ja czuje się fatalnie teraz.. dziś już nie brałam prenatalu tylko zwykły kwas foliowy i przynajmniej mogę wstac z łóżka i obiad robić , bo dwa dni bez byliśmy..
Megi ja też czułam nosem ciąże.. no potem test i ryczałam godzinę że to zawcześnie, że mały taki mały itp ale teraz będzie co ma być.. boje się tylko tych 3dni w szpitalu , że jak ja Radka zostawię nigdy na noc nie zostawał z nikim sam(oby takie były, bo z małym nie miałam problemy w 3dobie wyszliśmy ,nie miał żółtaczki)
ja w sumie nie jestem wcale głodna.. może po prostu boje się że jak zjem to mi się niedobrze zrobi.. jak na razie sam chleb z serkiem topionym jem i wodę pije.. po herbacie miętowej mi też nie dobrze...
Poród w domu?! Ja bym się nie zdecydowała.. boję się za bardzo po drugie jak mnie coś boli to od razu lecę do lekarza więc przy porodzie tym bardziej wolę mieć go pod ręką..
Izka ja w sobotę pływałam w jeziorze, potem dostałam lekkich skurczy więc w moim przypadku tylko chodzenie po wodzie zostaje.. ale to indywidualnie trzeba patrzeć