Dzień dobry
Kasiak, trzymaj się tam! Aneta wczoraj z bólami do szpitala pojechała późnym wieczorem. I nic więcej nie wiemy.
Nifla, ja bym chciała zacząć rodzić w nocy albo wieczorem - przynajmniej Mąż będzie w domu i jak będę widzieć, że nie mam wiele czasu, to po prostu pakujemy dzieci i jedziemy, a znajomi je ze szpitala odbierają. A w dzień to masakra. Nuśka do przedszkola, Męża z pracy ściągać, nie wiem jak to ogarnąć :/
Muniuś, zadziwiły mnie Twoje zdjęcia - niemowlak śpiący na plecach!

Już zapomniałam jak to wygląda, bo Nuśka do 9 miesiąca życia spała WYŁĄCZNIE na brzuchu - inaczej ryczała jak głupia
Kama, a już widziałam lepsze filmy niż książki - szczególnie teraz jak często wychodzi książka niemal równolegle z filmem. Np. teraz czytam do recenzji "Pamiętnik pozytywnego myślenia" - film bardzo dobry, a książka straszne dno :/
Ale przy "Grze o tron" trudno wyrokować, bo jedno i drugie na wysokim poziomie.
***
Mierzyliśmy dziś
brzuchy wszyscy w domu i zajmuję niechlubne pierwsze miejsce z moimi 107 cm

Ale co nas zdziwiło najbardziej - Franek ma
tylko 3 cm więcej niż Nuśka w pasie



A całe 20 cm więcej wzrostu
***
Aha, dziś noc z piątku na sobotę, więc nie budziliśmy Franka, no i posikał się koło 4 nad ranem, ale przyszedł do nas z płaczem, że jest mokry. Czyli plus! Obudziło go mokre! Zobaczymy za tydzień - teraz już mu traum nie serwujemy i w tygodniu będziemy go budzić sami
