sylka... dużo zdrowia życzymy... najważniejsze że Kubuś sam oddycha, do karmienia też mam nadzieję jak najszybciej się przekona ze strzykawki i będzie nabierał coraz więcej sił... ja też mam koleżankę której synek - Kubuś urodził się w 30 tygodniu... dziś ma już 2 latka i rośnie zdrowo, więc Twój Kubuś też niedługo będzie nadrabiał już do rówieśników.
ja się nie odzywałam już długo... w szpitalu depresję normalnie miałam, co prawda już od 29 grudnia w domu, ale jakoś tak nie miałam weny żeby pisać...
Janek na szczęście juz w pełni zdrowy szpital opuszczał, osłuchowo wszystko było dobrze juz w czwartek w święta, ale czekaliśmy do poniedziałku na rtg kontrolne... przy wypisie aż zdziwiona byłam, że nie dostałam recepty... na co lekarka - zdrowe dziecko już Pani ma więc po co Pani leki?

całe szczęście że tak szybko się wyleczył maluch... tylko teraz jestem przewrażliwiona, ani na dwór nie wychodzimy jeszcze, ani żadnych gości póki co... będę się musiała co prawda przemóc, bo mam zaplanowane chrzciny na 24 (nie dam rady przełożyć z tytułu chrzestnej) więc trzeba trochę zacząć znowu na powietrze wychodzić...
za tydzień mamy szczepienie... zdecydowałam się na 6w1, myślałam nad rotawirusami i pneumokokami, ale póki co pediatra odradził... chociaż cały czas się jeszcze zastanawiam trochę...
a dziś szaleliśmy z aparatem więc Wam wklejam foteczki mojego dużego synka

20 grudnia miał już 60 cm i 5200 - przybiera jak szalony, a na samym cycku właściwie...

