reklama

Mamuski grudniowe

Czesc mamusie :)
dawno nie zagladalam tutaj... ale juz sie poprawaiam
W piatek mialam polowkowe usg. Dzidzius zdrowy i wyjatkowo spokojny podczas badania. Bedzie synek i w dodatku chyba pilkarz takie kopniaczki mi serwuje. Kiedy zapytalam ginekolog czy jest pewna, ze to chlopiec odpowiedziala: że to tylko jej opinia co wy o tym myslicie?
 
reklama
Ania-chyba sie czymś przytruła tylko tak dziwnie że cały dzień wczoraj męczyl ją ból brzuszka a ani biegunki raz wymioty ale to po smekcie i dopiero dziś nad ranem biegunka:eek: Mała musiala uroczo wyglądać tak sobie brodząc w kałuży:happy: Clodi-weź z sobą glukoze w proszku oni na miejscu powinni ci rozpuścić zazwyczaj rozpuszczają po pierwszym pobraniu krwi trzeba to wypić;-) i godzine czekasz aż pobiorą po godzinie krew ja miałam wyniki odrazu Karola-moŻe nie jest pewna jeszcze na 100% skoro tak powiedzila ja bym tak pomyślała na następnym usg może będzie lepiej widać :tak:to wam na 100% powie
 
Witajcie,
Ja juz wrocilam z PL. Jak to dobrze byc w domu.
Narazie z malutkim mojej siostry bez wiekszych zmian, szukaja co mu jest i robia szereg badan. Ma bardzo slabe napiecie miesniowe – jest wiotki. Za dobrze to nie wyglada. Moja siostra 2 lata temu tez urodzila synka i mial to samo, chociaz wtedy dolozylo sie do tej choroby jeszcze wiele innych rzeczy – niskie przodujace lozysko, krwawienie, przedwczesna cesarka i niedotlenie maluszka. Niestety po 5 miesiacach maluszek zmarl :-( i nie zostal zdiagnozowany.
Jakie to zycie niesprawiedliwe. I teraz znowu to samo. Dlatego lekarze przypuszczaja ze to jakas choroba genetyczna czy cos.
Caly czas mysle czy u mnie wszystko jest ok. Jutro mam usg polowkowe wiec opowiem wszystko lekarzowi. Pewnie bedzie mnie uspokajal, ale i tak pewnie az do porodu bede troche niespokojna.
Bardzo wam wszystkim dziekuje za slowa otuchy, modlitwe itp.

Juz nie smuce i lece was nadrobic.
 
witam się południowo i pochmurnie :) właśnie wysprzątałam całą chałupę i mi plecy odmówiły posłuszeństwa wiec odpoczywam :) mężulek wróci i ma robić obiad, on bardzo dobrze gotuje więc bardzo mi to pasuje :)
wiolka przytulańce dla Nastki, mam nadzieję, że już jej lepiej... najwyraźniej coś jej nie posłużyło...
bulkaasia kciuki zaciśnięte ;-)
clodi to czy masz iść z roztworem czy z proszkiem to zależy od laboratorium. U mnie rozrabiają, ale myślę, że jak wezmiesz proszek to wodę mają wszędzie i Ci rozrobią. Weź sobie cytrynę bo np. ja bym bez nie przełknęła...
Ania ja sobie już marzę o spacerach z Antosiem w deszczu jak już bedzie brykał, obydwoje założmy płaszczyki i kalosze i bedziemy skakać w kałuży ;) a co! przy dziecku to i dorosłym można się powygłupiać :-D
Vivienne gratuluję udanej przeprowadzki, oby Wam się dobrze mieszkało :-)

a mam jeszcze takie pytanie: czy Wy jak np. sprzątacie łazienkę to używacie normalnie tej chemii do czyszczenia jak przed ciążą? bo ja się trochę boje tego i staram się używać tylko takie słabiutkie, które mi albo nie domywają łazienki albo muszę się naszorować, że hej... Dziś udrożniałam rury kretem i czułam, że gryzie w gardło więc szybko uciekłam z łazienki a M dokończył, ale może przesadzam?
 
Cinamona-wszędzie dobrze ale w domu najlepiej mam nadzieje ze dowiedzą sie co jest synkowi siostry faktycznie dziwne ze drugie dzieciątko też z podobnymi objawami sie urodziloa a w ciązy nie robili jest badań?(testu pappa,usg genetycznych)czegoś co mogloby wskazywać że coś sie dzieje?Nie denerwuj sie gemetycznie to niekoniecznie że u was w rodzinie tylko moze geny siostry i jej męża po prostu są jakieś wadliwe czasami tak jest,lekarze napewno znadją przyczyne 4Madlen-chyba sie lodami zaprawiła bo jako ostatnie jadła lody wieczorem tylko ja też je jadlam i kuzynki córa i nam nic nie jest,rączki miala czyste bojak wracaliśmy z zewnątrz to za każdym razem mełam jej:eek:nie wiem kiedy ona tak sie nam załatwila.Ja normalnie myje tymi samymi środkami co przed ciążą tylko ze mi nic sie nie dzieje ale jak czujesz że cie gryzie po gardlke czy coś to poprostu popros mężą o pomoc żebyś sie faktycznie nie nawąchala i nie przytrula zapachem bo każda kobieta na coś innego reaguje:happy:ja też posprzątalam popralam ubranka które kuzynka mi po swoich dzieciaczkach znalazła i spakowała i leże na łózku z lapkiem na kolanach
 
cinamona współczuję bardzo Twojej rodzinie... Bardzo to przykre i niesprawiedliwe... Niestety my ludzie nie mamy wpływu na wiele ziemskich spraw... Ściskam mocno i jestem dobrej myśli, Ty też bądź i staraj się nie zadręczać, u Ciebie będzie dobrze, wierzę w to!
 
witajcie.
viviene gratuluje przeprowadzki uwinęliście się :-)
wiolka - dużo zdrówka dla malutkiej.
bulkasia - czekam na wieści i trzymam mocno:tak:
cinamona - pamiętam w modlitwach
clodi - zależy od laboratorium u nas rozpuszczają sami
4madlen - ja używam tego samego
fiolka - ściskam Cię ciepło i wirtualnie tulę;-)
a ja dziś do torby szpitalnej dorzuciłam ręcznik...i przyszła Julia i zaczęła wymieniać co mi się przyda w szpitalu...i wiecie aż mnie dreszcz przeszedł na samą myśl że poród mnie czeka :sorry:
 
Nathani ty już torbe szykujesz? :-D
4madlen masz racje :-) Przy dzieciach to i dorosłemu głupio jak dziecko zachowywać się nie jest :-D:-D A jak łagodne nie domywają łazienki to jak przeszkadza to tak jak Dziewczyny mówią :-D Wykorzystać męża :-) A co :-p
 
cinamon nie martw sie na zapas, trzymam kciuki żeby Twojej dzidzi nic nie było, mam nadzieje że u Twojej siostry też sie wszystko wyjaśni i wyleczą maluszka, normalnie płakać sie chce jak sie słyszy takie historie :-(
 
reklama
Hej dziewczyny, wróciłam :-) W skrócie na razie powiem, że było pięknie, tylko krótko :happy: Odwaliłam już jedno pranie, jeszcze 2 czekają w kolejce no i muszę odespać dziś wczorajszą nockę. Wracaliśmy 14 godzin, o zgrozo :szok: bo takie były korki na pomorzu :wściekła/y:Wyjechaliśmy o 14, a w domu byliśmy o 4 nad ranem, masakra. Ale resztę później, teraz spróbuję was po części chociaż poczytać, bo całości pewnie nie nadrobię :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry