• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Publiczne dzien dobry:-)
Właśnie pije 2 kawkę i zastanawiam się co zrobić z tym dniem....jakoś weny nie mam przez tą pogode. Młody też wiatru nie lubi-ze spaceru ucieka z rykiem do domu. Na szczęście chłopaki w domu grzeczni, więc jest nadzieja, że przetrwamy ten dzien;-)
 
reklama
Dobry
Leje...okropnie:no: Młoda pół dnia stała przy oknie i marudziła, teraz padła na drzemkę. Żal mi jej ale co zrobić. Ja to jeszcze taka jestem że bym ją wzięła ale E obraziła się śmiertelnie na swoje gumiaki. Są ok do gryzienia...oczywiście, ale jak tylko jej założymy na nogi to wyje tak jakby ją żywcem ze skóry obdzierać. Nie wiem co jej odbiło bo pierwsze parę dni ładnie w nich chodziła, pewnie ją gdzieś gniotą. I tak wychodzenie w deszczu nam się skończyło, bo co jak co ale następnych gumiaków kupować nie zamierzam...przynajmniej na razie.

Rila - może to jest jak z dziećmi szwagierki, wprawdzie nie bliźniaki, ale też szwagierka mówi że osobno są super a w domu razem maskara, biją się, wyzywają. Być może ma to coś wspólnego z poczuciem dziecka, że w danym momencie jak jestem sam uwaga rodzica i innych ludzi skupia się tylko na nim:tak:
 
Ja z moim od rana w domu, tylko moj nalezy do tych, co nawet w tornado chca na dwor i nie chca do domu wrocic, ale czekam na meza, bo ja nie wyjde z nim, bo nie moge dzwigac i musze odpoczywac po zabiegu.
Ale od jutra moj ma urlop to juz sie malym zajmie!
 
Madziolina - uważaj na siebie.

Madzikm - zapraszam do mnie , fajnie i ciepło jest. Trochę pochmurnie ale dreszczu nie zapowiadają.

F też sie silnego wiatru boi. U nas z reguły cały czas wieje to powinien sie przyzwyczaić a tu klops.
 
Madziolina odpoczywaj,macica jeszcze nie obkurczona po ciąży więc żadnego dzwigania.

MADZIKM współczuję pogody bo moja ledwo oczy otworzy i pod oknem tarasowym stoi i palcem pokazuje,także w domu gościem jestem;-)

RILLA faktycznie rozwód,podział dzieci i będzie pełnia szczęścia:-D.Moja ma chyba na odwrót bo wczoraj brata przywiezliśmy do domu wieczorem i dziecko się nagle uspokoiło:szok:,dokuczają sobie ale chyba nie mogą bez siebie żyć;-)a jaka radość była jak wrócił.

My dziś cały dzień spacery,podwórko,plac zabaw,młoda wyjątkowo lubi biegać po placu zabaw,chyba jej ta nawierzchnia pasuje.Jutro w okolicy mamy duży festyn z koncertami,karuzelami i chyba pojedziemy.
 
My byliśmy na urodzinach brata. Fajnie było. F szalał. Była też dziewczynka, która jutro kończy roczek. Niestety większym zainteresowaniem cieszył sie grill. Matka musiała prowadzić wiec nawet piwa nie powąchała … ale za to teraz sie delektuje [emoji6]. Któraś jeszcze sie dołącza ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry