reklama

MAMUSIE po IN-Vitro

No lilka chyba i racja. W końcu gdyby szkodziły to nie miały by tyle tych atestow, naklejek i innych. Choć pewnie zależy kto jaki fotelik ma bo czasami ludzie kupują hipermarketowski badziew bo twierdzą że to nie potrzebny wymyśl. Uwierzcie znałam i znam takie osoby. Ja mam recaro i inny nie wchodził w grę bo emek na oglądał się jakiś crashtestów i ten ponoć najbezpieczniejszy.
 
reklama
A zmieniając temat. Mam taki dylemat. Mleko które się przygotowuje trzeba podać do 2 godzin. A jeżeli jedziemy do miasta na dłużej i np. nie chcemy korzystać z wody w jakieś restauracji i ogólnie bawić się z przyrzadzaniem. To czy wtedy można podać dziecku to gotowe mleko(jak w szpitalu)?
Pytam bo trafiłam dziś w aptece na te gotowe mleka i tak się zastanawiam czy mozna tak mieszac te przyrzadzane z tym gotowym. Oczywiście sa to te same rodzaje mlek (u mnie to bebilon ha) l. Na zakupy czy w podrozy była by to wygoda
 
Milena co do gotowego mleka to nie pomoge ale chyba tez trzeba je podgrzac i wtedy tez nadaje sie tylko 2 godziny. My z Hanka jak gdzies sie wybieramy to zawsze celuje tak ze daje butle i jedziemy wtedy 3 lub 4 godziny z glowy
 
Milena jak najbardziej możesz wziąć to gotowe płynne mleko ale dopiero podgrzać bezpośrednio przed podaniem , dobrym rozwiązaniem jest podgrzewacz z funkcja podgrzewania w samochodzie ( ja mam taki dwufunkcyjny samochód i dom)
Możesz tez podgrzać we wrzątku , ktory poprosisz gdzieś w restauracji lub zabrać wrzątek w termosie .

DIewczyny to prawda dziecko w foteliku Max 2 h , wiec jak gdzieś jedziemy to trzeba poprostu zrobic przerwę ok 20-30 min i wyciągnąć dziecko. Byłam na szkoleniach prowadzonych przez dwóch rożnych przedstawicieli Marek Fotelikow i tak mówili . Foteliki sa potrzebne ale docelow bezpieczeństwa podczas jazdy a nie na spacery . Dziecko moich znajomych min stop było wożone w foteliki nawe na spacery co jest głupotą , przez to młoda miała problem z rozwojem , bo ciagle ściśnięta wiec jej pozycja poza fotelikiem była taka sama , przykurcze wszystkich mięśni, kończyn , przez co bardzo późno zaczęła raczkować i chodzić(16 miesiac i tylko za rękę lub przy meblach ) , niestety potwierdziła to rehabilitantka ktora próbowała jakoś młodą wyprowadzić z tego
 
Ostatnia edycja:
Co do fotelików to mam takie zdanie jak Genna. Testy dotyczą bezpieczeństwa w samochodzie podczas wypadku a nie wygody dziecka. My w foteliku na zakupy i w samochodzie na spacer przekładam marcysie zresztą ona nienawidzi fotelika mamy cybexa i jest w nim scisnieta jak szczypiorek.

Co do mleka to my mamy że sobą taki malutki tremisie i odmierzone mleko w butelce i mieszam przed podaniem to nie jest jakoś specjalnie uciążliwe.

U nas znowu problem z jedzeniem małą znowu je mało nie dość że schudła teraz przez tą gorączkę to jeszcze nie nadrabia ją się przez nią wykończe.
 
reklama
Madzia tak to juz z tymi naszymi maluchami jest . Ja tez mam zmartwienie bo Hania odrzucila mi obiadki i deserki zyje na samym mleku. Proby wcisniecia czegos innego koncza sie strasznym placzem i odruchem wymiotnym . Juz nie wiem co robic bo nawet nie pomaga wabik na smoczka.... Z butla tez ciezko ale jak juz zalapie to wypije wszystko. Nie wiem czy to znow zabki a mamy juz 6 . Jestem zalamana ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry