• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Witam po ciezkiej nocce. Oboje w nocy goraczkowali. Do tego ten katar. Znowu mialam od 1 do 2 przymusowe noszenie na rekach lub trzymanie na klacie. Pobudke o 6 starszy zarzadzil. Teraz na razie jakos sie trzymaja ale zobaczymy kolo poludnia.

A mnie sie marza juz normalne spacery. Przez te choroby kisimy sie w domu, no ale jak goraczkuja to z nimi nie wyjde. A to wlasnie pewnie przez brak spacerow. Jak byli wiecej na dworze to bylo lepiej a teraz te wszystkie zarazki w czterech scianach.

Katiusza artykul o HNB podrzucala na pewno Viltutti. Pewnie cos w tym jest. Ja bym jeszcze pomyslala o ewentualnych zaburzeniach integracji sensorycznej. Kiedys przy okazji starszego o tym czytalam bo on ma ewidentnie nadwrazliwosc dzwiekowa.

Uciekam umyc glowe poki starszy bajke oglada a mlodszy usnal.
 
reklama
Agunia dobre heh, ale moje dziecko jak poczuje smak i nie pasuje to wypluwa, także obstawiam że julo nie nabierze się.
Marcia współczuję, u mnie dziś znowu słoneczko i po drzemce wybywamy na obiad na tarasie.

Edysiek powiedz że nie tylko ja jestem taka nawiedzona,już bym sekator brała i wiosenne cięcie robiła heh. U mnie cebule kwiatowe już z pod ziemi wylazly.
 
Agunia a mnie się strasznie żal tego dzieciaczka zrobiło, że tak go w trąbę robią. Ale czego to rodzice nie wymyślą, dzieci taką kreatywność na nas wymuszają, że szok.

U nas masakrycznie zimno, niby słońce, ale wiatr straszny. Rano Ewa w wózku zaryczana, bo najpierw słońce w oczy świeciło, a w drugą stronę wiało lodem w buzię. Okna mam lekko rozszczelnione a firanki tańcują.

Milenka jako że ogródka nie posiadam to u mnie oznaką wiosny jest przemożna chęć umycia okien i dziś jak tak słońce zaświeciło to ledwie się powstrzymałam. Pomyłyśmy tylko z Olą lustra.

A dzieciaków chyba faktycznie mega dużo choruje, bo dziś chciałam się zapisać żeby wziąć skierowanie do ortopedy i jedną rzecz u Oli skonsultować to dopiero na piątek udało mi się zapisać, a nigdy nie miałam problemu, żeby rano na popołudnie wziąć numerek a tak to trzeba przychodzić i czekać czy lekarz przyjmie.

Marcia spacery na pewno by przyspieszyły zdrowienie, ale jak gorączka jest to lipa. Zośkę do końca wyleczyć mi się udało dopiero jak przestałam ją w domu trzymać.
 
Hej:)

Macie rację kobitki jak na dworku odbywa sie spacerki to i dzieci bardziej odporne. Ale u nas pogoda bardzo zdradliwa bo Sloneczko pieknie swieci a wiatr nie tylko mocno wieje ale i niesie mroz ze soba:( Niestety chyba dzis znow bez spaceru bedzie a moje dziecko szaleje jak na dwor nie moze isc:/

Temperatura byla wlasnie Milenko tylko 3 doby a potem wyskoczyla wysypka ktora jakby juz powoli znikala po 2 dniach. Troche mnie pociesza ze to nie zeby tak go rozregulowaly tylko ta trzydniowka.

Katjuszko tak sobie wczoraj o Tobie pomyslalam jak natknelam sie na informacje o masazu Shantala ktory podobno dziala relaksujaco i wyciszajaco na dzieci. Moze to pomoze troszke sie uspokoic przed spaniem K? Gdybys chciala to podobno mozna poczytac wiecej na stronie Spokój Dziecka - Strona główna bo ja mam tylko ulotke.

Agunia he he he niezly patent:)

Madzia za mna tez chodzi mycie okien:) Jak widze to Sloneczko to az mi sie chce cos robic:)
 
Witam :-)
Oczywiście jak ja jestem w domu, to dziecko spało pół godziny. Może później się zlituje i pośpi trochę dłużej.
U nas ostatnio jakieś ciężkie noce, zaczyna się wiercić i marudzić już koło północy i tak to trwa zazwyczaj albo do czasu jak dostanie butlę koło 1-2 albo jak ją wezmę do siebie, choć nie zawsze to pomaga i dalej się wierci. Pośpi spokojnie może ze 2 godziny i dalej to samo i tak do rana. Nie wiem czy ona taka głodna jest w nocy czy co. Może dam jej dzisiaj nurofen i zobaczę czy to coś da. Nie powiem, brakuje mi snu :no: Choć wiem, że teraz większość z Was przez te choróbska ma jeszcze gorzej.

Kroczek jak moja miała trzydniówkę to nie miałam pojęcia co jej jest, nawet jak ją wysypało to spanikowałam i pojechałam na pogotowie. Starsza tego nie przechodziła, więc nie miałam pojęcia jak to wygląda.
Dobrze, że już macie to za sobą.

Milenka mimo pięknej słonecznej pogody jest mi zwyczajnie zimno na dworze, więc jakoś na razie nie ciągnie mnie na ogródek. U mnie też kwiatki powychodziły, tylko czekać aż zakwitną :-)

Ja też chyba lada dzień okna umyję. Tylko jakoś na razie czasu brak :eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry