reklama

Mamuski grudniowe

reklama
My po wizycie u dentystki Uwielbiam do niej chodzić :-D
Jeszcze 2 plomby do wymiany i jedna do poprawy i koniec
Aparat ściągnę i mam nadzieję na piękny uśmiech :-)
Mój D. mi chyba zazdrościł bo dziś był na piaskowaniu ząbków.
Po drodze byliśmy na lodach włoskich, to znaczy ja :-p
W ogóle kręgosłup odmawia mi posłuszeństwa :-(
Wczoraj wykąpałam psa, umyłam głowę i mało nie poryczałam się z bólu dziś to samo na wieczór:no:

Nathani brawo ludzie często kupują szczeniaki a w schronisku jest tyle bidul :(

Vievienne o ja uwielbiam jak mój mi robi śniadanie:tak: teraz niedawno miał 2 tyg. wolnego
to serwował prawie do łóżka :D
Podziwiam że myslisz o używaniu pieluszek dla mnie to strata czasu a ja leniwa jestem :P

Wiolka mam nadzieje że uraczysz nas zdjęciami sukni :-D

Eta tu masz dokładny temat ;) https://www.babyboom.pl/forum/grudzien-2012-f453/ciuszki-i-rzeczy-dla-dzidziusia-58959/

Anka trzymaj się :*

Lilith to dobrze że u Was lepiej ;)

Ale nam sie temat wyprawki rozwinął szkoda że nie w tym dziale co trzeba :sorry::-p
 
Moje drogie napewno zdjęcia wam wrzuce ze ślubu i sukni ja jestem w niej zakochana na górze ma gorset a od pasa w dół jest dużo tiulu które tworzą falbanki do samego dolu mi sie bardzo podoba a wy ocenicie czy wam sie podoba;-) padnięta jestem zaraz do spania:tak:
 
​ojej ależ wy dużo piszecie nie mogę nadążyć hehehe :)
ankaa
3mam kciuki by było wszystko ok, jak będziesz mogła daj znać co u Was. tule was mocno :)
czekam z utęsknieniem na burze, bo już mam dość tej duchoty grrr...
zaczyna mi być nie wygodnie w spodniach ;/ czas przerobić spodnie, tzn doszyć im pasek ciążowy... eh bo sie dzisiaj dość umordowałam, a mały walczył o swoje hehe
 
Eta a strać tylko jeden dzień na forum to już trudno nadrobić :P lepiej nie wyjeżdżaj na wakacje :rofl2:

U nas zapowiadali mega burze z gradobiciem na dziś i w ogóle jakiś armagedon pogodowy a póki co cisza... Tylko w poniedziałek było coś dziwnego z pogodą, mówią nawet o trąbie powietrznej, ale akurat byliśmy na zakupach i nas ominęło takie widowisko.

Mnie już też oprócz szortów i leginsów nic na tyłek nie wchodzi, niedawno zakupiłam drugie ciążówki, więc mam sztruksy i jeansy i więcej nie zamierzam inwestować. I tak większość czasu zacznę niedługo spędzać w domu. Myślałam że popracuję jeszcze wrzesień i październik, ale jeśli będę dalej sikać co 5 minut to marnie to widzę :eek:
Mój gin już mi wciska L4 więc chyba na długo po urlopie do pracy to ja nie wrócę...
 
Cześć dziewczyny

macie może jakieś wieści od Ankki ?
Ja wczoraj wieczorem fatalnie się czułam brzuszek miałam twardy jak kamień i ze strachu aż płakałam, no ale wszyscy mi mówili w domu że tak czasem twardnieje i mam sie tym nie przejmować. No ale jak tu sie nie przejmować jak lekarz Ankki ją do szpitala wysłał. Jeszcze tak duszno było że powietrza mi brakowało, mój oczywiście po piwku więc do szpitala sama bym musiała jechać a to 50 km. No ale cóż był minęło dzisiaj brzusio miększy tak że jestem już spokojna
 
dzień dobry. 22 ty Dzień n a liczniku, jeszcze 18 ...teoretycznie hii
4madlen pozdrowienia dla ani
fiolka Brutek tez byl wziety ze schroniska
clodi mnie też od wczoraj bardziej boli , dziś leżę ile się da. zobaczymy. leki biorę
 
Clodi jesteśmy na podobnym etapie tygodniowym i ja w zeszłym tyg. miałam takie bóle, pisałam tu o tym. Tez się martwiłam, ale jak widać to normalny etap. A że my kobitki wrażliwe, to się zamartwiamy, czasem na zapas :tak: Ja tylko patrzyłam na zegarek, czy to czasem nie są jakieś regularne skurcze, bo wtedy na pewno bym dzwoniła do gin. A w ogóle to wiecie, takie mi się fajne uczucia zaczynają pojawiać, takiej bezbrzeżnej czułości jak się mój malutki rusza, to takie cudowne jest i już chciałabym "wić gniazdo", tj. mieć już naszykowane łóżeczko, szafki wypełnione ciuszkami, pieluszkami itp. Nie mogę się już doczekać tego momentu:sorry2: Ale póki co, to przed nami przeprowadzka, więc dopiero w październiku będę mogła zacząć realizować swoje plany, bo tu jesteśmy do końca września. No chyba, że nam się jeszcze coś odmieni po drodze:rofl2:
Viv jak ci wciska to bierz i odpoczywaj, po porodzie się narobisz:-)
Ciril bo w ogóle najpierw się "programuje" dziecko, że ma się załatwiać w pieluchę, a potem nagle odwrót o 180 stopni i dzieciak "głupieje";-) Dlatego to nie jest łatwe. Bez względu na rodzaj pieluch. Różnica jest taka, że na tetrze ten etap siłą rzeczy przebiega szybciej, ale jest więcej prania; z pampkami jest więcej śmieci no i trudniej się odzwyczaja. A skoro i tak będę siedzieć z małym w domu, to może być w tetrze, co 2 godz zmieniane (no chyba, że pójdzie kupka w międzyczasie). Pampki planuję tylko na wyjścia, wyjazdy itp.
cinamona myślę, że po 5 bodziaków wystarczy, bo dzidziuś szybko rośnie na początku :tak:
4madlen pozdrów Anię od nas wszystkich i powiedz, że tęsknimy :tak:
Ależ mi się chce spać :dry:
 
reklama
U mnie nie da rady na tetrze...W weekendy do szkoły, w tygodniu praca... Moja mama już niestety ponad 60 lat, więc nie narażę jej na pranie pieluch, a weekendy mąż...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry