ja też uważam tak samo jak Madzia i Genna - foteliki są do jazdy autem a nie do chodzenia na spacery . Niestety u mnie też pełno mamusiek z fotelikami na spacerach i jak to widzę to żal mi dzieci .
Co do mleka to ja też mam mały termosik i mleko odmierzone w butelce albo nawet całe opakowanie czasem zabieram i robię na miejscu choć teraz Ola w dzień już mleka nie je bo rano kaszka łyżeczką , potem jakaś przegryzka i obiad więc zabieram ze sobą słoiczek . Ola też dość często je to co ja .
Co do mleka to ja też mam mały termosik i mleko odmierzone w butelce albo nawet całe opakowanie czasem zabieram i robię na miejscu choć teraz Ola w dzień już mleka nie je bo rano kaszka łyżeczką , potem jakaś przegryzka i obiad więc zabieram ze sobą słoiczek . Ola też dość często je to co ja .
Fifi cały czas futruje wszystko co mu się pod nosek podstawi, nic już przy niem zjeść nie można, bo z takim wyrzutem patrzy na nasze talerze, że wszystkiego mu trzeba dać spróbować pasztet, serniczek babci, gołąbki, pierogi, makaron no wszystko!... Ale jak tak piszecie, to może i na nas nadejdzie jakiś kryzys??!!