reklama

Mamuski grudniowe

reklama
misia Mery i Stasiu (własciciele ) juz sie zapowiedzilei za nas odwiedzą i na pewno to bedą chrzciny Laury ( o ile nie dorósł jej fiutek :-p ) Mąż sie smieje ze Stasia na chrzestnego weźmie ehheeh bo nikogo nie ma :P A męża kuzyn bardzo dobrze ich juz zna bo jezdzi do nich co roku od 1994 roku.

Niedawno poszłam do sklepu z synkiem i stwiedzilam ze musze sobie zrobic 2 dni przerwy od chodzenia :P tak mnie uda i posladki bolą ze masakra...jutro musze sie zwarzyć...bo po takim pysznym jedzonku na bank przytyłam...albo moze to wszysto wychodziłam i jeszcze schudłam hehhe :P
 
Witajcie kochane brzuchatki.

U mnie caly czas rodzina mojego N z wizyta wiec spedzamy czas razem i do neta prawie nie zagladam.
Nie wiem czy uda mi sie was nadrobic.

Mialam fatalna noc. Bylo potwornie goraco i jakoze nasza sypialenie, ktora ma klimatyzacje, odstapilismy tescia, spalismy w malym pokoju gdzie bylo potwornie goraco i nie dalo sie spac. Koniec koncow o 3 w nocy poszlismy spac do ogrodu, co za ulga bo na dworze bylo tak przyjemnie. Calkiem fajnie sie spalo tak to 7 rano, bo pozniej zaczely nas atakowac muchy i wrocilismy do naszego goracego pokoiku.
Mam nadzieje ze dzisiaj w nocy nie bedzie az tak goraco i unikniemy nocnych wycieczek...
 
Misia ja luteiny nie brałam, ale brałam duphaston.
Od 5tc albo od 4tc go brałam i wziełam tylko 3 opakowania.
Czyli już długo nie biore :-)
Z Laurą też brałam jakoś 3 opakowania :-)
 
vivienne to nie plecy tylko klate i brzuch sobie moj M poparzyl, jeszcze go w niektórych miejscach boli ale od wczoraj schodzi skóra, i go obieram... Teraz nawilżyłam go oliwka bo wtedy ładniej odchodzi i czekam az sie wchlonie:) glupek sie porazenia dorobil, mial goraczke przez dwa dni ale sie nie przyznal zebym go do lekarza nie wyganiala... Ma nauczke bo nie mógł sie ruszac przez 5 dni fopiero od dwóch dni ręce może podnieść i sie normalnie napić... Ah te chłopy... :D
 
Witajcie. Muszę was nadrobić cały dzień poza domem świętowaliśmy urodziny Saruni.
4 lata temu męczyłam się jeszcze na porodówce :-p

Nathani to podobnie jak ja :-) Myśmy wczoraj świętowali 4 urodziny Adasia , a Młody urodził się 15.07 o 2:30 rano z tej okazji też dostałam od M.bukiet róż :happy2:
Może nasze dzieci będę miały podobne daty narodzin :-D



Poza tym u mnie wszystko w porządku , wczoraj wróciliśmy znad jeziorka. Młody jeszcze został z Babcią. Było miło , ciepło i fajnie. Dla dzieciaków istny raj :happy2: My z M.do pracy , On już dziś , a ja na tygodniowe zastępstwo dla sklepu za koleżankę, a potem chyba jeszcze na tydzień pojadę nad jeziorko do Młodzieńca.
Natomiast dziecko w brzuchu coraz bardziej ruchliwe od jakiegoś czasu delikatnienie kopie. W środę mam wizytę więc może dowiem się już czy to chłopak czy dziewczyna...

Odezwę się jutro z pracy :happy2:
Miłego wieczoru
 
Sarka wątpię aby nie wziął :dry: mi powiedział że badania najważniejsze a byle czego nie nagra na płycie

Misia ja mam brać do 20 tygodnia

Nathani wszystkiego najlepszego dla córy :*

My wczoraj świętowaliśmy 3 rocznicę ślubu :-)

Ja padam.
Byliśmy u babci, był grill i pograłam w paletki
Zastanawia mnie czy mogę jeździć na rowerze?
 
4madlen sorry, że mi się pomerdało, ale tyle tu informacji że głowa puchnie z nadmiaru ;) Mój też poparzył sobie brzuch i boczki, ale tam nie obłazi, złazi mu natomiast skóra z rąk, ramion i pleców to płatami, ale na własne życzenie ;) Przez kilka dni był tak obolały, że zamiast swojego plecaka nosił moją torbę na plażę... różową i w kwiatki :-D a pierwszego dnia na wieczór też dostał gorączkę, 38,5 st :szok: na szczęście miałam aspirynę, to do rana mu zeszło, ale miał takie majaki że hej ;)
 
Hejka ja juz w lozeczku zaraz sapadm spac bo jutro do pracy:sorry2:

Sarka no my samochodem mam jakies 1250 km:unsure::unsure: ach zobaczymy jeszcze, bo jak nie to smigniemy do nas nad morze lub w gory i na tym sie skonczy:sorry2:

Fiolka no to my na jednym wozku z ta niewiedza jedziemy:cool2:

Dobrej nocki wpadne jutro po pracy;-)
 
reklama
fiolka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
Myślę że jazda na rowerze to większy wysiłek niż chodzenie po górach...zresztą jak jeździsz to pracują mięśnie brzucha...wiec moim zdaniem jazda na rowerze w juz zaawansowanej ciąży raczej do bezpiecznych nie należy.

Przed chwileczka obejrzałam American Pie zlot absolwentów...kurde smiałam sie chyba cały film :p super ... poczekam tylko az wejdzie jeszcze wersja z lektorem to obejrzę sobie jeszcze raz.

Zapomniałabym ...malutka zaczyna reagować na dotyk ..jak dotknę brzuszka to po jakimś czasie dostaje odezw delikatnym kopniaczkiem...chociaż dzisiaj jak jechalismy z zakopanego to nieźle wariowała w brzuszku i nawet kopniaki były bardzo wyczówalne...mimo jazdy samochodem :P.

Alanek kazał mi dzisiaj wsadzić pierwsze zdjęcie dzidzi do tej ramki co kupiłam dla maluszka .... nawet dzisiaj przed spaniem powiedział " boblanoc totamcie " kochany jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry