• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Ja ostatnio nagadałam szwagrowi że wystawę fotograficzną ma a moje dzieci ładnych fotek nie mają i na wiosnę jak będzie ciepło to jedziemy do nich do Oświęcimia i w plenerze na zamku,w parku ma zrobić dzieciakom fotki:tak:,jakiś portret rodzinny też może cyknie;-).

KROCZEK moja leniwa więc najchętniej siedzi,jeszcze jej bułe dać do tego i jest pełnia szczęścia,a jak łazi to zaglądam do niej ale ona raczej nie kombinująca,choć muszę zmienić firankę bo mam makarony długie i boję się żeby sie nie udusiła nimi bo się pląta w nich.
 
reklama
Ale produkujecie!!! Przeczytalam ale juz niewiele pamietam a na telefonie ciezko sie odniesc.

Rety nie piszcie nic o roczku bo to dla mnie jakas abstrakcja. Przeciez on sie niedawno urodzil. I mimo tego ze juz sam chodzi to dla mnie nadal jest malenstwo. Jakos z Tymkiem mi tak szybko czas nie uciekal i jakos tak normalniejsze to dla mnie bylo. No ale ciuchy dla mlodego mam bo jakas koszula sie znajdzie i to nie jedna. A nad prezentami jeszcze nie myslalam bo tez raczej wszystko po bracie ma.

Viltutti tak jak dziewczyny pisza przy katarze najwazniejsze oczyszczanie nosa zeby nie poszlo na uszy albo odmskrzela. Ale skoro lekarz ogladal mlodego i nic nie stwierdzil to najwazniejsze. A ta teoria ze jak dziecko przespi kilka nocy to sie nauczy spac to ciekawa jest. Ale moze i cos w tym jest. Jak Tymka odstawilam od piersi to dwie noce mu zajelo zeby stwierdzic ze szkoda czasu na pobudki skoro cyca nie ma i zaczal przesypiac noce. Wiec moze to sie sprawdza. Co do hydroksyzyny.... hmmm wiem ze krzywdy dziecku nie zrobi ale.... nie wiem czy bym podala w celu lepszej nocy. Chociaz czasem przy bardzo nasilonych swedzacych wysypkach sie ja podaje wlasnie na noc zeby zlagodzila swiad no i pozwolila przespac noc. To troche tak jak dawanie dipherganu przed podroza zeby dziecko przespalo droge :-) a w stropiony z meliska jakos nie wierze...

Co do jedzenia to moj jest z tych co lubia nieduzo a czesto. On nie ma czasu na jedzenie. Owszem rzuca sie na wszystko co nadaje sie do jedzenia ale dosyc szybko zaspokaja swoja ciekawosc i zaraz sie wyrywa i chce robic 5 innych rzeczy na raz.

Kroczku ja mojego nie asekuruje. Ale jego to juz sie nie da, bo dzisiaj jego chod nabral takiej predkosci ze smialo moge powiedziec ze probuje juz za bratem biegac. Lazi wszedzie i robi juz naprawde dlugie dystanse na nogach. A jak sie potknie to wstaje bez trzymanki i idzie dalej. Wlezie w kazdy kat, wszedzie sie wcisnie, nawet do pudelka z zabawkami potrafi wejsc zeby tylko cos siegnac co lezy wysoko lub w kacie. Musze bgo tylko pilnowac zeby kontaktow nie ruszal ani kabli i zeby nie zrzucil sobie czegos na glowe (dzisiaj probowal taka duza biblie z polki sciagnac). Takze ja tylko mam na niego oko ale nie latam za nim. Zreszta on jest z tych co sobie swietnie radza i nie trzeba ich tak pilnowac. Tymek byl zupelnie inny.
 
KATJUSZKA ja bym chętnie podpatrzyła co jedzą dzieciaczki na stałych posiłkach[np u EDYSIEK]bo ja mam dwrotny problem,moja zjadła całą kromkę chleba wczoraj z serkiem a po godzinie poprawiła mlekiem,nie wiem ile mam jej dać chleba czy drugiego dania żeby jej starczyło a nie przekarmiać,z mlekiem łatwiej było mi to oagrnąć co 3,5-4h butla a teraz jak ?jak zje kromkę chleba to 3h nie dawać nic jeść?Też sie pogubiłam.

KATJUSZKA to daj jej kawałek bułki czy chlebka,parę chrupek i do kolacji przetrzyma.

U nas na szczescie z jedzeniem bez problemu. Wstaje ok 8 to je 210ml mleka z kaszka potem drzemka, ok 12 deserek- owoce + biszkopt zazwyczaj, spacer, ok 15 obiad, drzemka, ok 18 mleko 180ml lub zupka, ok 20 kapanie i ok 20.40 210ml mleka z kleikiem i ok 21 juz spi ;-)
 
Po dzisiejszej nocy to bez zastanowienia mam ochotę dać małemu tą hydroxizinę... Caaaaałą noc płacz i lulanie. Jak tylko poleży chwilę to gdzieś mu ten katar spływa, zaczyna charczeć i piszczeć. Już mi pomysłów brakuje jak to zmienić :cool:

Ja już naprawdę jestem wykończona tym niemal rokiem gdzie rekordowo nieprzerwanie pospałam 3h... z Takich spoko nocy ty było chyba z 10 :dry:

Z ciekawostek około chorobowych - wiem jak to jest być matką niejadka :D (wspaniałe uczucie ;) Olo wczoraj przez cały dzień zjadł 180ml mleka i łącznie ze 100ml zupy i deseru. Przez całą noc praktycznie nie jadł. Dobrze że pije, więc taki rozwój wydarzeń nie bardzo mnie martwi.
 
Moja obudziła się dziś z gorączką. Wczoraj miała jakąś chrypkę, a dziś temp. :/

Kroczku ja za starszym nie biegałam, za nią też nie chodzę. Sprawdzam, czy do łazienki nie idzie, bo tam psie żarcie i chemia, i zwracsm uwagę czy nie grasuje na łóżku u Młodego.
Viltutti ja jakoś odwagi nie miałam podać synowi tego leku. Poza tym trzeba mieć receptę, a moja lekarka, by jej nie dała. Syropki były o kant d..., zostało przetrwać. Do tego tylko u mnie się uspokajał. Wiem, jak to ciężko. U was teraz choroba to dodatkowo mu gorzej.


Ja o roczku nie myślę na razie.
 
Witam :-)

U nas z tymi posiłkami to różnie, ale jakiś tam rytm jest.
W nocy wypija 180 mleka i jak się budzi to dostaje 150. Jest to zazwyczaj koło 6:30. Czasem jak nocne mleko zje później to nie dostaje drugiej butli tylko kaszkę po obudzeniu.
Koło 9 je śniadanko, albo kaszkę albo chlebek czy jajeczko.
Między 12 a 13 je zupkę, a potem jeszcze trochę drugiego dania (chyba że się dla niej nie nadaje).
Trochę później dostaje jakiś deserek, owoc czy jogurcik. Jak obiad zjadła późno to jej to wystarcza, a jak nie to je jeszcze ze mną kolację.
Na noc robię jej 180 ml mleka z kaszką, ale zazwyczaj nie wypija całego.

No i tyle z mojego pisania, bo moje dziecko dzisiaj jojczy od samego rana :wściekła/y:
 
Oj moj tez dzisiaj marudzi od samego rana. Lazi i sam nie wie czego chce. Wkurza sie jak klapnie na pupe i zaczyna krzyczec, mino ze potrafi ladnie wstac. Cos mu dolega chyba bo jesc mi dzisiaj nie chcial za to na cycu by wisial. Moze zeby bo jak wczoraj z pracy wrocilam to byl tak usliniony ze szok. Dobrze ze chociaz nocka byla super, bo spal od 20 do 7 z tylko jedna pobudka o 3!!!

Viltutti wspolczuje nocki. Ale pewnie go zatyka na lezaco i dlatego taki marudny byl. U nas ten okropny katar minal dopiero przy drugim antybiotyku. Wczesniej zadne krople, inhalacje i czyszczenia nie dawaly takich rezultatow. Dopiero jak sie bakterie wybily to i katar przeszedl. A niestety mlody ma tendencje do zatokowego kataru wiec bedzie mial przechlapane.
 
reklama
Kroczku witaj w klubie 24/ dobę z dzieckiem. Ja jeżeli młoda nie jest w chodziku lub nie siedzi w kszeselku pilnuje jej non stop. Nawet w łóżeczku jej nie mogę ostatnio zostawić ( chyba że na lezaco bo nie siadzie sama jako ze nie raczkuje) ale jakby zostawić na siedząco to wstanie. I wszystko byłoby super gdyby nie to, że ona za grosz rozsądku nie ma bo od razu się puszcza i chce przejść na drugą stronę łóżeczka Wczoraj skończyło się to sincem na policzku...

Nie asekuruje j jej tylko jak jest przy kanapie i na dywanie bo wiadomo, że musi nauczyć się upadac. Ale nie postoi długo bo od razu Się puszcza i gdzieś wybiera :( w tym pojezdzie chicco tez juz się jej nie da potrzymac bo traktuje go jak chodzik a co gorsze to pochyla na boki żeby coś z podłogi Podnieść..:no:

A z tym siadaniem to w ogóle dziwne bo jak siedzi i przejdzie do pozycji na 4 to umie wrócić do siadu a z leżenia nie umie..

U nas nocka bardzo średnia. Nawet paracetamol o 22 nie pomógł, ale ja od razu po tym jak zasypia widzę jaka noc będzie :( a wczoraj to nawet z drzemkami miała problemy...

I jeszcze coś wrednego powiem. Fajne ze mówi mama bo mi za pierwszym razem łzy w oczach stanęły ale ona to mówi tylko jak chce na ręce lub jak jej nie pasuje coś... trochę mnie to wkurza...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry