reklama

Mamuski grudniowe

reklama
jestem,polozylam sie na chwilke i spalam prawie 2h :szok::-D,te spanie to mnie dalej meczy :no:
Fiolka moj tez kiedys pamietal takie szczegoly,ale jak mu sie dzieci porodzily, czas uplywal i obowiazkow przybywalo,to zapomina:-D
4malden tak to juz z facetami jest ;-)
Lili oni rzadko kiedy daja zdjecia jak idziesz na nfz,np szpital
Aniu o co chodzi ztymi 'uciekajacymi stronami ?':-D,bo ja cos nie w temacie
 
Witam w dzisiejszym zachmurzonym dniu :)
Odnośnie balsamów - kupiłam sobie nivea dla niemowląt - za 15 zł 500 ml - działa świetnie, miałam bardzo przesuszona skórę a teraz jest super. I pachnie tak bobaskowo. A na brzuch, uda i piersi - mustella. Stwierdziłam że wolę zainwestować na wszelki wypadek.

Ps - sikałam na sodę i się spieniła :))))) jak piwo
zobaczymy pod koniec lipca na połówkowym czy się zgadza z przepowiedniami prababek :))))
 
ale fajowe popoludnie. W rossmannie super zakupy z listy tylko jednej rzeczy nie dopadłam;-) u nas dziś 37 stopni odwazyłąm sie i wlazłam do basenu i siedziałam z godzinę i popływałam nawet ile dało radę. Kupiłam klapki w boti za 19,90 . bylismy na lodach a teraz idę robić kanapeczki młode nadal w basenie ale te maja siły jeju .
 
Hej dziewczyny ja teraz niestety mniej na forum bo jestem u siostry, u mnie remont w pelni i przenioslam sie z malym do siostry;-)

Trzymajcie sie cieplutko i dbajcie o siebie i maluszki wroce jak tylko sie w domu ogarniemy;-)
 
reklama
Witam wieczornie i ziewająco :tak: Jakaś pogoda u nas dziś kiepska (mało słońca, jakoś duszno i ciśnienie chyba leci), bo ja normalnie padam. Dobrze, że menio jednak wyrwał sie zroboty i pojechaliśmy razem do przedszkola małej, bo mnie się jakoś słabo zaczęło robić po drodze :eek: Brzucho mnie jakoś ciągnie, spać mi się chce nie przeciętnie i chyba dziś legnę wcześniej.
Tak zaczęłyście o tym cellulicie, że i ja się sobie przyjrzałam no i witam się w klubie cellulitowców :rofl2: Wyskakują mi też pryszczyki w dziwnym miejscu, bo za uszami :confused: A w ogóle to jutro idę do laryngologa, bo nie wyrabiam już z moim katarem - nie katarem i wieczną chrypką. Dziś Idusia dała mi do powąchania polnego żółtego kwiatuszka i tak się rozkichałam, że aż się posmarkałam i popłakałam jednocześnie :eek: Robiłam jej wianuszek z koniczynek, bo ja od niej dostałam w przedszkolu makaronowe korale, które dzieci zrobiły, takie rurki pomalowane na różne kolory, wiązane na tasiemce :-) a tatuś krawacik we wzorki na gumce wycięty z kartonu. No i też chciałam jej coś dać :tak: Oczywiście założyłam tam w przedszkolu i o nich zapomniałam. Byłam po drodze w sklepie i wszyscy w kolejce do kasy się przyglądali, a ja dopiero potem się skapłam, że mam te makarony na szyi :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry