reklama

Mamusie w 2012

Trinuś czy czekam do 13? obym tylko nie przechodziła kolejnego tygodnia, 13 to coś czuję że marzenie nie do zrealizowania.

Wikuś ano uparciuch z jednej strony a z drugiej niezdecydowana Pannica - wspominałam że to po tatusiu? ;-)

Bunny
tak, dzieci zdecydowanie za szybko rosną. Wczoraj patrzyłam sobie przez godzinę na moich śpiących łobuzów porozciąganych na łóżkach i kurcze kiedy Oni tak wyrośli? Niby tylko 6 i 4 lata ale kawał centymetrów powyginanego ciałka na łóżkach znalazłam. Zatem ja też się pytam, gdzie te moje bobasy?
Tak skurcze mam, niezmiennie dzień w dzień ale niewiele dają. Ich sila sprawcza to małe rozwarcie o którym dowiedziałam się w ostatni piątek i w zasadzie to tyle.

Martolinko Wikuśa tego właśnie się obawiam, że zamiast ruszyć skurcze macicy ruszy mi jelita i to w takim wydaniu że nie będę miała siły ogarnąć moich rozrabiaków a zostawić ich samych sobie na 15 minut - bójka, ryk i krzyk gwarantowany.

Liv toś mnie pocieszyła :sorry2:

Lazurku
przypominam że jutro czwartek :-D

Calogero Sowinko proszę proszę proszę pochwalcie sie mieszkaniami córeczek, ulżyjcie ciężarnej w trudzie przeterminowania.
 
reklama
Cześć dziewczyny :-)

Melduję że żyje i że wszystko u mnie jest ok tylko zapracowana jestem bardzo,domem zajęta i rodziną...

Wika narożnika jeszcze nie mamy,wciąż czekamy i chyba jeszcze z tydzień sobie poczekamy ehhh...
jak przygotowania do chrzcin???
Syneczki jak tam u Ciebie kochana???


Pozdrawiam was wszystkie dziewczyny :-)
 
Kochane, dzis 37dc iiiiii.....

JEST FASOLKA!!! :-)

Ciesze sie niesamowicie, ale nie dotarlo to do mnie calkiem. Ogarniam narazie ten temat. Napisze na dniach na spokojnie co u mnie. Teraz musze sie do gina zapisac :-) Ufffff.... Dziekuje za kciuki :-)
 
A tu mój 4-miesieczniak:

Katrina cudny ten Twój Kubuś i buziaczki na 4 miesiące:-)

Amadeusz od poniedziałku chory słyszę że zaczyna płakać :-(

Syneczki chłopaki zdrowe??? Jak Ty się czujesz???

Martwię o Michałka, jakieś mu wyniki wyszły nie takie, mamy ponowić badanie, pogroziła lekarz szpitalem, mi ręce opadły, dopiero przecież wyszłam ze szpitala, brak mi już sił

Calogera trzymam kciuki, by Michałkowi badania się poprawiły:tak: a imię już macie czy nie myślicie jeszcze o tym??? Wracaj do zdrówka:-)

Sowinka Calogera pokazcie brzuszeki!
Calogero Sowinko proszę proszę proszę pochwalcie sie mieszkaniami córeczek, ulżyjcie ciężarnej w trudzie przeterminowania.

Jak będę miała jakieś fajne zdjęcie to wkleję:tak:


Liv witaj i częściej się odzywaj:-)
Syneczki, czekasz do 13? ;-) Fajne dzieci sie wtedy rodza :-)

Potwierdzam:-D

ja bylam dzisiaj z wojtkiem u lekarza, bo ma katar od ponad dwóch tyg i zaczął kaszlec. Dostał syropek i mam nadzieję, że szybko wydobrzeje, bo w niedziele chrzciny:tak:

Wika jak tam Wojtuś??? A Igor się nie zaraził??

Siostra namawia mnie na start w biegu niepodlogłości na 20 km w Gdyni . Idzie mi coraz lepiej , ale nie wiem , czy dam rade na taki dystans juz za miesiac pobiec. Siostra trebuje od 9 mscy i teraz pół-maratony- 20 km biega:cool2:

Martolinka maraton, pół-maraton??? Ja nigdy nie lubiłam biegać:baffled: co innego siatkówka:-p

Sowinka jak było u siostry?

Bunny dobrze, że Dominik był dzielny na szczepieniu i fajnie, że się już śmieje:-D u siostry było fajnie, oczywiście niewyspana, bo nie na swoim łóżku, a poza tym Bart wstawał o 6:szok:

JEST FASOLKA!!! :-)

Lazurku właśnie miałam pisać, że mocno trzymam kciuki, a tu taka niespodzianka:tak: GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
LAZURKU, OGROMNE GRATULACJE KOCHANA!!!!
Jeszcze trochę zanim dotrze tak porządnie. Dbaj o siebie, staraj się nie stresować:) Strasznie się cieszę.

Martolinka, ja nie mogę się doczekać aż ktoś w końcu rozwiąże mój problem i będę mogła wrócić do biegania. Najważniejszy trening przed biegiem, ale bieg niepodległości o tyle dobry, że będziesz miała mnóstwo ludzi, którzy będą sobie spacerkiem szli:) Więc nawet jeśli będziesz musiała zwolnic nic się nie stanie. Nie wiem jak poważnie podchodzisz do biegania, ale warto zainwestować w tani zegarek z pomiarem akcji serca. Ważne jest, żeby trzymać bicie serca w rozsądnych granicach, wtedy możesz biec i biec.
Ehhh... chcę biegać:((((

Syneczki??
 
Ostatnia edycja:
Lazurowe!!!!!!!! gratki!!!!!!!!!!!!! super :)

właśnie Syneczki???

Agnieszka, jestem w ferworze sprzątania :tak: Ubrania pokupione, M. we wtorek przymierzyl garnitur i za ciasny:szok: wczoraj kupił sobie nowy :) W poniedziałek byłam w restauracji dograć szczegóły i tak sobie czekamy na niedziele. Oby pogoda jako taka była, ale zapowiadają deszcze:baffled:

Sowinka,
Wojtusiowi powoli już przechodzi. Iguś sie nie zaraził...

wpadłamm tylko na chwilkę, lece szykować obiad:tak:

 
Lazurku a nie mówiłam ze prędzej Ty zobaczysz dwie kreseczki niż ja urodzę???? Ty się mnie słuchaj ja tu nie raz ciąże juz wyniuchałam i płeć przewidziałam :-D Gratuluje :-D:-D:-D:-D

Sowinko
zdrowi od wczoraj oboje w przedszkolu.

Syneczki jest w domu, odchodzi od zmysłów, jutro się wizytuje i zapewne dostanie skierowanie do szpitala a w nim posiedzi jeszcze z tydzień.
Małe pytanie - czy sączenie się wód może mieć miejsce na stojąco? przy Oliwierze chlusnęło ze mnie jak z wiadra, przy Amadeuszu nawet nie wiem kiedy odeszły, położna pyta gdzie wody a ja ze w brzuchu ona na to że nie ma no więc ja że nie wiem kiedy uciekły nic nie zauważyłam może podczas wizyty w toalecie. A dziś coś mi ciągle mokro w galotach co dziwne tylko na stojąco bądź podczas chodzenia bielizna nasiąka a z tego co mi wiadomo na stojąco nie powinno lecieć ponieważ główka działa na zasadzie korka ponoć na leżąco ma prawo wypływac więc się kładę i nic. Wstaję no i kurna znów wilgotno :baffled:
 
Małe pytanie - czy sączenie się wód może mieć miejsce na stojąco? przy Oliwierze chlusnęło ze mnie jak z wiadra, przy Amadeuszu nawet nie wiem kiedy odeszły, położna pyta gdzie wody a ja ze w brzuchu ona na to że nie ma no więc ja że nie wiem kiedy uciekły nic nie zauważyłam może podczas wizyty w toalecie. A dziś coś mi ciągle mokro w galotach co dziwne tylko na stojąco bądź podczas chodzenia bielizna nasiąka a z tego co mi wiadomo na stojąco nie powinno lecieć ponieważ główka działa na zasadzie korka ponoć na leżąco ma prawo wypływac więc się kładę i nic. Wstaję no i kurna znów wilgotno :baffled:

Syneczki u mnie było podobnie, że na stojąco coś mi tam troszkę poleciało ze 2 razy, a że nie wiedziałam jeszcze co i jak to pojechaliśmy do szpitala i jednak okazało się, że to były wody:tak: po kilku godzinach Bartuś był już z nami:tak: więc może warto to sprawdzić:tak:


Ja wczoraj zrobiłam małe przemeblowanie, dzisiaj poukładałam w przeniesionej komodzie swoje rzeczy, a za małe popakowałam dla sióstr:tak: teraz muszę się zebrać i poprzeglądać rzeczy dla Paulinki i popakować te takie chłopięce, bo podejrzewam, że wcale ich nie założę, bo tyle mam tych ciuchów, że szok, a może komuś się przydadzą:tak:

Wystawiłam wczoraj nasze stare auto na allegro i już jeden koleś był oglądać, drugi może przyjedzie wieczorem -> fajnie jakby udało się je sprzedać:tak:
na weekend przyjedzie Wacław, więc się bardzo cieszę, bo już Go 3 tygodnie nie ma:baffled:
 
reklama
Syneczki- w aptece sa testy do wykrywania saczacych sie wod plodowych. Kup, bedziesz pewniejsza.
Lazurku - Gratulacje serdeczne!!! Spokojnych 9 miesiecy i zdrowej fasoleczki. No i szczescia w milosci ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry