnik, ogórkowa i wszelkiego rodzaju wariacje jarzynowe.
 
reklama
Edysiek niby to samo wojewodztwo mamy a jaka roznica w pogodzie. U ciebue ladny snieg a u mnie dzisiaj troche z tym wiatrem przywialo ale to tylko tyle ze leciutko zabielilo.
Ja dzisiaj nawet nie wychodzilam jak widzialam co za oknem dzieje sie

Truskawkowa korzystaj. Tez mi sie marzy gdzies wyjsc samej bna chwile bez malego ale on z nikim nie zostanie na sekynde nie moge zniknac mu z oczu
 
Ja przeważnie też odlewam ale to bardziej dlatego że dla syna to pożywną ze śmietaną robię a młoda znowu odchudzoną musi jesć:-p.Moja właśnie zażarła z bratem drożdżówkę,no nie dam rady kazać mu po kryjomu wszystko jeść a wyrywała mu z ręki.

EDYSIEK chwal sie koniecznie,ja z pepco na pewno muszę kupić czerwoną bluzeczke z kokardkami bo mi się bardzo. podobała
 
Polecam aplikację na telefon z gazetkami: blix :)

Mojej danonki nie podchodzą. Je inne jogurty i ma się dobrze. Zupy na wywarze mięsnym też wcina i robię tak jak wy, że oddzielam jej porcję :) ostatnio miała słoiczkowy czas, ale pewnie wrócimy do gotowania w tym tygodniu.
 
DJMKA ja wolę nie mieć takich aplikacji bo jestem nawiedzona,wiecznie coś by mi się podobało,w sumie to ja ciuchów dla małej mam na razie ale poluje dalej na zapas;-).

EDYSIEK u nas też kiecki z powodu raczkowania,pełzania poszły w odstawkę,a jak zacznie chodzić to juz będą za małe:-(,chyba sobie trzeba jeszcze jedna dziewuszkę dorobić żeby sie nie zmarnowały:-p
 
Ja kiecek prawie nie mam. Ostatnio Młodej nałożyłam, ale była krótka i nawet jakoś w niej łaziła.

Milenka ja lubię tę aplikację, bo można fajne promocje wyłapać.
 
Milenka mi też szkoda tych małych ciuszków ;-) ostatnio posegregowałam i wyniosłam na strych. Sprzedać nie mam komu, a jakoś w Internecie za dużo zabawy. Może komuś dam. Czekam na moją bratanicę (chrzestną Kingi) aż będzie miała dziecko, ale jej się nie spieszy.
Ja z nudów zrobiłam pizzę. :-p Nawet mała spróbowała, taką tylko z samym serem, bo starsza tylko taką je.
 
Wczorajsze winko było pyszne, ale jednak ciąża i późniejsze karmienie wyautowało mnie i po dwóch lampkach odpadłam i niemal straciłam poczucie rzeczywistości. No ale nie ma tego złego, bo księciunio zasnął o 22.30, a wstał o 6 rano i wył, że niewyspany, a spać nie zamierzał.

Mięso ciągle gotuję mu osobno do zupek, ale w większości gotuje mu niania i myślę, że już dawno zażegnała ten pomysł, a ja nie dopytuję. A tak swoją drogą, jakie ona robi zupy. Wczoraj jak karmiłam Julka brokułową to siłą się powstrzymywałam żeby mu jej nie zeżreć. A jak dzisiaj karmiłam go u znajomych to wszyscy pytali co tak pięknie pachnie :-)

Aha, niania do zupek dodaje mu sól, a ja udaję, że tego nie widzę, bo tak jest wygodniej. Na poranne karmienie kupuję jej do przygotowania kaszki bobovita bez cukru i też nie widzę w tym nic złego, a na ten tydzień kupiłam również danonki po 10 m-cu, bo jak sprawdziłam skład to niczym nie różni się od innych jogurtów. Zresztą nie jestem najlepszym przykładem rodzicielskiej troski o nawyki żywieniowe dziecka, bo Młody na przekąskę dostaje czasami paluszki Junior i biszkopty, no i je wszystko co uda mu się wyrwać z mojego talerza i wczoraj jadł np. ryż po chińsku z czosnkiem i chili.

Mika mój tez nie raczkuje, owszem zdarza mu się, ale bardzo rzadko. Pełza i chodzi przy ścianie. No i podejrzewam, że już wcale nie będzie raczkować, bo ostatnio podejmuje próby stania bez trzymanki, Takie to już typy, że jeden z etapów pominą.

Ciuszki też ostatnio segregowałam, ale mi akurat nie jest ich szkoda, bo drugie planuję, a mam przeczucie, że będzie kolejny chłopak, więc będą jak znalazł.

Pepco mam niedaleko pracy więc może podskoczę sobie któregoś dnia.

No i więcej nie pamiętam, bo w biegu nadrabiałam kilka ostatnich stron.
 
Sukieneczki dla tych naszych maluszków tak jak śliczne, Tak przeważnie niepraktyczne, kupowane na okazję i zakładane raz.
Zresztą nie ma to jak rajtki do biegania pi domu.


Agunia - bardzo dobra polityka przymykania oka na małe przewinienia jedzeniowe, zwłaszcza że bardzo wam się niania udała.

Muszę wam powiedzieć że jestem strasznie happy bo zapowiedziała się i przylatuje do nas na parę dni moja najlepsza przyjaciółka. Nie mogę się doczekać:-)
 
reklama
Ja pierdziu... co za koszmarna noc :/ mały spędził ją na zmianę u nas na rękach. Tak mu te gile się gotują w nosie i przełyku że szok i nie wiem czy iść z nim do lekarza czy czekać. Bo antybiotyk jeszcze mamy, a nie bardzo jest sens dodawania mu czegoś bo to tylko zwiększy mu okazje do wymiotów. Wstrzymam się do jutra, bo dzisiaj po weekendzie to i tak szał w przychodni.

Co w Was najlepiej działało na katar? Bo ja mu płuczę nos Isonasin i pryskam Micofluidem i tak średnio sobie działa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry