Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Co do nietolerancji laktozy - bóle brzuszka występują w południe a co do kupek to zapytam koleżanki ale raczej nie kojarzę by mi mówiła aby były zielone, na pewno rzadkie. Można zrobić badanie kału i po tym stwierdza się nietolerancje laktozy
Lisek ma na pewno juz kolki, dzisiaj i wczoraj o tej samej porze po południu i wieczorem . Dodatkowo rano po tym głębokim śnie budzi sie na karmienie i potem juz sie pręży . Juz nie wiem co robic , on nawet juz nie chce jeść z butelki ani z piersi pomimo ze głodny je do połowy a potem płacze juz , tak jakby połykanie sprawiało mu ból
Liska u nas wyglądało to bardzo podobnie. Zaczynał jeść spokojnie a za chwilę płacz. Nikt nie potrafił wytłumaczyć nam co jest powodem. Żadne krople tak naprawdę nie rozwiązały problemu. Podajemy mu delicol, espumisan ale nie odnotowaliśmy spektakularnej poprawy. Jak był jeszcze na mm to nawet lekarka zamieniła mu dotychczasowe mleko na bebilon pepti po którym tez nie było lepiej. Podejrzewam ze to jednak kwestia niedojrzałości układu pokarmowego bo w miarę upływu czasu widze ze jest minimalnie lepiej, chociaż do ideału jeszcze daleko.
Liskka wykluczyłas może nietolerancje laktozy? Ja też wymiekam powoli przez te gazy ale nie jest aż tak źle by przerywala jedzenie. Właśnie byłam na zakupach a M miał niezłą akcje
Liskka u nas z jedzeniem przez pewien czas bylo podobnie, zjadal polowe i placz jak by go mleko pazylo albo gardlo bolalo. Kombinowalam na wszystkie sposoby, zeby zjadal calosc ale konczylo sie placzem wiec sie poddawalam. Pediatra mowila, ze to prawdopodobnie efekt malego refluksu, ktory mial. Po prostu mleczko cofalo mu sie do przelyku i bylo mu niedobrze. To tak jak dorosly czuje sie po wymiotach, nie ma sie co dziwic, ze nie chce wiecej jesc. Kazala nam wyzej trzymac glowke podczas karmienia i uzywac poduszek klinow w wozku i lozeczku. W sumie nie wiem co pomoglo, trwalo to jakies 3 tygodnie i (odpukac) samo przeszlo
Modlimy sie o spokojny sen po szczepieniu. Caly dzien Junior byl spokojny, duzo spal a w przerwach buzia usmiechnieta, gadal i smial sie w glos wiec mam nadzieje nie bedzie sie dzialo nic zlego.
Dziewczyny z tego co opisujecie to wedlug mnie ewidentnie kolki . U nas bylo tak samo podczas jedzenia drapanie szczypanie i ryk. A podczas kolek duzo prykala . Jezeli scenariusz powtarza sie o stalych porach i dzien w dzien to kolki nic innego. Ja od siebie moge polecic bo nam bardzo pomogl sab simplex krople z niemiec. No i bebilon comfort. To wszystko lagodzilo objawy i bylo bardzo znosnie . Chwila placzu i zasypiala.
Dokładnie tak sie dzieje . A karmicie czasem leżąco butelka ? Moja mama wymyśliła ze lepiej w nocy go w łóżeczku karmić , niby podnosi mu główkę jak karmi ale nie wiem czy to jest takie dobre. W nocy zje spokojnie , nie wierci sie i potem zasypia ale znów nie ma odbijania ...
Smerfeta, kupki ma normalne mysle ze to jednak nie przez laktozę. Dzisiaj udało mi sie udoić rano 140ml wiec bedzie miał lisek papu w południe wogole to większość ściąglam z jednej piersi , ta druga jest jakas wadliwa chyba mało w niej mleka