reklama

Mamuski grudniowe

A jak nie da rady to inwestuj w przyjaźnie, czasem mogą być trwalsze niż więzy rodzinne.
tylko że z tym też kiepsko:zawstydzona/y: Nie wiem dlaczego nie umiem trafić na bratnią duszę albo chociaż jakąś normalną osobę :| Wszystkie moje "koleżanki" (można zliczyć na palcach jedej ręki) są jakieś dziwne. To znaczy gadają o sobie głównie a o mnie niekoniecznie. Ech szkoda pisać, dziś mam jakiś dzień użalania się nad sobą :-(
 
reklama
Fiolka - po prostu gorszy dzień, w którym łatwo się zapętlić w niską samoocenę. Poczekaj na jutro, na spokojnie, póki co się wyśpij porządnie, postaraj się nie myśleć, wstaniesz z lepszym nastawieniem :) Ja też mam nieraz dni użalania się nad sobą, najważniejsze to nie dać się pogrążyć na zbyt długo. Trzeba wstać, "odwrócić łeb do słońca", nawet tą resztką sił i nie tracić wiary w siebie.

A na bratnią duszę czasem nie tak łatwo trafić, i pamiętaj - nie ilość, a jakość, wystarczy jedna ale solidna. Na każdego gdzieś tam czeka ;) Teraz się nie zamartwiaj, bo nie jesteś już sama - nosisz pod sercem małe szczęście i nie pozwól mu doznać tylko smutku. Pamiętaj - co Tobie to i Dziecięciu, musisz dotleniać je radością. Wiem, że czasem trudno, ale dasz radę :) My Cię tu będziemy wspierać :*
 
Dziendobry....

No i do pracy, a mi sie tak nie chce:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: w weekend bylo tak fajnie w domku:sorry: jedyne pocieszenie ze to tylko dwa dni i urlop:-) albo azzzzz dwa dni:sorry:

Milego dnia.
 
Witam :)

Fiolka kochna jestem pewna że w Twoim złym stanie ducha maczają palce hormonki ciążowe ;) takie dni czasem są teraz normą. Jesteśmy wyczulone na swoim punkcie a ktoś na naszym - niekoniecznie. Ważne że mąż który jest codzień blisko "zauważa" Cię. Uwierz że ja nawet tego nie mam, w codziennym zabieganiu i obowiązkach przy dzieciach moja ciąża dla innych to niemal powszechność:confused2: ale najważniejsze że dla mnie jest ważna i szczególna.

Gratuluję kopniaczków :) Ja kilka razy tak oberwałam że sie wystraszyłam, serio - zdziwona jestem siłą mojego syna:-D

Vivienne super że się już z przeprwadzka uporaliście:-p jeszcze raz gratuluję mieszkanka i życzę żeby się dobrze tam z maluchem mieszkało. A na którym to piętrze?

cinamona jak tam synek siostry?
 
Witam się z rana, po śniadanku i zaraz ruszam do pracy a potem o 15:30 mam usg, trzymajcie kciuki:tak:
Fiolka bedzie dobrze kochana, moc pozytywnych mysli Ci wysyłam:-D
Wiolka jak tam dzisiaj Nastka?
Vivienne to super, że wszystko poszło gładko i teraz pozostaje Ci cieszyc sie nowym mieszkankiem i spokojnie przetrwać do grudnia.
 
Dzień dobry przespalismy cala noc rano byla mała pobudka bo miala biegunke ale pozatym cisza zobaczymy jak będzie dzisiaj narazie brzuszek nie boli Fiolka-kochana nie denerwuj sie nasze humorki też sie zmieniają pod wplywem hormonów co niektorzy uważają za fanaberie ale sie nie przejmuj najważniejsza jesteś ty i bąbelek:-) Vivienne-to super że sie przeprowadziliście mam nadziejej ze będzie wam sie dobrze mieszkalo Noukie-życze zeby szybciutko ci dzień zlecial i mam nadzieje że jutro też ci szybko zleci i będziesz mogla odpoczywać:tak: Bulkasia tobie również milego dnia w pracy i &&&&&&&&&& za usg:-) Milego dnia wszystkim:happy:
 
Witam i ja :-)
Noukie tylko dwa dni :-) Tylko :-D Szybko zleci :-p
Wiola jak Nastka? Może coś na żolądku stanelo?
Bulkaasia kciuki zaciśnięte :-) Oby Maleństwo zechcialo pokazać Mamusi co ma między nóżkami :-p... Powiedz, że Mamy się wstydzić nie musi :-D Może poslucha :-p
Fiolka tule mocno :-) Masz nas i męża :-) Wiem, że wirualność nigdy nie odda rzeczywistości... Ale chyba lepszy wirtualny przyjaciel niż żaden ;-) Glowa do góry :-) Będzie dobrze :-) Może teraz czujesz się osamotniona, ale pewnie jak już Maluszek będzie z Wami, będziecie wychodzić na spacerki poznasz nie jedną Mamusie i się będziecie najpierw wzajemnie zachwycać Dzieciaczkami, później wymieniać troskami:-p a skończy się na wspólnych kawkach i zabawach Dzieci :-)
Vivi super, że tak sprawnie Wam poszlo :-) I najważniejsze, że Wam się podoba :-) I Marysi :-)

Ksawi zaczyna coraz mocniejsze kopniaki (pięściaki:-D) zadawać :-) Wczoraj się smyralam po brzuchu, ale jak polożylam rękę wyżej to kopal, a jak polozylam tam gdzie jest to cisza :-D Udawal, że śpi :-D
Musze iść lepetynke umyć a mi się nie chce :-) A trzeba wyjść...
Wczoraj wracaliśmy od teściowej i zlapal nas solidny deszcz :-) Laura jak zobaczyla, że leje to mówi do mnei tak, żeby tata nie szlyszal :-D:"Mamo chcę chodzić" :-) No to wyciągnelam ją z tego wózka :-D Radocha z deszczu jak nie wiem :-p A największa z kaluż :-D (Pozwalamy jej jak pada i ma bose nogi tzn. bez skarpetek np. w sandalkach albo w klapciach :-)) A w domu już konkretne grzanie cialka bylo :-) Siedziala opatulona w ręczniku ;-) Co jej się też podobalo :-) Szybko się ogrzala a po 20.00 już śpiochala :-)
 
Cześć

mam takie pytanko do dziewczyn co chodzą prywatnie do ginka. Na ostatniej wizycie skierował mnie na badanie glukozy z obciążeniem 50 g, a więc kupiłam te 50 g glukozy ale to jest proszek no i co teraz? Mam przed badaniem to w domu rozpuścić i przywieść do przychodni i po pierwszym badaniu krwi wypić?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry