Milenka super!
Katjuszka to tak niestety jest zastaw się, a postaw. Ja szłam do koleżanki na wesele i nie bardzo było nas stać, by wrzucić w kopertę 500 zł, bo mówią u mnie, że powinno zwrócić się Mlodym za talerzyk. Kupiłam wtedy jej super dzbanek z podgrzewaczem i dwa kubki. To był jedyny prezent matetialny, bo wszyscy dali koperty. Głupio było mi włożyć 200 zł. A wiedziałam, że przykro by jej było gdybym nie przyszła, bo to dość bliska koleżanka.
Katjuszka to tak niestety jest zastaw się, a postaw. Ja szłam do koleżanki na wesele i nie bardzo było nas stać, by wrzucić w kopertę 500 zł, bo mówią u mnie, że powinno zwrócić się Mlodym za talerzyk. Kupiłam wtedy jej super dzbanek z podgrzewaczem i dwa kubki. To był jedyny prezent matetialny, bo wszyscy dali koperty. Głupio było mi włożyć 200 zł. A wiedziałam, że przykro by jej było gdybym nie przyszła, bo to dość bliska koleżanka.
,ale powiem szczerze że jak miałam 18lat trzymałąm do chrztu 2dzieci w odstepach kilku miesięcy a że wynajmowałam mieszkanie i krucho z kasą to prawie nie jadłam,nie wychodziłam nigdzie żeby uzbierać na koperty.Ale u mnie w rodzinie [od strony mamy]taka zasada panuje,ze obgadają jak dasz mało.
no a na placu M. do buzi pakuje wszystko - piasek, patyki, kamienie, śmieci... Dlatego zazdroszczę Wam własnych podwórek, bo na miejskich placach Minio naprawdę ciekawe rzeczy potrafi znaleźć ;-)
Dziecko wytytłane w piasku już mnie nie rusza, przed wyjściem z placu porządne trzepanie i już