ankka02
Fanka BB :)
Kiedyś twierdzili, że lepsze nacięcie niż pęknięcie, a teraz podobno odwrotnie
Mnie nie nacinali, ale tak jak u Ciebie Sarka poród postępował tak szybko, że pękłam w pochwie i miałam dwa szwy. I to w sumie nie było nic strasznego, szwy rozpuszczalne, nic mnie nie ciągnęło, mogłam normalnie siedzieć. A masaż pewnie i tak nic nie da, jak się trafi na położną, która nacina wszystko jak leci, bo tak jej łatwiej. Mój poprzedni lekarz też miał takie podejście, nacinał jak weterynarz, dziewczyny się skarżyły, że lepiej na niego nie trafić przy porodzie, bo każda jak leci miała po 16 szwów...
Mnie nie nacinali, ale tak jak u Ciebie Sarka poród postępował tak szybko, że pękłam w pochwie i miałam dwa szwy. I to w sumie nie było nic strasznego, szwy rozpuszczalne, nic mnie nie ciągnęło, mogłam normalnie siedzieć. A masaż pewnie i tak nic nie da, jak się trafi na położną, która nacina wszystko jak leci, bo tak jej łatwiej. Mój poprzedni lekarz też miał takie podejście, nacinał jak weterynarz, dziewczyny się skarżyły, że lepiej na niego nie trafić przy porodzie, bo każda jak leci miała po 16 szwów...

Już wróciliśmy do Poznania, więc kartki dojadą sporo po nas... 
Importuję właśnie zdjęcia z wakacji, po jakiejś selekcji może gdzieś się pokażemy