Witam!
Dawno nie zaglądałm, gdyż nie miałam laptopika przy sobie. Pozdrawiam wszystkie stałe i nowe forumowiczki
Poczytałam sobie troszkę na temat porodów w różnych szpitalach. To jest chyba indywidualna sprawa każdej z nas, co nam się podoba, a co przeszkadza.
A co do Madurowicza. Do tych zakażeń doszło pare lat temu, teraz wszystko się zmieniło. Wiem o tym, bo tam właśnie pracuję - co prawda w budynku Interny, a nie Ginekologii i Położnictwa. Wówczas był remont porodówki. Dziwię się tylko ordynatorowi ówczesnemu, że dopuścił do odbierania porodów w innym oddziale, który nie był do tego przystosowany. To z pewnością było jego winą. Jednak żal mi dyrektora, któremu przedstawiono zarzuty. Powinni ścigac ludzi, którzy napradwę sa odpowiedzialni za całą tę sytuację, a nie robić z kogoś pzrysłowiowego "kozła ofiarnego" i jeździć po nim.
W kazżym razie, ja mam zamiar pod koniec listopada rodzić własnie w Madurowiczu. Zwlaszcza, że jak głośno się zrobiło o tym szpitalu, to warunki będą lepsze niż w innych ;-) , bo wszyscy patrzą na niego przez lupę
