reklama

Mamusie w 2012

dana 2 kleszcze to jeszcze nie duzo, moj maz jak wraca z wycieczek to zawsze ma ponad 15. Nie wiem czy obroza pomaga, nie mam pieska

ja jak jeszcze dzieci nie mialam to wolalam dziewczynke, jak zaciazylam to zmienilam swoje upodobanie na chlopca, no ale wyszla pipka;-)
 
reklama
No niby te dwa, trzy czasem nawet pięć dziennie to nie jest az tak dużo, ale to jakaś makabra. Mało przyjemna czynność i dla mnie i dla psiaka. Poza tym martwię się tym, że moge jakiegoś nie dostrzec i sie będzie pasł na futrzaku:-( Ostatnio właśnie znalazłam na nim takiego co wyglądał dosłownie jak lekko przegniły agrest brr... okropne

Livastrid no to teraz nic innego nie pozostaje jak starać się o chłopaka. A nuż się uda? Życzę Ci z całego serca, żeby następnym razem nie było pipki:-)
 
Masz szczurki w domu? Moja przyjaciółka bardzo je lubi. Kiedyś miała ich 8 czy 9. Nie pamiętam już dokładnie. Teraz ma jak się nie mylę już tylko 3. Fajne gryzonie:-) Chociaż sporo ludzi się ich boi. Może jakbym spotkała jakiegos takiego z kanału, tez bym czuła strach czy obrzydzenie. Ale te domowe są w porządku:-)
 
Witajcie, ja jak zwykle z doskoku :)
jutro wyjezdzamy z rana w Bory wiec dzis szalencze zakupy , pranie i pakowanie :) mieso na grila jest w bagazniku i amma nadzieje , ze do jutra wytrzyma :)
u nas zrobiło sie troche chłodniej!!!
Aga fajnie , ze jestes :)

Ja chce drugiego synka :) ale jak bedzie cora to M bedzie wniebowziety. U nas ja jestem jedyna samica :) poza tym jest maz , syn i kot :)
 
e tam wika, ja Cie moge spakowac:-)

martolinka no no widze ze Ty tez pelna para przygotowania do majowki! Zatem wszystkim wyjezdzajacym szczesliwej drogi i milego pobytu


na temat kleszczow, pchel, gnid ja sie nie wypowiadam bo mnie to brzydzi a juz na pewno nigdy bym nie wyjela kotu czy psu no ale taka ze mnie delikatniusia i nic na to nie poradze:)


Powiem tak- jestem zmeczona tym dniem, Miloszem ktory odkreca mi gaz albo wylacza jak cos sie gotuje, tłucze słoiki, wychodzi z wozka na zakupy... nawet na wieczor spacer mnie zmeczyl bo polecialam nad jezioro a tam rozryte i musialam taszczyc i wozek i Milosza
Jeszcze jakis tatus z coreczka malutka na rekach mnie podrywal ale zgromilam go i sobie poszlam bo nie mialam ochoty na zarty:dry:

teraz gizmo juz wykapany ale kiedy zasnie??
 
reklama
Lelek to kiedy będziesz??:-D:-p:-p

Martolinka udanego wypoczynku :)

A ja chciałabym teraz mieć córeczkę,:tak: ale jak będzie synuś, to też dobrze;)) Może wtedy staranka jeszcze jakieś przede mną będą:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry