Hej brzuchatki mnie znow 2 dni nie bylo i tylko nadrabiam co u Was slychac takze jestem na bierzaco:-)
Wspołczuje takich sasiadow, ja na szczescie mam tylko jednego bo mieszkam w domku laczonym czasem tez tak zapuszcza muze, ze mam go serdecznie dosc ale naszczescie jest to powiedzmy w granicach rozsadku i popoludniowych porach wiec w nocy moge spac spokojnie:-)
Trzymam kciuki za magisterke napewno bedzie 5

Strasznie jestem ciekawa Waszych jutrzejszych wizyt ja musze czekac az do poniedzialku tylko, ze to juz moj ostatni skan a pozniej lipa.. zazdroszcze Wam tych czestych skanow

U mnie nie ma zadnej siary jak narazie ale nie smuce sie z tego powodu, wazne zeby tylko bylo jak dzidzius sie urodzi

Prawo jazdy napewno nastepnym razem bedzie zaliczone spiewajaco i nie ma sie co zniechecac do odwaznych i cierpliwych swiat nalezy

Co do mojego urlopu to super bylo by pojechac sobie gdzies i wiem , ze w drugim trymestrze jest znacznie bezpieczniej latac ale ja jednak wole teraz sie przemeczyc a potem z duzym brzuchem siedziec w domu i sie relaksowac niz zapierdzielac do pracy a ja tutaj sama jestem wiec na pomoc przy dzidzi tez nie bardzo moge liczyc wiec tak sobie troszke naladuje baterie przed porodem przynajmniej mam taka nadzieje

Sorrki dzieczynki, ze tak bezosobowo ale napewno kazda wie, ze to do niej a po nadrobieniu tylu stron to musicie wybaczyc skleroze co do nickow

Ja wczoraj umieralam z bolu brzucha najpierw z lewej strony potem prawej wiec postanowilam isc spac jak sie obudzilam to cala gora brzucha mnie bolala masakra jakas a na koniec zwymiotowalam wiec mialam cool dzien i tak w kolo jak nie kregoslup to brzuch, sennosc liczylam ze ten drugi trymestr bedzie bardziej dla mnie pozytywny no ale coz nie trace nadziei
Wybaczcie, ze tyle tu nabazgralam

Milego wieczorku i buziaki dla kruszynek :*