Dziewczyny troszkę rozhustalam moja laktacje metoda 775533 tak jak polecalyscie i odciagam po ok 60ml za jednym takim podejsciem. Kubuś ma się calkiem dobrze dostaje JUZ po 5ml mleka co 3godz i wazy 1240g. Jest juz aktywny w inkubatorze - jak dostaje jesc ok godz 18 to po 17 sam juz sie budzi oczka otwarte i sie wyciaga na wszystkie strony
Mogłąm juz raz sobie pokangurowac i raz zmienic mu pampersiaka - ma dupkę lekka jak pioreczko
Narazie codziennie dojezdzalismy do Gdanska ale jazda po ok120km w jedna strone po meza pracy popoludniami jest meczaca,wiec od soboty bede wynajmowac pokoj niedaleko szpitala. Mialam juz tam byc od zeszlej soboty ale powiem Wam, że zlapalam takiego dola ze mam tam siedziec sama,ze maz powiedzial ze bdziemy codziennie dojezdzac. Teraz troche dojrzalam i chce na 1 lub 2 tyg sprobowac pobyc tam,maz bedzie dojezdzal na weekendy. Robię to by moc byc wiecej czasu przy synku,chociaz powiem szczerze, ze jest to dla mnie trudne... Nasłuchałam się w dodatku od znajomej, ktorej corcia urodzila sie w 28tyg ciazy, ze po wyjsciu ze szpitala nie jest az tak kolorowo, bo trzeba odwiedzic kilku specjalistow do ktorych sa kolejki + rehabilitacje... Maz mowi aby narazie o tym nie myslec ale wzielam juz sobie to do lba i musze sie podpytac lekarza prowadzacego jak to dokladnie wyglada...
