reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

hej ja też już po wizycie jestem,wyniki badań w normie, na ktg skurcze jakieś znikome są...pozamykana szczelnie jestem ;p
tylko przeraziłam sie wagą malucha bo już jest 3500g jak tak dalej pójdzie to dojdziemy do 4 kg za te trzy tygodnie.a jeżeli chodzi o moją wage to od początku ciąży przytyłam 4kg także lekki szok że tylko tyle...

Joanna jeżeli chodzi o planowane cesarki to przynajmniej w moim szpitalu nie czekają aż sie zaczne akcja porodowa,ale słyszałam że w nie których pacjentki mają zgłosić sie na zrobienie cc w dniu terminu porodu (no chyba że sie coś wcześniej zacznie dziać)
 
reklama
Wronka, ale przecież gdybyś nie pojechała wcześniej się umawiać, tylko ze skierowaniem, jak już akcja się zacznie to przecież i tak zrobią cięcie. Mi się wydaje, że tutaj też sporo zależy od nas samych. A nawet moja gin twierdzi, ze lepiej czekać na akcję, bo mamy pewność, ze dziecko jest gotowe do przyjścia na świat. Dopiero po terminie umawiają.

Duża dziecina Ci się szykuje :)

Ja dla odmiany dziś się wyspałam, bo Młody odsypiał poprzednią kiepską nockę i z 2 krótkimi przerwami spał od 20 do 8. Teraz też już druga godzina leci.
 
u nas w szpitalu trzeba najpierw na konsultacje do ordynatora sie udać bo to on decyduje czy zrobić cc i dlatego dają już konkretny termin.Powiem ci ze w moim przypadku jak mam cukrzyce i dziecko już tyle waży to nie ma sensu czekać aż sie samo zacznie (o ile miało by to być po 39 tygodniu)bo lekarz mówi ze lepiej żeby dziecko zdrowo przybierało już na zewnątrz a nie opychało sie moim cukrem...zwłaszcza ze przy pierwszej ciąży miałam też cukrzyce i gdyby mnie nie wzieli na wywołanie porodu to bym tak chodziła nie wiadomo ile(a wywolanie miałam w 41tygodniu i 5 dniu)
 
Wronka i Koreczek cieszę się że na wizytach wszystko ok :-)
Słuchajcie dziewczyny dzisiaj jak poszłam do toalety to zauważyłam śluz taki różowawy widać że podbarwiony krwią, nie wiem czy to powoli ten czop wychodzi czy co ale ciśnienie trochę mi podskoczyło :szok: jak na razie nic mnie nie boli tylko 3 razy ten śluz miałam taki na papierze. boję się że to już może na dniach być a chciałam chociaż do 1 marca wytrzymać ale może to tylko moja panika już się udziela.
 
Justyna Ty lepiej sprawdź czy masz wszystko spakowane, szykuj wszystko na tip top, dokumenty!!! ja urodziłam na drugi dzień jak mi czop odchodził i nie miałam żadnych innych objawów tylko mnie trochę czyściło, a i cisnienie tez było podwyzszone. powodzonka

Jak tam dzisiejsze samopoczucia? Bo ja sobie zatoki zaprawiłam. głowa boli, oczy szczypią, z nosa leci... w nocy mnie strasznie prawa pachwina bolała i w brzuchu kuło, ale się już trochę rozbujałam i nie jest tak źle. Tylko mi słabo się robi, przez to przeziębienie pewnie. Dzisiaj jadę do szwagierki, ma mi jeszcze trochę ubranek dać więc jeszcze mnie czeka pranie jutro. A tak to już jestem gotowa na rodzenie, wczoraj do mnie dotarło że to już tylko 2 tygodnie zostały, a wydawało mi się że więcej...
 
Ostatnia edycja:
hej madzia u mnie ze zdrowiem kiepsko ogólnie czuje się jakby przejechał po mnie walec,wszystko boli kości,mięśnie :-( w srode byłam u lekarza żeby mi coś przepisał ale niestety już mi nic nie dała tylko jakieś srodki homeopatyczne co raczej guzik pomagają bo coraz gorzej się czuje...
 
justyna mi się czop strzępił 3 dni w poprzedniej ciąży a w dzień porodu już był właśnie podbarwiony krwią, pamiętam rano taki był a o 20.55 urodziłam córkę:-) tak jak dziewczyny piszą- sprawdź czy masz wszystko w torbie ;-) no i powodzenia jak już będziesz jechać na IP.

maaaadziarka ja na zatoki cierpiałam 2 tygodnie temu i miałam antybiotyk ale ładnie mi wszystko schodziło, się namęczyłam pamiętam ehh.. zdrówka ci życzę!

U mnie spokojnie w końcu się zmobilizowałam i już mam wszystko poprane, zostaje prasowanie ale to chyba na sam koniec sobie zostawię... w przyszłym tyg idę do apteki po kosmetyki i waciki gaziki i inne takie.
Dziś zaliczyłam długi spacer i obiadek na mieście. A no i jeszcze baterie trzeb kupić do sprzętu dla Jerzyka- do karuzeli, leżaczka, pozytywki w misiu...
 
Hej dziewczyny właśnie pierwsze co wczoraj zrobiłam to patrzałam w torbę czy wszystko mam na wszelki wypadek i dopakowałam jeszcze papier toaletowy i maszynkę do golenia w razie co bo tego tylko tam mi brakowało:-) Rano jeszcze ten śluz był taki delikatnie podbarwiony na różowo ale od popołudnia na razie spokój zrobił się taki kremowy :-D Co nie zmienia faktu że pewnie ten wielki dzień nastąpi jakoś niedługo. Jutro wybieramy się do szpitala obejrzeć oddział i porozmawiać z położnymi bo jest taka możliwość.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry