• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie z Żyrardowa są????????

Wiesz co my jeśli już idziemy na spacer daleki to staramy się omijać 1 Maja, no ewentualnie tylko "przeciąć" mam teściów koło zalewu i przeważnie chodzimy tam na pieszo, ale w całej sytuacji obecnie jest ale. Moja mała nie cierpi wózka. I czasami w ogóle się nie daje do niego włożyć tylko idzie sobie sama. Dlatego też przeważnie trzymamy się okolic Osiedla tutaj jest zdecydowanie mniejsze natężenie ruchu drogowego, i co za tym idzie cisza i mniej spalin, ale też minus jak przyjdzie zima. W zeszłym roku nie dało się wyjść z wózkiem już z samego bloku od nas...
 
reklama
A gdzie chodzicie na jakieś babskie zakupy, typu ciuszki, buty?
I chciałam jeszcze spytać o lekarzy, do kogo chodzicie i czy jesteś zadowolona?

Ja mieszkam w Żyrardowie już prawie 4 lata, ale jest to dla nas raczej sypialnia, więc nie orientuję się gdzie co i jak. Szukam krawcowej teraz, znasz jakieś miejsce?
 
Wiesz co zakupy dla siebie robię w Loftach, w "Panoramie" i czasami wygna mnie na rynek w niedziele rano Dla małej na chwile obecną rzadko kiedy coś kupuje, mam zapas ciuszków do 92/98, ale jak już coś muszę kupić to przeważnie w Peco.

Do lekarza chodzimy na Wyspiańskiego do Dr Krawińskiej, nie kryje, że jestem nie zadowolona. Obecnie mała mi choruje, pierwszy raz od urodzenia, już będzie tydzień i na razie poprawy nie widać....
My z M chodzimy do Neuromedyki do Dr Stachowiak i też nie jestem zadowolona, może to wynikać z tego że mam bardzo dużą styczności z lekarzami od kilku lat. Przyzwyczaiłam się do innego podejścia do pacjenta i najprędzej ja wrócę do lekarzy do Wawy. Specjalistów dalej tam mam więc i do rodzinnego wrócę.

Mi w grudniu stuknie 2 lata jak się przeprowadziłam.
 
A co to jest "Panorama"?
My chodzimy do tej samej przychodni, ale do Grzywki, z nich wszystkich podejrzewam jest najlepsza. W Neuromedyce najlepszy jest Nowakowski, ze Stachowiak też miałam do czynienia i też nie jestem zadowolona. A masz dobrego ginekologa?
Współczuję, że córa chora, mam nadzieję, że to nic poważnego. My póki co się uchowaliśmy, u mnie wszyscy zdrowi, co mnie dziwi bo wokoło wszyscy chorzy :-) Odpukuję w niemalowane, żeby tak zostało.
Napisz coś o sobie, rodzince, co cię tu przywiało i skąd.

Ja tymczasowo uciekam na jakiś spacerek, muszę poszukać biszkoptów bezglutenowych i makaronu, bo podejrzewam Franka, że ma nietolerancję. Miałaś może taki problem?
 
Ja tak mówię na tą "zbitkę" sklepów z Cerfurem i Peco przy 1 Maja

Co do ginekologa to co chwile zmieniam bo jak na razie żaden się nie sprawdził. Najprędzej odwiedzę mojego starego gina w stolicy.

Przywiało mnie ze stolicy za moim M. Dostaliśmy tu mieszkanie od babci i się zaaklimatyzowaliśmy w miarę. Mieszkanko sobie powoli wykańczamy, bo do remontu gruntownego wszystko. M pracuje tutaj, więc mam go pod ręką a to dla mnie istotne. Ja siedzie w domu na rencie, jestem dość poważnie chora. Moja choroba jest nieuleczalna, genetyczna.

Kłopotów z nie tolerancją glutenu nie miałam, więc nie doradzę gdzie najlepiej się udać.
Ja też mykam bo pewnie zaraz mała wstanie, będzie urwanie głowy do 17 aż M skończy prace i trochę mnie zwolni z obowiązków.
Do popisania
 
Kasica, bardzo współczuję choroby, mam nadzieję, że nie utrudnia ci za bardzo życia. Najważniejsze, że jesteście szczęśliwi, macie fajną córę i mam nadzieję zdrową, reszta się jakoś ułoży.
Ja dziś jestem stargana, cały dzień coś w domu robiłam, sprzątanie, buraczki w weki, Franek spał mi tylko 45 minut :szok: Padł szybko, ale teraz znów beczy w łóżku. Kurde, nie rozumiem, przecież bardzo śpiący a daje koncert. Chyba sobie nie odpocznę.
A co u ciebie?
 
Choroba moja w kość często nie daje, obecnie od 2008 roku nic szczególnego się nie dzieje, ale to jest bomba zegarowa, która nie wiadomo kiedy zacznie tykać...

Mi Sanka sypia od 3 do 4 godzin w dzień i od 20/21 do 5/8 rano Dziś spała od 11 do 15 i padła przed 21 teraz M robi rybką "azyl" bo w dużym akwarium wylęgły nam się małe i trzeba je ochronić przed dużymi.
Po za tym z domowników obecnie ja jestem najbardziej chrychająca, mała już tylko pokasłuje, a M nie chrypi czasem sobie kaszlnie i tyle.... Do szkoły dziś nie poszłam, jutro pewnie też :evil: tylko 'poleguje' sobie w łóżeczku
 
My wyjątkowo zdrowi. Wyjątkowo bo z kim ze znajomych nie rozmawiam to wszyscy chorzy, z nikim się spotkać nie można. Mam nadzieję, że ten stan długo potrwa, choć Franek dziś niepokojąco pokasływał. Podałam Stodal i zobaczę jutro co z tym dalej będzie.
Kurcze, zazdroszczę, że ci mała tyle śpi. Franek dziś zasnął o 12:15 (wstał o 7) i spał 45 minut. A zasnął tylko dlatego, że go zawinęłam sobie w chustę na plecy, bo sprzątałam. Potem był marudny ale spać nie chciał.
A do jakiej szkoły chodzisz? I czego się uczysz?
 
Wiesz co jestem na 3 semestrze w Technikum Informatyki w Grodzisku.

U nas był spokój do zeszłej środy, od urodzenia mała nie chorowała, łącznie z tym że żadnych syropków ani witamin nie dostawała. Dopiero teraz i to po szczepieniu na meningokoki, niby gorączkować zaczęła 24 h po szczepieniu, więc niby ścisłego związku ze szczepionką nie ma, a może to kontakt z dziećmi w Klubiku.... Gdybać można....
 
reklama
No i wykrakałam. Franek pokasływał przez weekend. Nie podoba mi się ten kaszel i byłam zapisać go do pediatry. Podjechałam rano bo i tak odwoziłam M na dworzec i Stasia do przedszkola, a tam taka kolejka do rejestracji, że na zewnątrz stałam. Tuż przede mną brakło numerków do dr Rybak, ale my na szczęście do dr Grzywki i zapisali nas po 14-stej. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Czy Roksana dostanie tylko jedną dawkę na meningokoki? Ja Franka też chcę zaszczepić (Staśka niedawno zaszczepiłam) i zastanawiam się czy to jedna dawka czy kilka i w jakim wieku musi być dziecko?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry