No niby te dwa, trzy czasem nawet pięć dziennie to nie jest az tak dużo, ale to jakaś makabra. Mało przyjemna czynność i dla mnie i dla psiaka. Poza tym martwię się tym, że moge jakiegoś nie dostrzec i sie będzie pasł na futrzaku:-( Ostatnio właśnie znalazłam na nim takiego co wyglądał dosłownie jak lekko przegniły agrest brr... okropne
Livastrid no to teraz nic innego nie pozostaje jak starać się o chłopaka. A nuż się uda? Życzę Ci z całego serca, żeby następnym razem nie było pipki:-)