Hej!
A mnie dzisiaj nieźle postraszyło

Ale do rzeczy:-) Przebudziłam sie o 5 rano z dziwnym uczuciem, ze dostałam @. No to wiadomo, wstaję, majtki w dół i... cos tam było. Znaczy się jedna, no góra dwie maleńkie brązowe kropeczki. Myślę sobie, no już nadchodzi. Poszłam do łazienki, załozyłam pieluchę i dalej do łóżka. Wstałam dwie godz później i nic. Czysto. I tak aż do teraz. Nie wytrzymałam i wracając do domku kupiłam dwa testy. Zrobiłam i nic. Zero.Hmm... to znaczy tak myślę. Problem w tym, ze ja tam coś widzę. Ale jak znam siebie to po prostu mam przewidzenia. Moja obsesja już chyba narosła do takich rozmiarów, że widzę coś, czego nie ma. W każdym razie jakby nie było czekam do jutra. Jak nic dalej nie będzie w niedzielę znów test. Ale ja tam w cuda nie wierzę