Ja też dziś mam nie najlepsze samopoczucie, pół dnia najchętniej bym przespała. Zamula mi żołądek w czasie przerw między posiłkami. Co chwilę muszę coś jeść, a na nic ochoty nie mam! W nocy jak się budzę (Młody) to też muli i gdyby nie jego problem z zaśnięciem gdy mamy nie ma obok, to pewnie robiłabym nalot na kuchnię.
Mewa, zdrowiej szybko!! Zaaplikuj sobie babcine specyfiki, może pomogą.
Kruszka, Adaś w wieku Twojego synka też robił sobie nocne przerwy przy okazji nowych umiejętności, jak ja to uwielbiałam

Dziś wstał o 6 10, bo przez wizytę u siostry później poszedł spać i chyba właśnie udało mi się go przesunąć ze spaniem o 1-1,5 godziny!! (chodził spać o 18 30 i wstawał o 5, dziś o 20 zasnął

)
Maqa, super, ze wszystko dobrze, oby tak dalej!!

Spróbuj z tą kartą ciąży, przecież to niepodważalny dowód!
Mamusiu synka, fajny suwaczek i ciąża jaka już zaawansowana!

Toż to jakaś masakra z Twoim porodem była, barbarzyńskie metody normalnie :O Mój też nie chciał wyjść, więc pod skalpel, no ale on był za wielki i główka nie mogła się cała przecisnąć (na uszkach miał lekkie ślady).
Kasiulekk, zaświadczenie do becikowego dostaniesz po porodzie od lekarza prowadzącego. Super, ze z fasolką wszystko dobrze!
Babygg, mam nadzieję, ze znajdzie się jakieś wyjśnienie białka w moczu, które będzie się miało nijak do przebiegu ciąży!!
Secreto, dobrze, ze na wizycie wszystko ok.
Ja bym chciała, zeby udało mi się tym razem urodzić naturalnie, ale jeśli maluch będzie większy niz poprzednio to pewnie znów się nie uda. Na pewno naturalnie jest lepiej dla dziecka, bo odpowiednio dziecko stymuluje podczas przepychania się przez drogi rodne i kształci odpowiednie odruchy u maleństwa, do tego mniejsze ryzyko problemów z układem oddechowycm. Dla matki, to cóż, mój poród zakończył się cc, więc popękanego ani pociętego krocza nie miałam i czułam się bardzo dobrze, a blizna bolała krótki okres czasu. Teraz nie odczuwam nic w podbrzuszu, brzuch też wygląda normalnie, ale ubytek krwi podczas operacji dał mi się we znaki i byłam sporo czasu osłabiona. No i to jest jednak duża operacja brzucha która zawsze niesie za sobą ryzyko (jak i znieczulenie, po którym czasem kobitki cierpią bóle głowy). Ale się rozpisałam
Ania, podwozie
Katrine, szybka jesteś!

Ja pewnie wpadnę w szał, jeśli okaże się, ze będzie dziewczynka, bo dla chłopca wszystko mam
Suonko, trzymam kciuki za serduszko!
Moniqa, tak, tak powtórz
O rany, udało się poodpisywać!

Ja nie wytrzymałam do wizyty i wczoraj powiedziałam siostrze, a dziś rodzicom, teraz się martwią jak my sobie damy radę z dwójką przy tak małej różnicy

Przynajmniej nie muszę już udawać, ze się świetnie czuję.
Jak Wasze brzuchy? Mi już 3 cm przybyły w pasie :O Reszta wygląda normalnie