• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
A ja wróciłam wściekła z przedszkola. Moje dziecko w konkursie karmikowym dostało wyróżnienie. We wszystkich konkursach ma jedno z miliona wyróżnień albo dyplom uzestnika. Jak wszystkie konkursy zlewałam tak tan mnie wkurzył. Jeszcze ten karmnik na kiermasz mają wystawić. Więcej nie biorę udziału w żadnym konkursie.

Edysiek mała degustatorka :)

A moja dziś strzeliła sobie dwie drzemki po 1,5godziny. Szok normalnie :D
 
DJMKA a miały być jakieś nagrody za to?

EDYSIEK wszystkiego trzeba spróbować,smakowała jej chociaż?

KATJUSZKA nie wiem czy dobrze zrobiłam ale to mi nie ucieknie,mąż wykupił receptę wczoraj pod wieczór po pracy a do tego czasu młody ozdrowiał,tzn nos sie odetkał,katar schodzi ładnie a innych dolegliwości nie ma.Jak sie cos odezwie znowu to mu już podam ten antybiotyk ale narazie nie widzę powodu.Dziś zawiezliśmy go do kuzyna zobaczymy w jakim stanie wróci.

Nie pamiętam czy młody dostawał jakąś doustną szczepionkę na polio aż muszę pozniej zerknąć do ksiażeczki.

My cały dzień w rozjazdach,z telefonu podczytałam trochę.Młoda furczy dalej,była już osłuchana w poniedziałek i wszystko ok tylko jak zwykle u nas katar widmo,słychać go a nie widać no i zobaczymy czy sie coś rozwinie.Wzięliśmy od kuzynki akwarium bo mieli jedno na zbyciu,muszę kupić akcesoria i rybki dla młodego bo kiedyś mówił żeby chciał;-)

MIKA to mąż chyba dumny jak paw chodzi.Moja swiadomie papla na okrągło mama,jak tylko wyjdę do kuchni do lezie za mną i woła.Tata,baba,dada też gada w kółko ale to tak do siebie.
 
Ostatnia edycja:
Edysiek właśnie się ostatnio znajomych pytałam czy młoda im ziemi nie je bo mają kwiatka na podłodze... mam nadzieje, że nie dużo zostało w buzi. ja wywiozlam cały kwietnik do rodziców bo czułam ze coś może być na rzeczy ;-) ale 8 storczyków mi jeszcze zostało

Djmka współczuję. Panie w takich miejscach niekoniecznie są mądre :-/ wiadomo, że powinny tak robić żeby każdy wygrał w jakimś konkursie. Bezsensu jak dla mnie :(

My po syropku godzinę temu mamy trzy pobudki z wrzaskiem juz.. Wiedziałam, że tak będzie ;-) ale dam przez kilka dni - przecież to tylko homeopatia.

Marcia doskonale rozumiem ząbkowanie bo u nas Nadal tylko dwie na dole :( a od wczoraj to już masakra do potęgi bo gryzie wszystko i wszystkich. Dziś w ruch poszło moje kolano.. Ręce w buzi, usliniona po pępek :( żal mi jej strasznie. A co najgorsze to w ogóle jeść nie chce :( a przy naszej marnej wadze to niedobrze :(

A jeszcze gorzej bo m dziś katar przywiózł :-( no rzesz.. Uciekam jutro do rodziców, ale musze czekać aż dostarcza nam suszarkę do ubrań bo m ostatnio zaszalal i kupił, żeby się pozbyć suszarni z pokoju który dla K przeznaczony..
 
milenka30;11240890 0;11414807 pisze:
KATJUSZKA 8STORCZYKÓW?ja mam tylko 4 uwielbiam ale mam mało parapetów w domu;-)[/QUOTE

8 mi zostało bo dwa juz u rodziców. 4 na parapecie, trzy na komodzie i jeden w salonie :) Aktualnie 4 zakwitly :) i codziennie je z K oglądamy i robimy cacy bo uwielbiam jak mi zakwitaja :)
 
Auliya - kiedyś chyba Katjuszka pisała o vitC i tak mi zapadło w pamięć, że łykam :)

I stało się ....moje dziecko jak widzi ojca to woła "tati" i teraz jestem juz przekonana, że mówi to świadomie. A myślałam, że bedzie mama. Aaaaa i na koty wola coś w stylu "bałł".

Mika spokojnie mój też woła tatatat, bababa, kokoko, kukuku a mama tylko jak mu się "krzywda" dzieje:tak:

Kroczek też tydzień temu stałam przed takim dylematem. Na spacery koło domu używam spacerówki x-landera, bo jest bardzo wygodna, a na wyjazdy do sklepu, itp kupiłam parasolkę chicco. Przyszła w piątek więc w sumie jeszcze nie mogę się na jej temat za bardzo wypowiedzieć. No ale już widzę jeden minus. W bagażniku musi leżeć pod ukosem, bo na wprost się nie mieści, a dodam, że jechaliśmy kombi. Jestem ciekawa jak wejdzie do mojego małego wypierdka.

Dady jakoś mnie nie przekonują. W sumie nie mam im nic konkretnego do zarzucenia, ale jakieś takie nieprzyjemne w dotyku mi się wydają.

U mnie też wczoraj słonko pięknie świeciło. Odebrałam śpiącego Julka od niani i posiedziałam sobie na ławeczce w parku. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie tak samo.

Aaaaa, znalazłam sposób żeby zająć Julka przez chwilę i np w spokoju obrać ziemniaki. Na podłodze w całym pokoju rozkładam paluszki, albo płatki śniadaniowe i pozwalam mu je zżerać :-)

He he he Agunia dobry patent:-)

Cały czas zastanawiam się nad tym wózkiem. Chyba zrobię tak że u siebie nadal będę korzystała z wózka starego a do rodziców lub na miasto będę woziła jakiś mniejszy. My też mamy kombi więc może coś wybiorę chociaż jeśli chodzi o spacerówkę to widzę że jestem bardzo wybredna no ale Kubuś uwielbia spacery i sporo spędza czasu w wózku. Pytanie tylko jak długo:-D

Witam :-)
U mnie dzisiaj brzydko na dworze, jakoś tak ponuro i mżawka.

Katjuszka na ostatnim zdjęciu była moja starsza córka, a ona to chudzina ;-)

Ja też myślałam nad kupnem wózka typu parasolka, bo ten jednak trochę miejsca zajmuje po złożeniu.

U nas też Edysiek było ponuro ale odbyliśmy z Młodym 2h spacerek. Dziecię mi się przestawia na jedną drzemkę dziennie i bardzo nam się spania rozjechały więc postanowiłam mu pomóc i poszedł na drzemkę o 12. Spał do 14 i idealnie po 19 zrobił się śpiący:-) Mam teraz dylemat jak sprawić żeby w domu spał mi 2h tak jak na spacerze?

A ja właśnie z tego względu parasolki nie kupiłam. Niby mało miejsca, a co do czego cały bagażnik zajęty.
Katjuszka oby syrop K. Pomógł to trochę się zregenerujesz.

Ja miałam iść na kontrolę z Młodą jutro, ale chyba dziś zapakuję oboje, bo Młody też coś podejrzanie zaczyna wyglądać, a właściwie brzmieć. Dziś poszedł do przedszkola, bo mają rozstrzygnięcie konkursu odnośnie karmników dla ptaków. On zaniósł, bo mu dziadek zrobił z szyldem: bar u wróbelka :D

Nazwa bardzo zachęcająca:tak::-D

Witam po kolejnej ciezkiej nocy. Tymek lepiej bo juz bez goraczki, za to Ignas mial kiepska noc. Najpierw goraczka, do tego zatkany nos i chyba te cholerne zeby!! Bo slini sie jak buldog. Wszystko razem spowodowalo ze nie chcial w nocy cyca. Przespal jakos do rana bez jedzenia ale musialam go na rekach usypiac,w tym raz ponad godzine. Mnie nas ranem cycki pekaly. Dopiero przed 7 jak sie obudzil udalo mi sie mu wcisnac piers, najadl sie i zadowolony pospal jeszcze 1,5 godziny. Na szczescie dzisiaj w ciagu dnia oboje juz lepiej sie czuja wiec mam nadzieje ze najgorsze juz za nami.

Ja sie zastanawiam nad spacerowka. Do blokow by mi sie przydala jakas lzejsza, ale dlugo juz tu nie posiedzimy wiec chyba mi sie nie oplaca. Za to po wsi moge jezdzic ta z normalnego wozka. No i tam nie musze go nigdzie znosic a i duze kola lepsze na nierownosci. Wiec chyba sobie daruje. Samochod mamy z duzym bagaznikiem wiec dajemy rade. Zreszta cos czuje ze niedlugo moje dziecko bedzie wolalo samo biegac niz jezdzic wozkiem.

Marcia oby już Was choroby opuściły na dobre:tak:

A ja wróciłam wściekła z przedszkola. Moje dziecko w konkursie karmikowym dostało wyróżnienie. We wszystkich konkursach ma jedno z miliona wyróżnień albo dyplom uzestnika. Jak wszystkie konkursy zlewałam tak tan mnie wkurzył. Jeszcze ten karmnik na kiermasz mają wystawić. Więcej nie biorę udziału w żadnym konkursie.

Edysiek mała degustatorka :)

A moja dziś strzeliła sobie dwie drzemki po 1,5godziny. Szok normalnie :D

Już za samą nazwę powinien dostać nagrodę:tak:


Katjuszka ja uwielbiam kwiaty i storczyki bardzo mi się podobają ale boję się, że nie będę miała do nich ręki:-(
 
Katjuszka 8 storczyków? :szok: Ja od bidy uchowam jednego i to maksymalnie przez okres dwóch miesięcy. A później kaput.

Edysiek jak Małą?

DJMka popieram. Powinien dostać nagrodę już za sama nazwę.

Nam dzisiaj Julko niezły numer wywinął. Wsadziliśmy go do wanienki, wrzuciliśmy mnóstwo zabawek i zaczęliśmy sobie z mężem gadać, a Mały się grzecznie bawił. Nagle patrzymy, a Julko w rączkach obraca coś dziwnego, mało tego, to dziwne coś pływa sobie też wokół niego. Po tym jak nas zamurowało na chwilę, dotarło do nas, że Młody zrobił kupę w wannie i najzwyczajniej w świecie zaczął się nią bawić. No to zaczęła się akcja. Mąż szybko wylał całą wodę i mył wanienkę, a ja musiałam trzymać wywijające się jak piskorz i upaprane kupą dziecko. Mąż (chyba w szoku, bo taki głupi z natury to on nie jest) zaczął Julkowi tłumaczyć (niespełna 11 miesięcznemu dziecku :confused:), że nie można się tak zachowywać i czy widział kiedyś żeby mama, albo tata zrobili kupę pod prysznicem. Kazał mi potwierdzić, a ja (chyba jeszcze głupsza niż on) zaczęłam powtarzać, że i owszem, ani mama, ani tata nie robią kupy pod prysznicem. Jak sobie teraz o tym przypominam to nie mogę uwierzyć we własną głupotę :no:
 
reklama
Milenka przyznano miejsca.

Katjuszka on ma to w nosie. Dostał nagrodę, ale mnie to już wkurzyło, bo ile można. Mój tata włożył w to sporo pracy. Mama nawet po trzcinę biegała nad rzekę.

Kroczek u mnie to samo z wołaniem. :)

Pokazałabym wam ten karmnik, ale nie wiem jak z aplikacji zdjęcia wrzucać, a z telefonu piszę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry