reklama

Mamuski grudniowe

Witajcie! upałów ciąg dalszy. Wiatrak nie daje rady, źle się śpi. Alergia mnie meczy okrutnie:no:
lil udanego wypoczynku fajnie masz Zakopane lubię
Moje terminy porodu
wpisany w kartę 30.12.2012
według OM 28.12.2012
według USG genetycznego 26.12.2012
Ania tak jak Ty;-)
poprzednie ciąże przenoszone zobaczymy jak teraz będzie
 
reklama
Witam się i ja. Wstałam o 6 bo przecież dzisiaj wolne więc po co dłużej spać:wściekła/y: Pranie zrobione, kuchnia lśni, zaraz córkę wyprawię do szkoły (ostni dzień) i zabieram sie za kurze i odkurzanie.
Mąż też mnie doprowadza do szału bo wiecznie zmęczony pracą (6dni po 12-14h) ale co zrobić, ehhh...
Pogoda taka sobie czyli ciepło z lekkimi opadami deszczu a ja chcę słońca!!!
Lilith życzę udanego wypoczynku:-)
 
Lilith, aleś sobie podróż wybrała :szok: Znad morza w góry :szok:
Ja ruszam jutro nad morze, czeka mnie ze 4h jazdy i już mdleję na samą myśl :-D Przynajmniej Małemu możesz dać jakieś prochy na drogę, ja sama mam chorobę loko... a opaski na nadgarstki u mnie nie działają :-(

Fiolka, do wczoraj myślałam, że dobry mąż w ciąży to mit, a to jednak może być prawda, wow!
Wiecie, jakby mój pracował, to okej - zmęczenie + ta pogoda, ale on też ma teraz wakacje, no :angry: Lub coś pomiędzy wakacjami a bezrobociem, tak czy inaczej siedzi całe dni w domu i z wielką łachą mi pranie wyniesie :/ nosiłabym sobie sama, ale zakaz dźwigania obowiązuje.
Burzy mi się tu, że taka podróż, taki gorąc, że jak ja dojadę, to mu tłumaczę że bardziej męczące jest jego zrzędzenie, konieczność gotowania czy rozkładania łóżka, a nawet zmiatanie podłogi - ale myślicie, że wpadło mu do głowy zrobić to za mnie? :crazy:

Dziewczyny, podziwiam Was za chęci do pichcenia, jak mam wejść na dłużej do kuchni a jeszcze gotować/smażyć czy piec to uciekam z powrotem :P Szukam pomysłów na szybki obiad, bo za długo w tym upale nie wystoję. Nie mam jak otworzyć inaczej okna tam i jest ZERO powietrza, ale oczywiście mój mąż ma rozwiązanie - zamów pizzę. Bo żeby on coś ugotował to nieee :angry:
 
Witam sie i ja:)
Ja to jestem glupia, mówie Wam :) dzis sobota i M. Pracuje od rana przy ciężarówkach więc moja kolej na poranne sniadaniowe zakupy. Wstałam wyszykowałam się, i chce jechac ale M. Pojechał po części jakieś wiec jak spałam zamknął dom na klucz a moje klucze w samochodzie :) ha! Wyjdę oknem bo przecież to parterowy dom- pomyslałam no i zawisłam z nogami za oknem!!! Nie sądziłam że to tak wysoko jednak:) myśle sobie: kurde nie skocze, wracam... Ale jak?! Nie mogłam sie z powrotem wgramolić do domu... Pewnie sąsiedzi mieli niezly ubaw, a u jednych jest ekipa chlopakow co dach remontuja to az slyszalam jak sie smieja:) no nic poczekalam na M mojego wybawcę i zdjął mnie stamtąd:p sniadanie sie opoznilo ale bylo smiesznie :D

Teraz ide do nauki, bo wczoraj caly dzien byla u mnie julka i nie zajrzalam do niczego... A wieczorem idziemy do znajomych... Wiec tez sie musze spinac:)
 
4madlen niezła historia :-D
Vivienne współczuję z tym mężem. Niektórych to chyba tak mamusia wychowała, że sami palcem nie kiwną, bo przecież wszystko samo się zrobi i pod nos przyjdzie :crazy:
Na mojego czasami ponarzekam, ale generalnie większość zrobi o co się go prosi, czasami nawet bez proszenia. Ale też wiele próbuje ułatwiać, bo ja w pierwszej ciąży do 6 miesiąca na kolanach myłam podłogi szmatą, a on to musi mieć mopa ;-) Okna pomyje, do pracy jak ma na 18:30 to on gotuje obiady i czasami jak ma nocki. Tyle że przeważnie trzeba wszystko wymienić co jest do zrobienia - jak proszę o umycie pieca, to w domyśle mam od razu blat, ale to trzeba wyszczególnić, bo on sam na to nie wpadnie :-D
 
Rozpływam się :sorry2:

Vievienne udanej podróży :)
Oj przykro mi z powodu Twojego chłopa ale chyba to większość tak ma
Choć mój tata podobny do mojego D. głównie w domu mój tata sprzątał
może dlatego znalazłam sobie takiego chłopa.
Albo przeciwstawne to do mnie bałaganiary i zołzy :-D
Mój to teraz pracuje i w tygodniu i w weekendy bo lepiej płacą i śmieje się on że musi
zarobić na grudzień

Vievienne ja mam wiatrak taki stojący to trochę lżej ustawiam blisko
aneksu kuchennego i jest ok.
Choć przed ciążą uwielbiałam gotować teraz z musu wchodze do kuchni
ale mi się chce murzynka a już mojego nie będę o to męczyć :)

4Madlen o matko :-D ale się uśmiałam

Anka coś faceci jednak z tym mają odwieczną sklerozę ;)
Dlatego ja mojemu listę robię :D
 
Tak tak, dokładnie jak piszesz! Mój jest leniem dzięki mamusi, a jak próbuję przekierować mu myślenie to zjawia się moja mama i podstawia zięciowi wszystko pod nos :crazy: RAZ go zapędziła do wspólnego mycia okien, i tyle. I tak jak mówisz - nie powiesz konkretnie co ma zrobić to nie wpadnie na to, że przy okazji można było... no po prostu porażka. A jaki bulwers że ZNOWU ma pranie wynieść, ZNOWU sprzątnąć łóżko, ZNOWU mi coś podać, to wiecie, nie spodziewałam się tego po nim. A nawet wczoraj usłyszałam "a kiedy Ty zrobiłaś coś dla mnie?"
Jak ja Wam zazdroszczę tego, że przede wszystkim Wasi gotują! Mój ma w repertuarze pizzę albo lasagne, z zupami sobie jakoś też radzi, ale kurde tak się rozleniwił, że hej...

4madlen, Ty to masz pomysły, jeszcze w ciąży, babo! Należy Ci się mocne skarcenie za ganianie po oknach :angry:

Fiolka
, też zabieram wiatraka na kuchnię, ale mi wtedy czasem gaz gasi :baffled: bez tego to nawet nie idę ;) Teraz oprócz upałów zaczyna mnie męczyć długie stanie, więc staram się ograniczać w gotowaniu, zwłaszcza, że potem trzeba się wystać przy zmywaniu...

Wiecie co, laski? Zaczynamy dziś 20 tc!!! Półmetek! :happy:
 
Ostatnia edycja:
Vievienne ale bym nawrzeszczała na Twojego męża :wściekła/y:
Mój całe szczęście rozumie ale jakby tak spróbował nie to by popamiętał.
Może mu wygarnij albo porozmawiaj że Ci ciężko w końcu jesteś w ciąży!
ja mam płytę zamiast palników więc przynajmniej tyle ;)
a siadam też co jakiś czas...
choć u nas zawsze jest taka umowa że kto robi miadanie/obiad/kolację to druga osoba zmywa
choć teraz mój D. nawet garów mi nie pozwala myć jak jest w domu:sorry2:

Gratulacje u mnie dopiero 16 tydzień ;)
 
Witam się i ja

Wstałam dzisiaj o 9:00, wreszcie się wyspałam. Nie wiem dlaczego strasznie bolą mnie oczy, od kilku dni mam taki piekący ból i łzawię.
Nie moge sie doczekać ruchów mojego dzidziusia, czemu to tak długo trwa :-(. Ostatnio coraz częściej o porodzie myśle i to tyle czasu jeszcze zostało a ja już chce.
 
reklama
Vivienne mój to taki, że nie gotuje, sprząta od wielkiego dzwonu tylko łazienkę a reszta należy do mnie. On mówi, że zarabia na dom i moje wydatki (ja też pracuję) a do mnie należy sprzątanie i gotowanie. Takie wychowanie, bo teściowa miała trzech synków, którzy byli nauczeni do podania pod nos a ja tutaj cos od niego chcę i to takie dziwne dla niego.:no:
4madlen toś sobie wymyśliłaś, przez okono:-D Sama pewnie był wyła ze śmiechu jakbym coś takiego zobaczyła:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry