reklama

MAMUSIE po IN-Vitro

reklama
Lilka na Emfamilu jest napisane, ze dzieci w wieku mojego Juniora powinny pic juz 180 ml a na comforcie 120 wiec roznica bardzo duza.

Liskka a nie masz ulotki? Teraz nie pamietam dokladnie ale wydaje mi sie, ze 15 kropel do mleka, do butelki.
 
Napisałam długiego posta i mi zjadło :/ w skrócie.. Dzisiaj nie było kolki, zobaczymy jak będzie w najbliższych dniach. Pomimo tego cały tydzień lisek był marudny, w ciągu dnia praktycznie zero snu a jak już się uśpił to spał jak mysz pod miotła.. Wyczytałam ze moze to być skok rozwojowy 6 tyg, zgadzałoby się z opisem, zauważylam że już patrzy się na zabawki, potrafi sam leżeć i patrzyc się na motyla i szumisia ok 10-15 minut
Ale mamy znow problem z odbijaniem bo przy kazdej probie jest płacz. W połowie butelki tak jak u Kasik zaczyna się wiercić, przystawiam go dłużej do piersi to spokojniej mu to idzie ale znów przy odbijaniu ryk
 
witam

co do odbijania są dwie szkoły z tego co się nasłuchałam już... część położnych mówi że koniecznie trzeba, część że niekoniecznie... jak Jan był mniejszy starałam się zawsze odbić mimo że niekiedy trwało to z 15-20 minut, teraz zależy co i jak... staram się zawsze, ale jak już mi zaśnie to nie podnoszę na siłę... a poranne mleko zawsze na leżąco, inaczej nigdy nie wciągał całej porcji... wieczorne na półleżąco na mnie... ale szybciej odbija teraz niż jak był małym okruszkiem:)

a ja mam pytanie do mam dzieciaczków z zębami już... stosowałyście maści na dziąsła? my mamy bobodent i przed snem to praktycznie codziennie smarujemy, czasem też przed drzemkami jak jest bardzo marudny i wydaje się że to zęby... i się mąż śmieje że się dzidź nam uzależnia... nie wiecie jak to jest z długością okresu stosowania? nie mam dostępu do ulotki chwilowo...idą nam te zęby i idą... a nic nie widać jeszcze...

i jeszcze pytanko... gotujecie dzieciom same?? dostałam takiego ładnego kurczaka wiejskiego i mam poporcjowane mięsko dla Janka... tylko przepisów potrzebuję co i jak mu robić... i ile mięska na posiłek... czekamy jeszcze na dostawę zamówionego już królika:)

oj... jesteśmy u rodziców na wygnaniu remontowym... już tydzień i jeszcze tydzień pewnie to potrwa... a potem porządki jeszcze... mam już dość powoli... makabra tak wciśnięci w jeden pokój ze wszystkim przy takim maluchu... dni odliczam normalnie:)
 
Cześć
Po chrzcinach... nie bardzo wypadły. Alicje stresuja tłumy, dużo płakała, tak mi jej szkoda było. Dobrze że na samym chrzcie spała. Później w lokalu też był płacz a gdy znalazlysmy się w małym pokoiku gdzie mogłam ją nakarmić to od razu zadowolona. To samo gdy znalazła się w samochodzie w foteliku, a w domu to już w ogóle szczęście było. Jednym słowem Kasik, Ala jeszcze nie jest imprezowiczka ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry