• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Myszka super! Gratulacje! Że też trzeba to było z Ciebie wyciągnąć :-) spokojnej i bezproblemowej!

Ja mam imprezę trochę wcześniej ale tylko dwóch uczestników.. ja i Z. Już półtorej godziny, więc jest szansa że jeszcze tylko godzinę. Aktualnie arie zachwytu nad nie wiem czym.. hehe aaae aha heegee i tak cały czas..
 
reklama
Myszko gratulacje!!!
Katjuszko udało się jeszcze zdrzemnąć?
Madzik jednak zmiana otoczenia robi swoje.

Moje dzieci śpią, a ja stwierdziłam, że wstanę i wypiję sobie kawę w ciszy ;) No i żeby nie siedzieć bezczynnie wstawiłam ryż na gołąbki.
Dzisiaj chyba w końcu doczekam się deszczu, bo słonka nawet nie widać i jakieś ciężkie powietrze.
 
Edysiek młoda usnela po 5. Wstała 10 min temu. Ale ja tylko drzemka bo byłam tak rozbudzona że zasnąć nie mogłam :-( a teoretycznie powinna była spać dobrze bo zab wyszedł a w dzień prawie nie spała.. eh
 
Aj tam wyciągać :) Mam inna lekarke i jest jak dla mnie mało konkretna, po pierwszej wizycie zostawiła dużo znaków zapytania. Ale juz jest ok. Serduszko bije i Maleństwo daje znać mdlosciami, że jest :)
Dziękuję za gratulacje i kciuki.

Anacona mój sie przestawil totalnie na zasypianie 22-23 i choćbym włosy z głowy rwala, drzemki skracala a nawet omijala to i tak padnie w okolicy 22. Przestałam już walczyć i zostawiam póki co tak jak jest. Bawi się z tata sprawdzając co jakiś czas czy mama jest.
 
Wczesne wstawanie też ma swoje dobre strony. Gołąbki już gotowe. Zupa kalafiorowa też. W międzyczasie zerwałam wiadro ogórków i zaraz je będę pakować do słoików :D
 
Anacona standardowo spi wtedy do 9. Ale ostatnio wstal 5:30 :) i wieczorem padl 21:45.
Jesteśmy dużo na świeżym powietrzu, biegamy, jezdzimy rowerem i hulajnoga ale to tylko na mnie działa wykanczajaco bo Mlody ma jakieś zapasy energii tylko ja jeszcze tego jego schowku nie znalazłam. :)

Katjuszko współczuję nocki chociaż w Twoich opisach można wyczuć, że już się przyzwyczailas :) dobrze, że Mala zachwyty miała a nie płakała bo to wtedy dopiero jest wykanczajace.
Ja właśnie niewychowawczo dałam dziecku bajki oglądać a sama z nogami do góry leżę i piję herbatę.
 
reklama
Ja już wszystko porobiłam. Nawet ogórki pogotowane - 21 słoików (7 korniszonów, 14 po żydowsku). Teraz kawusię piję. Tylko jeszcze na 17 muszę jechać z kotem do weta.
Myszko moja dużo bajek ogląda i nie widzę w tym nic złego. Zresztą inaczej to nic bym nie zrobiła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry