reklama

Mamuski grudniowe

Vivienne witaj mamuśku i ciesz się ciepełkiem domowym :tak:
Dziewczyny, madlen 79, Joanna lekkiego, bezstresowego wywołania i szybkiego powrotu do formy życzę :tak:
mummy3 ja też zazdraszczam przytulanek, bo może bym się ciut rozminowała, ale nie chcę sobie i malutkiemu zaszkodzić, bo nie wiem o co chodzi do końca z tą swędzawką "tam". Jutro zobaczymy, co ginka na to. Poza tym, wiadomo, że po porodzie to trza będzie trochę odczekać do przytulanek, więc to w sumie ostatnie chwile :sorry: Stres mi minął, ale dla odmiany "oczy mi łzawią" i jestem wypluta :confused2: Nie ogarniam sama siebie już dzisiaj. Idę spać. Dobrej nocki wam i sobie życzę :sorry:
 
reklama
Witajcie, nadrobilam ostatnia strone, narazie nie mam weny na wiecej, boli mnie glowa ;( dzis taki zakrecony dzien mialam, w nocy do corki 3 razy wstawalam... Ehhh

Co do przytulanek, to ja korzystam, sporadycznie, troche sie juz teraz boje bo mnie nikt nie badal i czasami mam bole tam na dole, choc wczoraj bylo calkiem przyjemnie.

ide sie poloze i postaram sie nadrobic, ale z tego co wyczytalam to VIV jest juz w domku z corcia, takze ciesze sie.
 
Bulkaasia na razie mój mąż będzie kilka m-cy w domu a później zobaczymy, życie nauczyło mnie żeby za dużo nie planować bo u nas zazwyczaj pełen spontan i tak, :-) na przełomie kwietnia i maja leżałam w szpitalu, broniłam się w czerwcu więc nie chciałam już w trakcie wyjeżdżać, zmieniać lekarza i w ogóle ;-)

Noukie, Misia dziewczyny jak ja Wam współczuję, tak długo bez przytulanek, :szok: ja dwa tygodnie temu miałam przytulanki i mam nadzieję że nie urodzę do jego przyjazdu i jeszcze skorzystam, przyjezdza teraz za półtorej tygodnia to może donoszę :sorry::-D

Mummy3 dziękuję kochana ;-) przeznaczenie na pewno skoro przetrwaliście tyle i to jest piękne, i oby tak dalej, my też miłość swą umacniamy ciągle, przez te rozłąki cieszymy się sobą w każdą sekundę jaką ze sobą spędzamy, wiemy że każda chwila jest na wagę złota i trzeba korzystać w 100% :-) ;-)

Dobrej nocy kochane
ja idę pod prysznic i do łóżka :happy: malutka wciska mi nóżki pod żebra i ciężko siedzieć :-D Do jutra
 
Jej jutro będziemy witać 2 nowe bobasy, ale się ciesze :-D. Ja miałam dzisiaj sen że już miałam swojego synka kochanego przy sobie i karmiłam. I to było takie wspaniałe uczucie nie do opisania
 
Bakusiowa ja mam zamiar odbic sobie z przytulankami po;-) u mnie najpierw mdlosci odbieraly checi przytulania sie, pozniej brak wogole checi, az wkoncu zakaz od gina:sorry:

Joanna Madlen powodzenia jutro, zajrze dopiero wieczorkiem po pracy;-)

No wlasnie ide na gore bo koniec weekendu i musze jutro do pracy:sorry::sorry:

Spokojnej nocki:-)
 
Witajcie
ja na chwilkę po tygodniowej przerwie :zawstydzona/y:
a tu takie nowości :-)
no to dwa Maluszki juz na świecie i wkrótce witamy następne :-) SUPER!!!!

niestety ten tydzień miałam tak napięty że ani czasu ani ochoty na kompa nie miałam:-(
albo goście u nas albo my w gości, moje nogi są tak wielkie jakbym w jednej miała dwie, a skóra na nich mam wrażenie że zaraz pęknie z naprężenia:szok: pomijam że zakłądanie butów to jakiś horror:no:
ale mam nadzieję że w tym tygodniu będzie luźniej :happy:
mam nadzieję że jutro uda mi się poczytać trochę zaległości co bym była na bieżąco :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry