hej mateczki
u nas ostatnio straszny młyn. Chcialam przestawić małego na regularne co 3 godzinne jedzenie, bo wczesniej było na żadanie. W związku z tym było raz cycek raz butelka i okazalo się ze nasz mały strasznie malo je. Bo wcześniej zawsze było stwierdzenie, ze z piersi sie na jada, dopychaliśmy tylko MM. Wychodzilo,że dzeinnie zjada jakies 250 ml sztucznego i drugie tyle zakladamy, że wyciąga z piersi - aloe 500 ml to raczej za mało dla takiego bąka - tak pisza w naszej książce.
W ostatni czwartek mielismy przełom jak zjadł 120 o godznie 17 to nie chcial jeść do godziny 4 nad ranem i wtedy tylk osobie pociućkal pierś -zamiast jeśc, cały piątek jadł nic kompletnie nie chcial - wmuszalismy mu po 10 ml. A piąstki wkladał do buzi i wył - wiec byl glodny. W nocy w sobotę zjadl z prostestami 120 ml ale to był jego jedyny taki posiłek. Rano .. pociućkał pierś zamist jedzenia

Wiec my w sobotę w te pędy do lekarza i to do chorych dzieci - bo na zdrową stronę terminy za 3 tygodnie -mimo że wizyta płatna. Lekarka zwrżyła malca, poogladal i stwerdzila, ze dzieicak zdrowy i ze mamy obserować za tydzien do kontroli i ewentualnei jak dalej nie bedzie jadl to zrobić morfologie i mocz.
Wiec obserwujemy i się nakręcamy - wiem ze troche panikujemy ale zawsze nam zjadał 120 lub opytalał cała pierś i chciał jeszcze a teraz hmmmm.....
zobaczymy na razie wiec zamartwiamy sie
