reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Cześć wszystkim,
ania gratulacje, póki co sisiory dominują w naszych brzuszkach:)
nathani dobrze ze psina odzyskuje siły, zobaczysz da radę!

A my właśnie po śniadanku i wcinamy arbuza... Ide zaraz robic opracowania zagadnien do obrony wiecw najblizszych dniach znowu bedzie mnie mniej... Oby do wtorku ;)
a roztargnienie mnie nie omija... Jestem "ranna" w 5 miejscach z 3 na dłoniach (noże kuchenne) jedno na udzie (klamka od szuflady) i na stopie pod spodem calkiem doszło wczoraj przez szafkę nocną bo zamachnęlam sie zeby wstacz łózka i walnęłam w kant... A mimo iz to male ranki to bola wiec dzis kustykam...
 
Hej Dziewczyny :)

Mi jeszcze roztargnienie umysłu tak mocno nie zaćmiło, ale pewnie będzie ;) Wczoraj smażyłam naleśniki, ze 20 przeszło bez bólu, przy ostatnim musiałam się sparzyć ;)

Fiolka, ze względu na tą nieszczęsną szyjkę macicy mam zakaz wysiłku czyli - bez seksu, bez dźwigania, bez włażenia na krzesła itp., bez dłuższych spacerów i właściwie to mam leżeć jak najwięcej. Także mam nadzieję jeszcze, że uda mi się pojechać na tych kilka dni nad morze, walnąć się na plaży (oczywiście nie w największy gorąc, tego nie znosiłam nigdy), pogmyrać girami w wodzie i nie musieć sprzątać chaty ani gotować :rolleyes2:

4madlen bronisz się we wtorek?
 
Witajcie
Ja jestem po wizycie (o tym w odpowiednim wątku). Ledwie wróciłam do domu przez upał. Kto chce trochę słońca i stopni z term.?
 
nathani, trochę kilometrów będzie, ze 3-4 h drogi, jeśli bym jechała to przerwy po max. 2h. No i wyjazd pod wieczór, ale to wszystko jest jeszcze pod znakiem zapytania. Trochę się obawiam dalekiej podróży, ale mam wrażenie (sądząc po ostatnich wyjazdach prawie 3h i w dużym cieple) że powoli się żegnam z chorobą lokomocyjną :D
No i jak coś to sprawdziłam, szpital gin. mają "w razie w", ale oby nie...
 
U mnie dzisiaj domowe przedszkole...


Gratuluję udanych wizyt...

Nie wiem, czy u Was też taka parówka, ale u nie jest jak w saunie... chhce mi się spać...

Wczoraj poczułam kilka mocnych kopnięć... a dzisiaj cisza... ale dzidziuś jest jeszcze mały więc tak może jeszcze być długo...

Z pokoikiem dla malucha, to na razie dzidziusiowi nie będę nic meblowała, jedynie muszę Młodego umeblować, żeby już był w swoim pokoju...a dzidziuś dostanie wsio po Wiktorku...
 
witam :-)
Betiks 100 lat dla corci ;-)
Lili dobrze,ze syropek przyniosl ulge ;-)
Sarka u mnie taka wizyta u polskiej gin to koszt £270 :szok:,nie stac mnie na to w Dublnie jest taniej ale doliczyc koszt dojazdu etc to wyjdzie mnie to samo,co u mnie w miescie..wiec musze zadowolic sie prowadzeniem ciazy przez tutejszych lekarzy i wierzyc,ze wszystko bedzie dobrze :tak:
gratki udanych wizyt :-)
 
reklama
Cześć i czołem

Oczywiście jak podejrzewałam nie obyło się wczoraj od bólu głowy, normalnie zdychałam. Ale skończyłam prace mgr poprawiać i 12 lipca obrona mnie czeka. Robiłam dzisiaj zdjęcia do dyplomu i myślałam że się popłacze przy odbiorze wyglądam na nich jak pulpet, mogłam o zdjęciach w marcu pomyśleć na początku ciąży jak jeszcze nie byłam gruba i opuchnięta :-(. Wszystkim życzę miłego dnia i odpoczywajcie dużo i nie wychodźcie najlepiej z domu jak możecie bo aż strach tak dzidziusia męczyć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry