Aga, to pewno od Ciebie taka pogoda do mnie przyszla
Wiecie, z drutami to tak troche smiesznie wyszlo, bo mnie one zawsze kojarzyly sie w sposob nastepujacy: okulary-brak zebow-fotel bujany

Po jakims czasie jak do N przyjechalam, nie wyrobilam i kupilam jakies tam druty i pare kolorkow, bo... to mi sie moze kiedys przydac

pewnie zgodnie z moim wyobrazeniem na pewno sie przyda kiedys. No i walnelam je w kat. Jak zaciazylam to w sklepie kupilam kolejne kolorki i zaczelam cos tam tworzyc.
Mama do mnie -
na drutach robisz?A moze Ty w ciazy jestes!
Jasne mamo.....






e, nie wiedzialam jeszcze, ze jestem. A ze w ciazy jakos bylam w gruncie rzeczy spokojna to z ta cierpliwoscia problemow nie mialam. Poza skarpetka. Lezy w kacie od roku i jakos na nia patrzec nie moge, a zostaly do zrobienia tylko paluchy;-)
Jedyne co mnie wkurza to brak wlasciwego druta, bo zawsze okazuje sie, ze potrzebuje inny rozmiar jak cos chce zrobic, albo, ze kolor wloczki mi nie pasuje.
No,
kaamaa nie masz na co czekac, corcia pewnie bedzie ciekawa, co robisz

Mi tez ten chrabaszcz w koncu zasnal, pewnie co najwyzej na pol godziny, ale zawsze cos
Fajnie wyglada taki maly, spiacy czlowieczek
