Lilith, aleś sobie podróż wybrała

Znad morza w góry
Ja ruszam jutro nad morze, czeka mnie ze 4h jazdy i już mdleję na samą myśl

Przynajmniej Małemu możesz dać jakieś prochy na drogę, ja sama mam chorobę loko... a opaski na nadgarstki u mnie nie działają :-(
Fiolka, do wczoraj myślałam, że dobry mąż w ciąży to mit, a to jednak może być prawda, wow!
Wiecie, jakby mój pracował, to okej - zmęczenie + ta pogoda, ale on też ma teraz wakacje, no

Lub coś pomiędzy wakacjami a bezrobociem, tak czy inaczej siedzi całe dni w domu i z wielką łachą mi pranie wyniesie :/ nosiłabym sobie sama, ale zakaz dźwigania obowiązuje.
Burzy mi się tu, że taka podróż, taki gorąc, że jak ja dojadę, to mu tłumaczę że bardziej męczące jest jego zrzędzenie, konieczność gotowania czy rozkładania łóżka, a nawet zmiatanie podłogi - ale myślicie, że wpadło mu do głowy zrobić to za mnie?
Dziewczyny, podziwiam Was za chęci do pichcenia, jak mam wejść na dłużej do kuchni a jeszcze gotować/smażyć czy piec to uciekam z powrotem

Szukam pomysłów na szybki obiad, bo za długo w tym upale nie wystoję. Nie mam jak otworzyć inaczej okna tam i jest ZERO powietrza, ale oczywiście mój mąż ma rozwiązanie - zamów pizzę. Bo żeby on coś ugotował to nieee
