trina79
Mamusia Lili i Maciusia
Witam wieczorkiem.
Młody mi w powrotnej drodze od koleżanki zasnął i nie mogłam go dobudzić
W sumie wstał po godzinie,o 16. Humorzasty strasznie... Ciekawe o której mi teraz zaśnie.
Lazurowe, Anulka - wiem, że chciały byście jak najprędzej. Doskonale rozumiem. Ja przez miesiąc czekałam na łyżeczkowanie, bo gin mówił, że lepiej jak sama się oczyszczę, że krócej można czekać. W końcu nie wytrzymałam, bo ileż można,zwłaszcza że cały czas miałam objawy ciążowe (czyt. mdłości). Zabieg miałam w październiku (dokłądnie w dzień kiedy miałam dwa lata wcześniej wyliczony termin porodu Maćka), a w styczniu dostałam zielone światł ood gina. A że już mam dziecko jesienne i dla mnie wiążała się ta pora roku z depresją poporodową,powiedziałam nigdy więcej i teraz chciałabym wiosenne. O tamtej nieudanej ciąży właściwie nie myślałam. Teraz dopiero. Termin miałam na 1 maja. Ta data się zbliża i chyba zaczynam trochę przeżywać. Ale może tym razem będzie szczęśliwiej. Na początek maja zapowiada mi sie owulacja,więc może coś z tego będzie ;-)
Młody mi w powrotnej drodze od koleżanki zasnął i nie mogłam go dobudzić
W sumie wstał po godzinie,o 16. Humorzasty strasznie... Ciekawe o której mi teraz zaśnie.Lazurowe, Anulka - wiem, że chciały byście jak najprędzej. Doskonale rozumiem. Ja przez miesiąc czekałam na łyżeczkowanie, bo gin mówił, że lepiej jak sama się oczyszczę, że krócej można czekać. W końcu nie wytrzymałam, bo ileż można,zwłaszcza że cały czas miałam objawy ciążowe (czyt. mdłości). Zabieg miałam w październiku (dokłądnie w dzień kiedy miałam dwa lata wcześniej wyliczony termin porodu Maćka), a w styczniu dostałam zielone światł ood gina. A że już mam dziecko jesienne i dla mnie wiążała się ta pora roku z depresją poporodową,powiedziałam nigdy więcej i teraz chciałabym wiosenne. O tamtej nieudanej ciąży właściwie nie myślałam. Teraz dopiero. Termin miałam na 1 maja. Ta data się zbliża i chyba zaczynam trochę przeżywać. Ale może tym razem będzie szczęśliwiej. Na początek maja zapowiada mi sie owulacja,więc może coś z tego będzie ;-)
Kocham dzieci bardzo i strasznie bym chciala miec chociaz jedno swoje. A moja siostra szczesciara z trzecim jest teraz w ciazy...
Jaki ten swiat niesprawiedliwy... A Twoj maly spioch czesto ma takie humory? :-) 


) jedzie teraz w trase, grrr! Mial miec caly weekend wolny ale szef zadzwonil i dupa, dobrze chociaz ze trasa krotka bo nad ranem wroca