reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Hejka, już po pracy. Wróciłam do domu zmarznięta i lekko zmoczona bo strasznie wiało,lało i zimno. To jesień a nie lato!:wściekła/y:
Obiadek się robi a ja popijam gorącą herbatkę z miodem...
Karolar witam:-)
neska mnie sutki bolą bardzo ale przy dotyku tylko, może jakieś maści by pomogły?
madlen79 moja córka ma 12,5 roku i przy kupnie ciuchów jest masakra, kilka godzin łażenia i mierzenia a z tego może cos jej się spodoba. Ostatnio miałam szczęście bo sie obkupiła (wszystko jej jakoś podchodziło) i mam teraz spokój na kilka m-cy:tak:
Co do ruchów to ja czuję je codziennie a wczoraj to przykładałam stetoskop do brzucha w poszukiwaniu bijącego serduszka ale niestety nie udało mi się. Może zawcześnie albo było tak ułożone.
 
Ostatnia edycja:
Bulkasia to mnie pocieszylas,bo jzu myslalam,ze tylko to moje dziecko jest 'inne ':-D
ona ma tak samo..a mnie az nerwy biora :wściekła/y:jedyne co wczoraj i dzisiaj od razu jej przypasowalo to buty ..zobaczyla,przymierzyla i kupila..to az dziwne..
ale ciuchy..nosz kurde..:wściekła/y:to nie ,to nie..to ewentualnie..:wściekła/y::wściekła/y:,a ja sie gotowalam..,ale wkoncu jak ryknelam na nia,bo juz nie wytrzymalam,to sobie cos wybrala..:-D
zdecydowanie stwierdam,ze lepiej miec male dzieci :tak::tak::-D
Nathani ty te zsie doczekasz..juz na dniach :-), akiedy masz usg ??
 
A mnie już humor pourlopowy zniknął, trzeba wracać do rzeczywistości... i niestety poszukiwania mieszkania trwają, ceny jakie sobie życzą za najem są po prostu z kosmosu!!! Dziś jestem tym przerażona... do końca lipca musimy się wynieść, a nie mamy nic na oku... tylko się tym stresuję, co Dziecięciu na pewno nie pomoże. Ech, mieszkanie na walizkach mnie dobija :wściekła/y:
 
vivienne no niestety ceny sa masakryczne ... nie mieszkam w Poznaniu ale moja kuzynka wynajamuje mieszkanie i tez placi za nie jak za zboże.
Na pewno cos znajdziecie. Cierpliwości, no i nie stresuj sie tak bo to szkodzi dzidziusiowi.
 
Vivienne mam nadzieję, że uda Wam się cos znaleść szybko i w miarę niedrogo. Moja siostra cioteczna jest tam od kilku lat i też wiecznie wynajmowała a 4 m-ce temu kupiła z mężem mieszkanko w wieżowcu> Dostali kredyt i wolą płacić artęn swoje niz komuś kieszeń nabijać. Wiem, że z kresytem to nie jest łatwa sprawa ale nie mysleliscie o tym?
 
Joanna gratki :-) trzymam kciuki i daj znać od razu :)
u nas tez proszek drogi

Lilith koniecznie powiadom lekarza i pij dużo wody mineralnej ;)
Ja ogólnie niskie ciśnienie mam ale teraz to nawet było 120/70 :o ;)

Witaj Karola

Mummy głowa do góry dasz radę ;)

Madlen79 z tego powodu akurat cieszę się że czas leci teraz nie moge się doczekać
sierpnia bo zobaczymy razem z Moim malucha :)
a potem już z górki :-p tylko starzeję się i mam wrażenie że nic pozytecznego na razie nie zrobiłam:zawstydzona/y:
choć jedno się udało tzn maluch...

Ja mam wrażenie że czuję te bańki ;) Ale czy to nie jelita nie jestem pewna
tak więc czekam cierpliwie
 
Dzięki Dziewczyny za wsparcie, mam dzisiaj okropny nastrój przez to, ryczę co chwilę, jak tylko o tym pomyślę.

Nawet nie mamy co myśleć o kredycie - mój mąż do tej pory był na umowie zlecenie, teraz nie ma żadnej umowy, ja mam o pracę ale na zastępstwo do nie wiadomo kiedy, także zerowa zdolność kredytowa.

Jest też niby opcja, że kredyt wziąłby nam ktoś z rodziny, ale nie chcemy się w to babrać póki mąż nie dostanie jakiejś stałej pracy. Przez rok moglibyśmy wynajmować, może trochę dłużej, i jakby miał pracę bardziej pewną to można by było działać. Bo jak się okaże że w Poznaniu nas nie chcą do pracy to nic, tylko zwijać toboły, zwalić się teściom na głowę i popaść w chroniczną depresję...

Naprawdę, spotkaliśmy tylko jedną babeczkę w naszych poszukiwaniach która nie zdzierała z człowieka skóry, ale mieszkanie za ciemne i zamiast dwóch pokojów był pokój z wnęką bez okna, więc dla Dzidzi odpada... :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry