• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Katjuszka moja mówi a raczej drze się mama tylko jak coś chce. A tak w kółko gada co innego baba, tata, lala tylko nie mama.

Ja mojej nie pilnuję, łypnę czasem co robi. Pochowałam wszystkie niebezpieczne rzeczy z zasięgu małych rączek, a jak coś czasem porozwala to trudno, chociaż jest chwila ciszy :-p
 
reklama
Katjuszka moja mówi a raczej drze się mama tylko jak coś chce. A tak w kółko gada co innego baba, tata, lala tylko nie mama.

Ja mojej nie pilnuję, łypnę czasem co robi. Pochowałam wszystkie niebezpieczne rzeczy z zasięgu małych rączek, a jak coś czasem porozwala to trudno, chociaż jest chwila ciszy :-p


No tak można powiedzieć, że się drze mama..

A co do rozwalania to tez luz, tylko u nas będzie to raczej głowa :-( bo tak jak mówię ona w ogóle nie ma instynktu samozachowawczego :(

Może z drugim będzie lepiej skoro Truskawkowa tak twierdzi :-)
 
Ja tak na szybko tylko bo mała rozrabia w salonie. Mam wrażenie że chce zrobić zamach klockami na telewizor :-\
Katjuszkooo - na mój rozum to że K nie siada z leżenia to raczej normalne. Emma, która jest bardzo sprawna ruchowo też z płaskiego leżenia nie siądzie, musi na bok się odwrócić i dopiero siada. Maluszki mają słabo rozwinięte mięśnie brzucha, dopiero z czasem się wzmacniają i taki siad jest możliwy.
Zresztą daleko szukać, po porodzie tak mam słabe mięśnie, że zrobienie paru brzuszków to wyczyn;-)
A co do pilnowania małych rozbójników, my z mężem uważamy, że guzy są częścią nauki. Zabezpieczyliśmy miejsca, w których przebywa Emma jak najlepiej się dało i dajemy jej dość dużo swobody. Minimum trzy razy dziennie jest wielka tragedia bo gdzieś było "bam", pocieszamy ją że nic się nie stało i życie idzie do przodu.
Do dziś w sumie największą krzywdę zrobiła sobie właśnie w łóżeczku, ryjąc z wyskoku twarzą w szczebelki i zdzierając skórę z prawie całego nosa. Trudno, dalej jak potrzebuję to ją tam zostawiam na chwilę a ta dalej skacze.
Myślę, że musimy dać naszym dzieciom trochę samodzielności. Nawet chodząc za nimi cały dzień na ochronimy ich od wszystkich upadków, a nasze życie, zrobienie czegokolwiek stanie się niemożliwe. Najważniejsze to, pocieszyć jak już coś się stało, bo dziecko zawsze będzie szukać naszej obecności jak stała się "tragedia".
No i dobrze zabezpieczone mieszkanie.
Ja i tak bardziej się boję możliwości zakrztuszenia niż nabitego guza. I przeraża mnie wizja małych paluszków przyciętych drzwiami:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Ja pomimo drugiego dziecka to i tak jestem non stop z młodym, ale to tylko dlatego że on na sekunde nie zostanie sam, musze byc w zasiegu wzroku. A pozatym odkąd raczkuje to boje sie że uderzy sie o coś albo zwali doniczki na siebie, bo juz ziemia z kwiatków go interesuje. jedynie jak starszak wraca z przedszkola to z nim zostanie troche.

A o nocy nie będe mówić:wściekła/y: widzę ze taki sam jak starszak pobudki non stop, oby tylko ten szybciej zaczął przesypiac bo starszy to 3 lata budził sie często.
 
Katjuszka tak mi się przypomniało, pisałaś że dajesz małej obiad po drzemce. A czekasz trochę czy chwilę po obudzeniu jej dajesz. Dzieci często nie chcą jeść po spaniu, muszą się dobrze obudzić, poczekaj pół godziny a może nawet godzinę niech mała pohasa to może będzie jadła.
 
Katjuszka tak mi się przypomniało, pisałaś że dajesz małej obiad po drzemce. A czekasz trochę czy chwilę po obudzeniu jej dajesz. Dzieci często nie chcą jeść po spaniu, muszą się dobrze obudzić, poczekaj pół godziny a może nawet godzinę niech mała pohasa to może będzie jadła.


Czekam tak co najmniej pół godziny.. ja juz sama nie wiem co z tym zrobić. Czy spasowac na jakiś czas czy non stop próbować. W czwartek idziemy szczepić na pneumo to pogadam z ta lekarka bo ona taka dość zdroworozsadkowa się wydaje, choć kiedyś kazała mi zupki do mleka dawać...

A dziś biedne dziecko coś sobie samo skubalo kurczaka i nawet odrobinę zjadła, ale teściowa nie mogła znieść ze je rękami i ze ja jej palcami daje i przyszła z łyżeczką :wściekła/y: oczywiście skończyło się krzykiem i było po jedzeniu :wściekła/y:


A uwaga: pierwsze pyt w progu:gdzie ma buty? :wściekła/y::wściekła/y:

Sory Agunia za tyle emocji ;-)
 
Ostatnia edycja:
Hmmmm to chyba i ja sobie odpuszczę to łażenie za Kubą chociaż on to taki właśnie Szałaput jak Klara. Ledwo wstanie a już się puszcza i rozgląda co by tu zmajstrować a poza tym to też taka Przylepka że bez mamy ani rusz i nie mogę mu zniknąć z pola widzenia. Nie daj Boże że usiądę sobie na momencik to już w momencie mam glonojada przy sobie:)

Dziewczyny w Biedrze są fajne klocki plastikowe od ogromnych dla najmłodszych po te drobniutkie dla starszych. No i są inne zabawki typu przyczepka z piłeczkami:)

Ja w końcu w zeszłym tygodniu w Lidlu się obkupiłam z ciusxkami dla Młodego i ma dresiki welurkowe, dwa pajace welurkowe do spania ( minus nie sa rozpinane w kroku) bardzo fajne bo cieple no i obowiązkowo bodziaki bo je uwielbiam. No i dostał też w prezencie piżamkę ale rozmiar 86/92więc obstawiam jesień lub zimę przyszłą dopiero:)

Czy któraś z Was bierze lub brała tabletki anty Yaz? Jeśli tak to czy też miałyście przez pierwsze miesiące plamienia przez caly miesiac poza okresem?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry