reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Mamusia, o toxo to wiem, ale ja jestem jednak ze szkoły, że jak morfologia, to bez jedzenia ;) Zresztą nie mam wyjścia - o 7 musiałam już być w domu, żeby Nuśkę przejąć i żeby wszyscy zdążyli do pracy i przedszkola :)

Co do bólu to może to jest też kwestia nastawienia. Bo ja przy pierwszym porodzie szłam z myślą, że będzie wielka masakra, a nie było tak źle jak sobie wyobrażałam. No to do drugiego podeszłam lajtowo, a tu się okazało, że to kurcze jednak za każdym razem boli :P
Ale ja wolę szybki i bolesny poród niż męczyć się ze średnimi skurczami kilkanaście godzin i padać na pysk z wycieńczenia. Tylko woleć to sobie mogę - a co będzie to nie wiem...

Secreto, pokój cudny :D Zazdroszczę, że tak mogliście sobie od zera wszystko przygotować i dopiąć na ostatni guzik! U nas to widziałaś jak jest - miks przebojów ;)
Chociaż ja bym się chyba nie odnalazła w takim różu :)

***
Wiecie co... Myślałam ostatnio o porodzie w wodzie. Ciążę mam bez komplikacji, nie miałam żadnych infekcji, krwiak z początku raczej nie powinien być przeszkodą, bo się wchłonął.
Tylko tak sobie myślę - oksytocyna raczej niszczy szansę na poród w wodzie? Bo ja coś czuję, że znowu mi będą wywoływać, jakoś nie wierzę w moje naturalne skurcze ;)
 
reklama
Witam szybciutko,
juz pisałam na odpowiednim wątku Secreto pokój śliczny - zakochałam się ;)

ja dzis chyba pierwszy raz podczas ciąży przespałam całą noc bez wstawania na siusiu!!!!!!:happy2:
rano do laboratorium na badania, we wtorek do lekarza
dziś mróz -17,5 mi w aucie pokazywało brrrrr

najlepsze życzenia dla jubilatów i obchodzących dziś imieniny
i kciuki za wizyty dzisiejsze

teraz zmykam bo znów jedziemy do "naszego" domku ogarniać po remoncie,
aaa i dziś mam mieć paczkę z gemini :)
miłego dnia
 
Zappomniałam Wam sie pochwalić jaka jestem śłamazara, wczoraj przytrzasnęłam sobie palec wskazujący drzwiami od auta..........na szczescie palce mam chude i sie zmiescił miedzy drzwiami a uszczelką i tylko sie lekko przytukł :-) bo inaczej witaj gips, zegnaj paznokiec.......
 
Jejku troche pospalam..ale normalnie nieprzytomna. Bylam z psinka na dworzu. Zaczepil mnie sasiad - jego kuzynka urodzila w 29 tc :baffled: maskara... Maluszek 980 g tylko, ale az 8 pkt :baffled: Ide prasowac
 
Ewa ja różu też nie lubię ale to była najłatwiejsza droga .. z jakimś innym kolorem może gorzej by było coś dopasować a np. jakby miał to być zielony pokój to już wolę różowy bo zielonego bardzooo nie lubię :tak:

Mamusia synka takie przytrzaśnięcie to prawie najgorszy ból jaki może być :no: współczuje
 
Ostatnia edycja:
Secreto, na pewno się Poli spodoba :)

Ja nie mam problemu, bo teraz już wielkiego przemeblowania nie będziemy robić, a w nowym domu sobie dzieci wybiorą :)

Ale ja generalnie takie katalogowe wnętrza lubię podziwiać, ale źle się w nich czuję :) Lubię drewno, ciepłe kolory, u dzieci żywe, kolorowe.

Aha - poproszę o zdjęcie pokoju jak Pola zacznie raczkować :) Takie lubię najbardziej - wtedy pokój żyje :)
 
reklama
Pospałyśmy z córą do 9 prawie. U nas -15 było jak wstałyśmy a koło 6 było mroźniej – tak powiedział teść bo właśnie zabrał córcię i odprowadza ją do szkoły. Ale mam fajnie z nimi J Pytał czy też ma odebrać ale chcę wyjść trochę tyłek wymrozić na tym chłodnym powietrzu. Podczytałam co u Was i zabieram się za sprzątanko.
Kamaa – można się wkurzyć na takie nieplanowane wydatki to fakt zwłaszcza, że teraz inne rzeczy planujemy kupować prawda?
Marcia - &&&&&& zaciśnięte
Josek – trzymaj się – jak miałaś ospę to nie powinno być problemu
Agnis – śliczne te zdjęcia maluszków, moja kuzynka z mężem podobnie robią i właśnie z nimi chcę się umówić tylko termin musimy zgrać
Mamusia – sto lat dla m no i fakt bardziej ślamazarny okres się dla nas zaczął teraz, uważajcie dzisiaj na chodnikach
Secreto – ślicznie jak w bajce u malutkiej w pokoju. Tak tak później zdjęcia z okresu raczkowania poprosimy
Aneta – właśnie miałam napisać że w pepco jest sporo ciuchów z primarka – a one służyły mi bardzo długo i nie narzekałam na ich jakość nigdy
Jaspis – u nas przy córci dziadkowie na wózek się zrzucali – teraz wiem, że nie stoją z kasą dobrze ani teściowie ani moja mama, która sama sobie radzi po tym jak mój tata zmarł ( to raczej my im czasem coś pomagamy ostatnio)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry