Fiolka_130
Fanka BB :)
Hej. Ja na chwilę.
Po koszmarnej nocy. A był tak długo spokój.
Jednak nasz kochany sąsiad wczoraj sobie kolegów sprosił (ja w ogóle miałam jakąś ciężką noc bo wcale spać nie mogłam
)
D. koło 3-4 musiał niestety iść tam bo włączyli sobie muzykę
a on do pracy na rano!
Niby wyłączyli ale tak przeokropnie oni się tłuką że co lekko zasnęłam to się rozbudzałam... Ale nawet nie byłam zła czy wściekła, muszę panować nad emocjami nawet w takich sytuacjach nie chce aby małe było smutne.
A i w ogóle spać nie mogłam bo tak mi buszowało w brzuchu że szok :shock:
ale chciałam to mam
Wszystko by było ok, pocieszałam się odeśpię rano ale niestety.
Rano zaczeli się tak tłuc w kuchni (nad naszą sypialnią) jakby kotlety tłukli
No ale co ja mogę. Ciekawe jak będzie dziś , jak cos pójdę z D. do niego i powiem że za pare miesięcy będzie go witać ciągle policja bo mi dziecko obudzi.
Po koszmarnej nocy. A był tak długo spokój.
Jednak nasz kochany sąsiad wczoraj sobie kolegów sprosił (ja w ogóle miałam jakąś ciężką noc bo wcale spać nie mogłam
)D. koło 3-4 musiał niestety iść tam bo włączyli sobie muzykę

a on do pracy na rano!
Niby wyłączyli ale tak przeokropnie oni się tłuką że co lekko zasnęłam to się rozbudzałam... Ale nawet nie byłam zła czy wściekła, muszę panować nad emocjami nawet w takich sytuacjach nie chce aby małe było smutne.
A i w ogóle spać nie mogłam bo tak mi buszowało w brzuchu że szok :shock:
ale chciałam to mam

Wszystko by było ok, pocieszałam się odeśpię rano ale niestety.
Rano zaczeli się tak tłuc w kuchni (nad naszą sypialnią) jakby kotlety tłukli

No ale co ja mogę. Ciekawe jak będzie dziś , jak cos pójdę z D. do niego i powiem że za pare miesięcy będzie go witać ciągle policja bo mi dziecko obudzi.
Lili-współczuje że mały czolo rozwalil ale takto z dziećmi bywa trzeba miec oczy dookola głowy Noukie-współczuje prasowania nie przepadam za nim ale jutro już w trase wyruszacie:-) Milego dnia wszystkim
A mam dziś do zrobienia 8kg ogórków kiszonych...
Dziś o 14 mamy iść obejrzeć mieszkanie znajomego M. Piętro domku jednorodz. chyba 3 pokoje. Mój M. potrzebuje duuużo miejsca na maszynki i narzędzia wszelakie, a niektóre są spore gabarytowo i ma tego trochę. Teraz się nie mieści nigdzie z nimi, a tam miałby garaż do wykorzystania. No i kawałek podwórka jest. Na parterze mieszka jakaś rodzina tego znajomego. Kosztowo wyszłoby nas tak samo, bo się tak M. dogadał jakby co. Bo tak pewnie byłoby więcej, bo ogrzewanie gazowe mają. Zobaczymy. Jak nam przypasi, to czeka nas kolejna przeprowadzka i już mi słabo na samą myśl, żeby te graty wszystkie znowu pakować itd. 
