Dana zdjęcie widziałam wcześniej już na fb. Czy ja juz Ci mówiłam że jestescie z mężem bardzo do siebie podobni?

Śliczna fryzurka i jeszcze śliczniejsza parka
Martolinka czapka to jeszcze nic. Wiesz jak na mnie dziwnie babcie na spacerach patrzyły gdy chłopcy jeździli z gołymi nóżkami i rączkami?. Nie wiem dlaczego miałabym ubierać synów na długo skoro słoneczko ślicznie grzało. Tak więc moje bez czapek i niemalże na golasa (body na krótki rękaw albo krótki komplecik) a efekt z tego taki że przez 3 pierwsze lata żadnej nabytej infekcji nie miały.
Wika no ciemnowłosa teraz każda z nas będzie zaglądała z ciekawości czy posta wystrzeliłaś, jeżeli nie będziemy spekulować czy push push czy może już cmok cmok w malutkie czułko
Calogera a Ty kochana na kiedy masz termin? nie wiem co wpisać w sygnaturce
U nas bez większych zmian od ostatniego posta. Wyczekałam się dziś za ginekologiem który przyjechał jak zwykle godzinę za późno. Że też wybrałam sobie takiego z którym każda chce rodzić. Wiec godzina na przemian na stojaka, kucając, na stojaka tupiąc nogami by krążenie wróciło do nóg. Na złość mała kopała jak szalona w chwilach gdy kucałam. Tak dostałam po żebrach że nie wiedziałam co będzie pierwsze - osunięcie się na podłogę czy ryk z bólu podczas ćwiczeń córki.
Wizyta ok. Przekaz na badania morfologia, mocz i przeciwciała (ja to mam szczęście na tatusiów z tą "gorszą" grupą krwi Piotr ma AB- Przemysław ma A-) mam nadzieję że tym razem też konfliktu nie będzie. Swoją drogą sądziłam że konflikt może wystąpić tylko w przypadkach gdy matka ma + a ojciec - a niedawno dowiedziałam się jeszcze o konflikcie grupowym. No nic z chłopcami nie było to i teraz być nie może i kropka

Marcelinka w dalszym ciągu jest Marcelinką, w karcie widnieje 57kg a więc całe 8 na plusie.