reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Secreto ja mam miski tzn Pati ma z min 3-4 lat wstecz co roku kupuje. Jade zaraz z kolezanka do rossmana to zobacze te dwa pozostale miski bo mi one dziwnie wygladaja musze je na zywo zobaczyc

Co do cisnienia to ja u lekarza tez zawsze mam duze a w domku super wiec ostatnio wzielam do lekarza i zmierzylysmy jej cisnieniomierzem a potem moim i wynik byl taki sam wiec znaczy sie ze syndrom bialego fartucha
 
reklama
jej ja nie zwróciłam uwagi ! :szok:

Ewa Wszystkiego najlepszego dla Franka!!

DSC00239.jpg
 

Załączniki

  • DSC00239.jpg
    DSC00239.jpg
    32,1 KB · Wyświetleń: 37
mnie zawsze u ginekologa chcą mierzyć ciśnienie zaraz jak przyjdę ( a mam trochę do przejścia od auta plus zaliczenie schodów) więc jak tam przychodzę to sapie :P i zawsze ciśnienie jest wyższe ...;/ i tętno wtedy też mam kolo 120 .. i one mi to w kartę wpisują i trochę się denerwuje bo potem faktycznie ktoś pomyśli, że mam nadciśnienie;/
 
100 lat dla Franka:-D
tort-lego-tort-urodzinowy-tort-dla-dziecka-GALLERY_MAI2-24402.jpg


Doczytam za chwilkę.
Melduję że jestem po glukozie, żyję. Wam też pobierali z żyły drugie badanie, jakoś dziwnie mi to badanie wyglądało. Najpierw pobrała z żyły, bo morfologia i żółtaczka, gdzieś po 20-30 minutach dały mi glukozę do wypicia (cieple paskudztwo) i kazały siedzieć 2 godziny, po tym czasie znowu z żyły mi pobrała fiolkę i do domu. Dziwnie jakoś, ale to laboratorium przy szpitalu więc pewnie wiedzą co i jak:confused: Po tej glukozie bolała mnie trochę głowa, ale że musiałam wracać autobusem to poszłam do barku szpitalnego i zjadłam pierożki i teraz mi lepiej. Rano mąz mnie mnie zawiózł, bo mieliśmy w mieście lodowisko a nie drogi:szok::szok: Nie czekał tylko pojechał do domku spać po nocce.
 
Hej dziewczyny!
100 latek i zdrówka dla Franka
Koreczek udanej wizyty
Susi cieszę sie bardzo,że po moich przejsciach tak wszystko ładnie wygląda ale oczywiscie bede bardzo na nas uważać.
no ale wczoraj bardzo czule i delikatnie bo jakis lek na poczatku był poprzytulałam sie z męzulem ech po takim długim czasie to kosmos :)

No a dzis od 4 rano nie spie bo Olinka juz sie zbudziła i czekała na mikołaja no i juz postawilismy jej paczke wiec jak zobaczyła to spania nie było. Ja zdruzgotana wyskoczyłam z tekstem ,że teraz przez jakiegos grubego faceta w czerwonym ubranku spąc nie bede co Olinke rozbawiło i dodała
- ha ha grubasa i pewnie był grupszy niz TY mamusiu.
Ech nie pocieszyło mnie to ,że Mikołaj jest grupszy niż ja.

my z męzem nie robimy sobie mikołajek tylko pod choinke.

ech musze sie troszke przespać a czasm mam bo obiadku nie robie bo idziemy do tesciów na mikołajkowy obiadek:)
 
Udanych Mikołajek
U mnie w domu zawsze Mikołajki były na słodko z owocami i zawsze w butach. A ja dziś wstałam o 6 i zapomniałam podrzucić słodycze. Więc jak mała poszła do łazienki, szybciorem wrzuciłam jej pod poduszkę. Ale było radochy jak to znalazła a ja znalazłam tam składzik skarpetek:szok:. Dziś w przedszkolu też paczki.
 
Melduję że jestem po glukozie, żyję. Wam też pobierali z żyły drugie badanie, jakoś dziwnie mi to badanie wyglądało. Najpierw pobrała z żyły, bo morfologia i żółtaczka, gdzieś po 20-30 minutach dały mi glukozę do wypicia (cieple paskudztwo) i kazały siedzieć 2 godziny, po tym czasie znowu z żyły mi pobrała fiolkę i do domu. Dziwnie jakoś, ale to laboratorium przy szpitalu więc pewnie wiedzą co i jak:confused: Po tej glukozie bolała mnie trochę głowa, ale że musiałam wracać autobusem to poszłam do barku szpitalnego i zjadłam pierożki i teraz mi lepiej. Rano mąz mnie mnie zawiózł, bo mieliśmy w mieście lodowisko a nie drogi:szok::szok: Nie czekał tylko pojechał do domku spać po nocce.

ja miałam 3 razy z żyły (na czczo, po 1 godz i po 2 godz)- ale miałam obciążenie 75g a Ty pewnie 50g.
 
reklama
Jagna25 ja tez tak miałam ale robiłam sama glukoze najpierw mi pobrała potem czekałam na wynik bo jak by było powyżej normy to by nie podali glukozy ale ,że było ok to wypiłam paskudztwo i po 2 godzinach znowu z zyły pobrała. Test glukozy tez miałam 75g

co do pampersów to dlamnie sprawa na luty na szczescie duzo teraz tego i że to towar chodliwy czesto sa promocje. A do tego pamietam ,że moi znajomi potem jak przychodzili z odwiedzinami to wiekszośc przynosiła pampersy i chusteczki także zapas miałam
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry