reklama

MAMUSIE po IN-Vitro

reklama
Madzia jak bym czytała relacje z własnego porodu też miałam dość ciężki. Popekalam i nacieli mnie a gorzej od samego porodu wspominam właśnie gojenie się tyłka ;) ale nie żałuję chwili kiedy położyli mi małego na brzuchu nigdy nie zapomne wwynagrodzila każdy ból ;)
 
Majka, dokładnie jak tylko kładą maleństwo na brzuchu to nie liczy się już nic. Oj gojenie będzie straszne zaczyna ściągać i chodzę jak robokop ale wszystko się da... do 7 doby daleko jeszcze a wtedy te wierzchnie szwy można ściągnąć.
 
Madzia popros o czopki odrazu ci ulzy. Ja miałam rozpuszczalne szwy ale miałam zakaz siedzenia na tylki 3 tyg :/ jak wracalam do domu samochodem to myślałam że zwariuje ale to szybko zlecialo więc dasz rade ;) Jak malutka? Kiedy do domku wracacie ?
 
Majka, dzisiaj nie jest tak źle. W miarę chodzę ale jak co to mam się zgłosić do pielęgniarek.
Mam nadzieję że jutro wyjdziemy do domu. Przed chwilą był pan dr zbadał dokładnie i wszystko jest dobrze. Moje wyniki też dobre więc nie będzie potrzeby żeby nas trzymali.
 
Madzia no to super że czujesz się dobrze. Nas ze wzgledu na mnie przetrzymali dłużej i czopki były wybawieniem. Jak u ciebie już dzisiaj nie jest źle to na pewno szybko się zagoisz ;) Życzę samych cudownych chwil z maleńka :) buziaki od e-cioci ;)
 
Octavi na każdego dzieciaczka działa co innego ja miałam sab simplex z niemiec i espumisan ale mój mały nie miał typowych kolek tylko czasami go bolal brzuszek. Dobrze sprawdza się noszenie maluszka na dłoni na brzuszku, kładzenie na brzuszku, połóż dziecko na pleckach i dociskaj nóżki do brzuszka i kreć kółka nóżkami dzoecko w ten sposób pozbywa się nadmiaru gazów. I zakup butelki antykolkowe dr. Brown najlepsze ja miała tomme teppe i też ok ale tak jak pisze Miłosz nie miał typowych kolek. Może reszta dziewczyn coś podpowie. Życzę powodzenia ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry