• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

DJMKA - nie mam specjalnego schematu, eliminacja białego pieczywa, ograniczenie słodyczy, trzy posiłki bez podjadania, narazie tyle, zobaczymy co sie bedzie działo [emoji16]

Agunia - jak Julkowe pleśniawki ?
 
reklama
Katjuszka. - moja Oliwka ma 2 i 4 m-ce i waży tylko trochę ponad 12 kg, a je mniej niż Misiek. Generalnie preferencje ma podobne do Twojej córki - mleko i nabiał względnie lubi, owoce też, uzupełnia chlebem i ryżem, uwielbia słodycze i większość potraw na słodko (naleśniki, kaszki, ryż z owocami itp), zup nie ruszy, warzywa tylko niektóre, z mięsa tylko kiełbasę z grila. Pewnie większość nazwałbym ją niejadkiem, ale je (mało ale widocznie tyle potrzebuje), rośnie, energii ma sporo, jest w miarę zdrowa. Tyle tylko że wybredna. Ale jakoś mocno się tym nie przejmuję. Jak jej nie przejdzie to na "stare lata " będzie jej łatwiej utrzymać linię ;-)
Co do wagi to ja ze swojej też jestem zadowolona - bo w sumie jest nawet lepiej niż przed Oliwią. Ale waga to jedno, a figura to drugie. Niestety. Chociaż obiektywnie patrząc źle nie jest.
Wczorajszego dnia miałam zamiar nie świętować, ale jak przyszłam do pracy, a tam pączki, faworki, ciasta itd. to połowę sama zjadłam ;-)
Oliwia - nie pomyślałam żeby to na KP zwalić mój brak silnej woli w temacie słodyczy. Dzięki :-)
A u starszej też trzydniówka przeszła z bardzo delikatną temperaturą. Minio się jeszcze uchował.
Djmka - gratuluję wygranej ;-) udało się Wam przejść choć połowę?
Mika - trzymam kciuki za powodzenie :-)
 
Witam :-)
Moja dzisiaj kiepsko spała, obudziła się po 12 i co 5 minut dawałam smoka a i tak się budziła, koło 1 wzięłam do siebie to dalej marudziła. W końcu mnie olśniło, że może jest głodna i dałam jej butlę i od razu dziecko spało. Przypuszczam, że mało wczoraj zjadła i to dlatego. I po raz kolejny potwierdza się moja teoria, że moje dziecko budzi się w nocy bo jest zwyczajnie głodne. Potem kolejna pobudka na mleczko o 5. A teraz właśnie wciągnęła miseczkę kaszki :tak: Mój mały głodomorek :-p

DJMka
wszystkie pączki zjedzone?
Marcia coś musi być na rzeczy skoro większość dzieci zrobiła się taka rozdarta :baffled:
Madzik trzymaj się ;-)
Mika trzymam kciuki za wytrwałość. Ja też wracam do diety, wystarczy tych szaleństw :-p

Oliwia
niech mały szybko zdrowie. My to już mamy za sobą. Moja miała tylko gorączkę, ale nie bardzo wysoką, nieco ponad 38 i potem wysypka.

Katjuszka dobrze, że ta lekarka jakaś normalna. Mi też się wydaje, że najważniejsze, że je mleko, w końcu to podstawa.
Co do niejadków to moja starsza jak miała jakieś 2 lata potrafiła cały dzień nic nie jeść, no może coś tam skubnęła, jedynie na wieczór i to tylko w wannie zjadała 2 danonki. I co wyrosła na dużą pannę, tyle że wybredna dalej jest, no i szczupła :-D

Viltutti dobrze, że jest jakaś poprawa.

A właśnie Agunia co tam u Was?
 
Mika trzymam kciuki :)
Zuzanka mąż zjadł ponad 10 ;) Młody chyba ze 2 i zostało 19 ;)

Edysiek 10 zamroziłam, a jeszcze 9 zostało. Tych nie mroziłam, bo z lukrem.

U nas noc taka sobie. Pierwszy raz wstałam przed dziećmi i to tylko dlatego, że mnie budzik o 6.30 obudził.
 
KATJUSZKA dobrze że Cię lekarka uspokoiła i faktycznie odpuść a mała sama zacznie siegać po inne dania z ciekawości nawet.Dobrze że żółtko udaje sie przemycić a reszte witamin ma w kaszkach i mleku mm:tak:,głodna nie chodzi skoro ma tyle energii.

EDYSIEK ja odpuściłam bo u mnie jest dokładnie tak samo,jak jest głodna w nocy to sie budzi co 5minut ,aż się zirytuje i podniesie krzyk.

DJMKA to udało Ci się trochę podtuczyć męża;-),co do wygranej fajnie że Ci się chce brać udział w konkursach,obrotna babka jesteś.

Zuzanka mój syn na 2lata też jakoś tak ważył,każde dziecko inne,szczupłe dzieci mają łatwiej,więc nic na siłę.

MIKA powodzenia,powrót do domu Tobie służy;-)

U mnie przesilenia ciag dalszy +@ i jest masakra,syn ze stresu żeby sie znowu nie spóznić kazał sobie budzik u Siebie w pokoju ustawić i dzięki Bogu bo mi sie telefon w nocy rozłądował i mój nie zadzwonił:-D.A młody o 7.15 już ubrany przyszedł mnie obudzić,dobrze że nie lubi sie spózniać.Od jutra zaczynamy ferie to śpimy do bólu,choć pewnie jak na złość dzieci o 6zaczną wstawać.
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Myślałam że już koniec chorób u nas a tu znowu..... Starszy od dwóch dni robi rzadkie kupy (zwalałam to na jego ostatnie jedzenie, bo jest u nas od tygodnia bratanek a babcia go "rozpieszcza" fundując mu codziennie chipsy, jedzenie z Mc i różne inne świństwa, a Tymek korzysta przy okazji. Już mam takiego nerwa że szok, ale przecież nie wytłumaczę mu że ma nie jeść bo to nie dobre skoro babcia kupuje i kuzyn je :wściekła/y: ). Do tego jeszcze bratanek przyszedł chory kaszląc okropnie, więc tylko czekałam kiedy moi załapią. No i dzisiaj w nocy Tymek zaczął kasłać. Miał też trochę temperatury. Jeszcze nic od gorączki mu nie dawałam bo ma takie 38 i jakoś się trzyma, ale pewnie przed drzemką mu dam. Także mamy kaszel, gorączkę i biegunkę. Super....

ohho młody się obudził. Odpiszę później
 
reklama
Drugi dzień mi głowa pęka :( chyba przez to pseudo spanie :(

Po syropek dziś nie pojadę bo młoda ma stan podgoraczkowy 37,5 po szczepieniu i nie chce jej na coś narazić przy oslabieniu a jutro do znajomych jedziemy. Wybieramy się już z pół roku to nie odpuszczę.

Ja tez jednego pączka, ale drugi mi na dziś został bo m nie jada. Zjadl jednego w pracy i tyle. A ja się dziwię, że dziecko nie je ;-)

Tak w ramach ciekawostki Wam powiem, ja zaczęłam jeść pomidory dopiero na studiach jak z m zamieszkałam :) ale nadal jem tylko w zestawieniu z majonezem. Tylko kieleckim :-)

Marcia zdrówka. Kurcze ale Was to trzyma. Co chwilę coś :(

Milenka ja ostatnio co @ to gorzej. Przed ciążą jadłam tabsy 10 lat i było ok. A teraz nie dałam rady jeść i bez czuje się okropnie. Tak, K nawet z temperatura mnie tak przegonila ze padłam razem z nią.. A syn super ze punktualny. Nienawidzę spozniania czy siebie czy kogoś. Nawet przy dziecku jest dla mnie święte, że jak się umówiłam to będę. I wkurza mnie jak ktoś potrafi się godzinę spóźnić bo dziecko...brawo dla młodego :) choć to zapewne zasługa mamy :)

Agunia gdzie jesteś?

Edysiek rozbroilas mnie tymi danonkami w wannie. A K niestety też je codziennie butlę w nocy. I to widzę, że coraz więcej.

Czy któraś z Was mogłaby mi wrzucić o jakie danonki po roku chodzi? Albo jestem ograniczona totalnie albo tego w Krk nie ma w sklepach..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry