reklama

Mamuski grudniowe

zaglądam wieczornie na chwilke Bukasia oczywiście gartuluje serdecznie i bardzo sie ciesze że zadowolona jesteś po wizycie:tak: Fiolka-super że wyszłam z domu do koleżanki i pogadałyście zawsze to jakaś odskocznia,nie denerwuj sie kochana każde dziecko,każda ciaża jest inna moze ma dużo miejsca jeszcze i po prostu ty tych ruchów nie czujesz kiedy masz wizyte? Anka-wiesz co dziś lepiej jutro mamy wizyte u naszego lekarza więc ją dokladnie obejrzy i nam powie czy to cisza przed burzą czy koniec sensacjii żolądkowych:eek:ale na wszelki wypadek trzymam jej diete lekkostrawną i tak malo je,za to mnie coś dziś po brzuchu jeździ nie wiem czy coś od niej nie złapalam:confused2:
 
reklama
Fiolka-moze po prostu w calym tym stresie który ci towarzyszy przy wyczekiwaniu na ruch dziecka poprostu przeoczyłaś delikatne ruchy tlumacząc je sobie żoladkiem lub jelitami?:sorry: spokojnie wsłuchaj sie w swoje ciało napewno wszystko jest w porządku i dzidzia tam bryka a jak będziesz na wizycie to powiedz lekarzowi co cie niepokoi napewno ci coś poradzi żebyś sie niepotrzebnie nie denerwowała:-)
 
Bulkaasia, karola witajcie w klubie synusiowych mamuś :-)
ankka ja czuję w różnych miejscach. I z lewej i z prawej strony i pod żebrami... Wiem z poprz. usg, że po lewej str. ma nóżki, po pr. główkę, więc to pod żebrami to pewnie rączka :-D A co do pępka, to ja czasem czuję takie jakby ciągnięcie od środka i to jest niezbyt przyjemne. Tak sobie "wymyślam", że może niuniuś się pępowiną bawi i tak czuć to? Nie wiem. A czkawka jest tez fajna :-)
cinamona współczuję bardzo tobie i siostrze zmartwień z maluszkiem. Nic tak nie osłabia, jak bezradność, gdy człowiek oddał by wszystko,żeby maleństwu pomóc. My mieliśmy problemy z naszą Idusią po szczepieniach, z resztą nadal pewne rzeczy nie minęły. Lekarze wmawiali, że pewne anomalie i dolegliwości to jej "uroda" i w końcu rehabilitantka jednym pytaniem zmusiła nas do zbadania objawów przed i po szczep. i w końcu po konsultacji z neurologiem pewne rzeczy zaczęły się układać i przynajmniej poznaliśmy przyczynę jej dolegliwości. Choć oczywiście żaden lekarz otwarcie nie przyznał, że to powikłania poszczepienne :-( Ech, dużo by pisać...:confused2:
Poczytałam was trochę, ale już nie pamiętam więcej, gdzie i co u której z was i głupio mi :zawstydzona/y:
Fiolka podróż w sumie nie była zła powiem ci. Do Karwi, a właściwie Ostrowa jechaliśmy 5 godzin, z powrotem 14 i to był największy ból :no: Po drodze częste przystanki, bo albo ja albo mała na sikundę :-) Tak, że z częstymi przystankami, żeby się przewietrzyć czy choćby kolanka na chwilę rozprostować i ty dasz radę :tak: W sumie lepiej wcześniej, niż później tą rodzinkę odwiedzić, choć oczywiście ty najlepiej wiesz jak się czujesz. I rozumiem cię, że ten "depresyjny"nastrój sprawia, że wszystko jest be i do d. Ale dasz radę. Ściskam cię i całuję twoją kruszynkę w czółeczko, żeby się uśmiechnęło do mamusi :happy:
 
betiks ja odczuwam to samo...tak jak by malutka bawila sie pępowiną dziwne uczucie ... faktycznie.

Ania ja czuje ruchy praktycznie wszędzie dzisiaj najwięcej w okolicy pępka własnie i raz w żebra dostałam co mnie troszke zabolało
 
Dziendobry wczoraj nie mialam juz sily do Was tu zajrzec:sorry2: ostatnie dni w pracy no i wszystko musi byc zapiete na ostatni guzik:sorry2:, wiec i dzis ciezki dzien przede mna wczoraj:-( ledwo sie do domu dowleklam:sorry2:


Fiolka ja w niedziele jade do PL cos kolo 1150 km i mam nadzieje, ze dam rade;-)

A co do ruchow moje sie rozbrykalo i czuje malucha doslownie wszedzie:tak::tak::tak:

Milego dnia:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry