agnieszka.kk
Styczniowa mama Alana :)
Miłej niedzieli życzę wam
Pozdrawiam
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



Mama Sówka- witaj w naszym gronie!:-) Twój Bartuś jest prześliczny!Też widzę, że szybko chcecie mieć drugiego szkraba... no no...;-) Pewnie już teraz przy synku masz ręce pełne roboty?:-):-):-)


no w sumie trochę roboty jest, ale odpada mi gotowanie, bo mieszkamy z teściami i teściowa gotuje, ja za to piekę ciasta

Nasz Bartuś to istny aniołek, więc jakoś sobie radzę:-):-):-) wieczorami pomaga Mężuś, więc jakoś dajemy sobie radę, a nie wyobrażam sobie mieć jednego dziecka (ja mam 3 siostry), więc niedługo będziemy się starać o rodzeństwo dla Bartusia


Mama Sówka- i tak podziwiam, bo wytrwałość (choćby śladowa ilość) to jest ciężka sprawa jak taki malutki człowieczek chce inaczej ;-) Nic nie jest tak rozczulające jak smutna minka małego krasnala
A Synuś to Staś - jakoś tak zawsze mam opory przed zbytnim "otwieraniem się" na forach internetowych ;-)


a Twój synuś ma na imię tak jak synek mojej kuzynki




godzinkę posiedzieliśmy u cioci -> Bartuś już się rozkręcił i był bardzo grzeczny:-):-):-) potem pojechaliśmy na działkę do kuzyna Wacka, który ma dwie córki w wieku 11 i 10 lat, które wycałowały i wytuliły Bartusia

a podczas powrotu do domu Bartuś przez cały czas puszczał bańki hehe

teraz już smacznie śpi, a jutro ponoć ma cały czas padać, więc chyba nie pójdziemy na dworek




A tak swoją drogą to czesto Bartuś płacze w podróży? Ja kurcze mam coraz większy stres przed wakacjami (nasz pierwszy dłużzy wyjazd z maluszkiem!), bo jedziemy autem do Chorwacji.. I strasznie ciekawa jestem jak to nam wyjdzie..



Mama Sówka- A tak swoją drogą to czesto Bartuś płacze w podróży? Ja kurcze mam coraz większy stres przed wakacjami (nasz pierwszy dłużzy wyjazd z maluszkiem!), bo jedziemy autem do Chorwacji.. I strasznie ciekawa jestem jak to nam wyjdzie..


w sumie to pierwszy raz przez tak długi czas płakał w aucie -> może nie chciał jechać do tego Sosnowca

a co do dłuższej podróży to my może w lipcu wybierzemy się do ciotki od Wacka, która mieszka w Berlinie i zastanawiam się czy nie jechać w nocy -> po pierwsze chłodniej (bo nie wiadomo jaka będzie pogoda), a po drugie raczej będzie spał i nie będzie trzeba się martwić, że płacze, nudzi mu się itp.

jeszcze nad tym pomyślimy, bo nie wiem jeszcze czy pojedziemy




