reklama

Mamusie w 2012

Witajcie,
my ostatecznie nie pojechaliśmy. Teść sie gorzej poczuł a M siostra w górach więc zdecydowaliśmy się zostać. Całe szczęście była to chwilowa niedyspozycja i dziś już razem wybraliśmy się na Stare Miasto do Gdańska na obiadek
yes2.gif
Trochę żałuję , ale nie darowalibyśmy sobie gdyby coś się stało. Wysłaliśmy Pani pieniążki za zamówiony pokój , znajomi pojechali sami.
Antek obudził się wczoraj przed 12 i zasnął dopiero o 2!!! huki były po prostu nieprawdopodobne

Wika ale słodki brzusio:tak:

We wtorek wybieram się na test obciążenia gluzkozą brrr
 
reklama
Maron to chyba skurcze przepowiadawcze były. Do porodu zostało jeszcze dużo czasu.

Wika czytam o jakim brzuszku piszą dziewczyny i sama nie wiem jak mogłam przegapić Twoj post. Chudzino masz bardzo fajny brzuszek już sie nie mogę doczekac takiego. Igorek rozumie ze będzie miał rodzeństwo? Słodziutki ten brzusio

Qcz przyznaliśmy sie ale tak żeby dzieciaki nie słyszały bo wiadomo ze dzieci to mają długie języki. Dobry pomysł z tym kacem na pewno wykorzystam następnym razem.

Martolinka dobrze zrobiliście . Dobrze ze teściowi nic nie jest.

Anaztazja gratulacje dla Meggy!
 
Hejka wszystkim dawno mnie tu nie bylo stracilam sens o staranie sie a tu niespodzianka :tak:.Wszystkim zycze Dobrego Nowego roku i bezbolesnych porodow i tym ktorzy sie staraja 2 grubych kresek:-)
 
Wikuś śliczności
Bunny już niedługo będziesz głaskała swój balonik

A do mnie krwista ciotka z ameryki zawitała trzy dni przed czasem a więc nowy rok zaczynam równo z nowym cyklem i nową nadzieją że tym razem się uda. W końcu co jak co ale skoro w nowy rok pierwszy dzień nowego cyklu to bez dwóch zdań musi o czymś to świadczyć :-D Zakopałam smutki i nieszczęścia z 2011 roku i zaczynam dziś nowy wspaniały i szczęśliwy 2012 rok pod każdym względem.
 
Dzień dobry -> choć dla kogo dobry dla tego dobry...

Dziękuję za uwzględnienie mnie w życzeniach noworocznych, ale jak tak dalej pójdzie to nie wiem czy coś z tego będzie...nowy rok źle mi się zaczął i coś czuję, że nie będzie lepszy od poprzedniego...

Wczoraj Bart taki koncert urządził wieczorem, że myślałam, że padnę no i niewyspana jestem na maxa...od drzwi w pracy same niemiłe wiadomości, więc humor mam jednym słowem do dooopy....

No to Szczęśliwego Nowego ehhhh....
 
Syneczki - ja przed Maćkiem ostatnią @ miałam właśnie 1.01, także życzę powodzenia około 14 stycznia ;-) termin mi wypadał wtedy na 8.10
Martolinka - no ja myślałąm tym razem na teście obciążenia, że nie dopiję tego dziadostwa :baffled:
Sakar - gratulacje
Bunny - z naszego z Maron i Mmoną wątku lutowego już dwie dziewczyny urodziły, jedna z bliźniakami to nawet styczniówki wyprzedziła, bo urodziła w 29 tyg na początku grudnia, więc nigdy nie wiadomo. Na szczęście dzieciaki mają się dobrze.
Liv - gdzie jesteś!!!!!

Dzieciaki nam padły w Sylwestra o 22.30, ale rano wstały o tej porze co zwykle :-( Ciężarówki skończyły biesiadę tuż przed pierwszą, a panowie odpadli pół godz później. Cóż starość, nie radość :-p
Wyjeżdżamy dziś do Wawy. Jutro echo serduszka i badania. Mam nadzieję, że nic nie wyjdzie.
A młody w piątek tak sie rozszalał, że zarył nosem prawdopodobnie w schody, choć wg jego zeznań, w całą sprawę wmieszane też było drewno do kominka. Ma wielkiego strupa na nosie i wardze. Zakładam, że wziął pieniek i chciał wtarabanić się z nim po schodach, potknął się i zjechał na twarzy. Niestety nie jest nam w stanie tego potwierdzić. Ani ja ani M tego nie widzieliśmy, bo jedno było w łazience, a drugie w kuchni. W każdym razie mamy w domu skrzyżowanie młodego gangstera z ofiarą przemocy domowej. Ciekawe co w przedszkolu powiedzą :-p
 
Syneczki ten rok na pewno będzie dobry. A co kochanie z tym mieszkaniem udało sie kredyt załatwić?

Trina będzie dobrze trzymam kciuki &&& a Maciuś niezły rozrabiaka ważne ze mu sie nic groźniejszego nie stało.

Sowinka kochanie jeden dzień nie świadczy o tym ze cały rok będzie niedobry.

Martolinka no to za badanie &&& a kiedy wizyta?
 
reklama
hej :-)

Maron,Trina Liv jeszcze w Sylwestra była w dwupaku:tak:
Maron te skurcze to przepowiadające:tak::tak:

Martolinka
, &&&& za glukoze.... Cytrynkę zabierasz ze sobą???

Bunny, jak tłumaczymy Igorkowi, że mam w brzuszku dzidziusia, to on podnosi swoją koszulkę, pokazuje paluszkiem na swój brzuszek i mówi "ja, yhyyy, mam" i potakuje główką :-D:-D

Syneczki, najważniejsze to pozytywne nastawienie :tak::tak: Będzie dobrze;-);-)

Sowinka
, a kysz negatywne myśli, a kysz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trina &&&&& za badanie.... będzie oki :tak::tak:

a u nas dzisiaj kolęda, ehhhh nie lubię tych spotkań z księdzem:no::no:


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry